Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#biologia

Kosmonauta

w Nauka

11piorunów

Maliny pomogą przy dolegliwościach wątroby?

Wysokokaloryczna dieta, składająca się z dużej ilości przetworzonej żywności może prowadzić m.in. do niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Przejawy tego schorzenia może łagodzić spożywanie bogatych w polifenole malin. Na ile skuteczna to pomoc sprawdzają naukowcy z Olsztyna.

Wstępne badania in vitro przeprowadzone przez jego zespół na liniach komórkowych hepatocytów, czyli komórkach wątroby, wykazały, że polifenole z malin mogą regulować mechanizmy związane z rozwojem stanów zapalnych i rozwojem niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD). To jedno z najczęstszych zaburzeń funkcjonowania wątroby na świecie, dotykające ok. 15-30 proc. populacji. Tego rodzaju otłuszczenie wątroby powodowane jest dietą o zwiększonej kaloryczności, szczególnie u ludzi mieszkających w krajach ekonomicznie rozwiniętych, z łatwym dostępem do wysoko przetworzonego pożywienia.

Więcej informacji w artykule https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87535%2Cmaliny-pomoga-przy-dolegliwosciach-watroby-sprawdzaja-naukowcy-z-olsztyna
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Obserwuj też wartościowe tagi oraz @arcy

Twórca2piorunów

Wydaje mi się, że czytałem juz podobne informacje minimum rok temu. Dałbym uciąć rękę sąsiada za to.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Nauka

13piorunów

Mój wpis numer 100 będzie o robalach, bo lubię robale i mam nadzieję, że Wy też je polubicie.😁

---

Szczecioszczękie (Chaetognatha) nazywane też strzałkami morskimi to typ morskich zwierząt bezkręgowych. Mają wydłużony kształt i jedną lub dwie pary płetw bocznych oraz poziomą płetwę ogonową (którą uderzają góra-dół, gdy pływają - podobnie jak ssaki morskie i w odróżnieniu od ryb). Nazwa "szczecioszczękie" pochodzi od oskórkowych szczeci otaczających ich otwór gębowy (choć oczywiście, jako bezkręgowce, nie mają prawdziwych szczęk). Te szczeci służą do chwytania pokarmu - szczecioszczękie są drapieżnikami. Przystosowaniami do drapieżnego trybu życia są też wspomniane już płetwy (umożliwiające szybkie pływanie) oraz oczy, które - choć prymitywnie zbudowane - pozwalają na spoglądanie we wszystkich kierunkach.

Szczecioszczękie są zaliczane do organizmów planktonowych, chociaż osiągają stosunkowo duże (jak na plankton) rozmiary: do 12 cm. Występują w morzach całego świata, w tym także dwa gatunki w bałtyku: strzałka bałtycka (Parasagitta elegans) i strzałka mała (Parasagitta setosa). Szczecioszczękie są najczęściej szklisto-przeźroczyste, ale niektóre gatunki głębinowe mają zabarwienie czerwone i świecą w ciemności.

Przez długi czas nie było wiadmo, z jakimi innymi organizmami szczecioszczękie są spokrewnione. Ich charakterystyczną cechą jest to, że niektóre układy i narządy są u nich dobrze rozwinięte i wyspecjalizowane (np. układ nerwowy, pokarmowy czy lokomotoryczny), natomiast innych brak zupełnie (np. nie mają układu oddechowego, krwionośnego i wydalniczego). Podzielona na trzy części jama ciała wskazywała na pokrewieństwo ze strunowcami (w tym i kręgowcami, takimi jak ludzie) i w starszych systematykach, w tym np. podręcznikach akademickich, tak je umieszczano. Jednak rozwój zarodkowy wskazywał raczej na pokrewieństwo z robakami takimi jak nicienie (np. glisty i owsiki). Dopiero badania genetyczne pozwoliły ustalić pozycję szczecioszczękich na drzewie ewolucyjnym: okazało się, że są one blisko spokrewnione z mikroskopijnymi wodnymi żyjątkami wyróżniającymi się skomplikowanym aparatem gębowym (takimi jak np. wrotki czy szczękogębe). A więc do strunowców - w tym także i do nas, ludzi - jest im daleko i ostatecznie można je nazywać "robalami".

Należy też zaznaczyć, że płetwy szczękogębych nie mają nic wspólnego z płetwami ryb: są zupełnie inaczej zbudowane i w inny sposób powstają, choć pod mikroskopem wyglądają całkiem podobnie (mają nawet usztywniające promienie). Jak już wspomniałem, szczecioszczękie podczas pływania wyginają ciało w kierunku góra-dół, natomiast ryby - na boki.

Na zdjęciu przedstawiciel szczecioszczękich z gatunku Pseudosagitta maxima (jest dodana skala dla określenia rozmiarów).

Kosmonauta

w Nauka

11piorunów

Jeden z najstarszych eksperymentów naukowych na świecie wynurza się z ziemi.
Co 20 lat, pod osłoną ciemności, naukowcy wykopują nasiona, które 142 lata temu zostały ukryte pod kampusem uniwersyteckim.
_________________________________________________
Wpis jest tłumaczeniem artykułu "One of the World’s Oldest Science Experiments Comes Up From the Dirt" / Cara Giaimo / 21-04-2021 / https://www.nytimes.com/2021/04/21/science/beal-seeds-experiment.html
_________________________________________________
W czwartek rano, kilka godzin przed wschodem słońca, Marjorie Weber dotarła na miejsce spotkania na kampusie Uniwersytetu Stanowego Michigan. Trzech innych naukowców zajmujących się roślinami z tej uczelni już tam było, czekając w prószącym śniegu. Kiedy stali i dmuchali sobie w ręce, piąty członek ich ekipy, Frank Telewski, "wyłonił się z ciemności z łopatą przewieszoną przez ramię" - powiedziała dr Weber.

Kiedy wszyscy inni tłoczyli się wokół, dr Telewski, lider grupy, wyciągnął kopię mapy, narysowanej jak plan architektoniczny. Miała ona zaprowadzić ich do botanicznej wersji zakopanego skarbu: butelki wypełnionej piaskiem i garścią naprawdę starych nasion.

Dr Weber i jej koledzy są ostatnimi opiekunami eksperymentu Beala dotyczącego żywotności nasion: wielowiekowej próby ustalenia, jak długo nasiona mogą leżeć uśpione w glebie, nie tracąc zdolności do kiełkowania. Co 20 lat opiekunowie eksperymentu zakradają się pod osłoną nocy w sekretne miejsce, wykopują butelkę, rozrzucają jej nasiona na tacy ze sterylną glebą i sprawdzają, które z nich wyrosną.

Jest to jeden z najdłużej trwających eksperymentów na świecie - trwa już 142 lata. Botanicy z East Lansing mają nadzieję, że będzie trwał co najmniej przez kolejne 80.

To, co na początku było prostą próbą zmierzenia trwałości nasion, z biegiem lat przerodziło się w coraz ciekawszy eksperyment. Wraz z postępem technologicznym i wzrostem wiedzy, strażnicy mogą zrobić coś więcej niż tylko liczyć udane kiełki w każdej butelce. Mogą zajrzeć do wnętrza nasion, by sprawdzić, jak działają, zacząć ustalać, co decyduje o ich długowieczności, a nawet, w niektórych przypadkach, sprawić, że gatunki, które wydawały się skończone, wykiełkują ponownie. Wnioski z ich pracy mogą pomóc we wszystkim - od odbudowy zniszczonych ekosystemów po długoterminowe przechowywanie nasion roślin uprawnych.

Ale najpierw musieli znaleźć miejsce, w którym mogliby kopać.

W butelce, której szukał zespół, znajduje się ponad tysiąc nasion: po 50 z 21 różnych gatunków, od gorczycy czarnej przez koniczynę białą po szarłat czerwony.

W 1879 roku William James Beal, botanik z Michigan State, napełnił 20 takich butelek i zakopał je w rzędzie gdzieś na terenie kampusu. Wykombinował, że on - a później jego następcy - będą mogli wykopywać jedną z nich co pięć lat i sadzić w niej zakonserwowane nasiona.

Kiedy nasiona są rozsiewane przez swoich rodziców, nie zawsze rosną od razu. Pod każdym skrawkiem ziemi znajduje się konstelacja śpiących nasion, które "czekają na swój czas", powiedział dr Weber. Często leżą one w uśpieniu - przez sezon, kilka lat lub nawet dłużej - dopóki nie otrzymają odpowiedniego zestawu wskazówek, które pozwolą im wykiełkować.

Ta rezerwa roślin jest znana jako bank nasion. Odtwarzając go eksperymentalnie, dr Beal miał nadzieję lepiej zrozumieć, jak długo rośliny mogą przetrwać w glebie i co pobudza je do wzrostu. Prawdopodobnie chciał w ten sposób pomóc miejscowym rolnikom - sfrustrowanym niekończącym się pieleniem i zastanawiającym się, jak długo potrwa "zanim będą mogli mieć nadzieję na zmniejszenie się banku nasion, a ich nakład pracy spadnie" - powiedział dr Telewski.

Przez kilka pierwszych rund eksperymentu, wiele gatunków kwitło, a nasiona rosły łatwo po 10, 15 lub 20 latach. W miarę upływu kolejnych dekad większość z nich odpadała jeden po drugim. Pozostał tylko jeden niezawodny kiełkownik: Verbascum blattaria, zioło o rozłożystych liściach i żółtych kwiatach. Prawie połowa nasion Verbascum z butelki z 2000 roku zakwitła, mimo że od ponad wieku znajdowały się w stazie pod ziemią.

Dziś rolnicy nie potrzebują takiej pomocy w walce z chwastami, jaka skłoniła Beala do zakopania butelek. Ale naukowcy zajmujący się roślinami zainteresowali się kwestią tego, które nasiona są trwałe i w jaki sposób, z innych powodów.

Glebowe banki nasion leżące u podstaw różnych siedlisk są "wielką niewiadomą" w ekologii odtworzeniowej, ponieważ eksperci próbują promować rodzime gatunki, jednocześnie zwalczając te inwazyjne, powiedział Lars Brudvig, adiunkt w Michigan State i inny członek zespołu eksperymentującego z nasionami Beala. W niektórych przypadkach, nasiona zagrożonych lub dawno zaginionych roślin mogą nawet ukrywać się w glebie.

Inni badacze pracujący nad kwestiami długowieczności i kiełkowania mogą zachowywać nasiona w kontrolowanych warunkach klimatycznych lub badać bardzo stare nasiona, które przypadkiem znajdą. Jednak eksperyment dr Beala jest najdłużej trwającym eksperymentem z nasionami, w którym połączono warunki naturalne z dokładnie zarejestrowanymi danymi, powiedziała Carol Baskin, profesor nauk o roślinach i glebie na Uniwersytecie Kentucky, która wykorzystała wyniki eksperymentu w swojej pracy.

"Myślę, że profesor Beal ma tu najlepszy eksperyment," powiedziała dr Baskin. "Szkoda, że nie zakopał więcej butelek".

Uzbrojeni w łopaty, rękawice i latarki czołowe, zespół podążał za mapą na miejsce wykopalisk. Atmosfera była "bardzo piracka" - powiedział dr Weber. Dr Telewski zabrał się do kopania czystego, prostokątnego dołka.

Ale gdy kopali coraz głębiej i szerzej, nie znaleźli żadnych butelek. "Ptaki zaczęły ćwierkać" - powiedział dr Weber, a słońce groziło, że zdmuchnie ich przykrywkę. "Morale było niskie."

Kiedy dr Beal po raz pierwszy zakopał butelki z nasionami, planował, że jedna będzie wykopywana co 5 lat, a eksperyment będzie trwał sto lat. Ale z czasem osoby odpowiedzialne za eksperyment wydłużyły okres między wykopami do 10 lat, potem do 20. Dwa z nich zostały nieco opóźnione: 1919 przesunięto na wiosnę 1920 roku - co, jak podejrzewa dr Telewski, mogło mieć związek z grypą z 1918 roku; a 2020 przesunięto na ten rok, ze względu na wyłączenia kampusu związane z Covid-19.

Aby uniknąć utraty wątku przez te dekady, na Michigan State rozwinęło się coś w rodzaju ministerstwa posiadaczy nasion, gdzie każde pokolenie botaników przekazuje pochodnię młodszym kolegom.

Dr Telewski - profesor biologii roślin na uniwersytecie i siódma osoba odpowiedzialna za eksperyment - wykopał swoją pierwszą butelkę z nasionami w 2000 roku wraz ze swoim poprzednikiem, Janem Zeevaartem, który zmarł w 2009 roku. Kilka lat temu, zastanawiając się nad własną śmiertelnością, dał kopię mapy Davidowi Lowry'emu, profesorowi nadzwyczajnemu biologii roślin, który wyraził zainteresowanie przyłączeniem się do eksperymentu.

Zaledwie kilka miesięcy później dr Telewski doznał udaru mózgu. Chociaż od tego czasu powrócił do zdrowia, "to tylko pokazało mi, jak delikatne jest przekazywanie takich rzeczy przy jednoczesnym zachowaniu ich w tajemnicy" - powiedział dr Lowry. Wkrótce potem dr Telewski zaprosił dr Webera, który jest adiunktem na uniwersytecie, oraz dr Brudviga, aby również się zaangażowali.

Z biegiem lat, czysto praktyczne decyzje dr Beala nabrały cech mistycyzmu. Dr Beal wydobywał każdą nową butelkę pod osłoną ciemności nie po to, by dramatyzować, ale po prostu po to, by chronić inne butelkowane nasiona przed światłem słonecznym, które mogłoby spowodować ich kiełkowanie przed czasem, jak powiedział dr Telewski. (Z tego samego powodu zespół używa zielonych żarówek w swoich lampach czołowych).

Papierowa mapa została narysowana po tym, jak punkty orientacyjne, które pierwotnie wskazywały położenie butelek, zostały przeniesione. A ukrywanie się jest od niedawna konieczne, ponieważ im starszy jest eksperyment, tym większe zainteresowanie wzbudza, powiedział.

Te "zamaskowane, tajne" elementy są teraz częścią uroku eksperymentu, powiedział dr Weber. Ale to koleżeństwo i pragnienie, aby zobaczyć eksperyment do końca, utrzymuje wszystko w ruchu. W noc poprzedzającą wykopaliska dr Telewski wysłał do grupy maila motywacyjnego. Zawierał on jego własną pięciowersową reimaginację utworu Simona & Garfunkela "The Sound of Silence". Przykładowy tekst: "Hello bottles my old friends / I've come to dig you up again".

Słysząc o eksperymencie, zanim przybył do Michigan State, "mogłem sobie wyobrazić druidów wychodzących w nocy i wykopujących tę rzecz" - powiedział dr Lowry. "Teraz, kiedy wiem, kto jest w to zaangażowany, to jest jak - 'Hej, to tylko Frank'".
Nieco po szóstej rano, gdy światło dzienne zaczęło się zbliżać, dr Lowry zdał sobie sprawę, że źle odczytał mapę. Ponowna kalibracja sprawiła, że kopali około dwóch stóp na zachód.

Po kilku fałszywych alarmach - korzenie drzew, kamień - dr Weber, kopiąca teraz rękami, natrafiła na coś gładkiego. Powoli wyciągnęła butelkę z ziemi, podczas gdy jej koledzy wiwatowali. "Czułam się jakbym urodziła dziecko, albo znalazła naprawdę ważny skarb" - powiedziała. "Było ogromne poczucie ulgi".

W tym roku, po raz pierwszy, wykopane nasiona nie trafiły prosto do komory wzrostu. Zamiast tego, inny członek zespołu, Margaret Fleming, badaczka podoktorska, przeniosła je do zimnego pomieszczenia, gdzie usunęła niektóre nasiona Setaria glauca - gatunku prosa, który nie wykiełkował w eksperymencie od 1914 roku - do analizy genetycznej.

Zasadzenie nasion to jak zadanie im pytania "tak" lub "nie": Nasiono albo kiełkuje, albo nie. Ale często nasiona, które nie rosną, nie są całkowicie martwe. Badanie jego DNA i RNA pozwala naukowcom zbadać je znacznie dokładniej - mogą dowiedzieć się, czy jego maszyneria uległa degradacji czy przetrwała, jak bardzo uszkodzony jest materiał genetyczny i jakie procesy mogą być nadal możliwe, nawet jeśli kiełkowanie nie jest możliwe, powiedział dr Fleming.

Wprowadzenie nowego pokolenia strażników jest okazją do ponownego przemyślenia możliwości eksperymentu. Kiedy zakopywano te nasiona, "nie wiedzieliśmy nawet, czym jest DNA" - powiedział dr Telewski. Teraz, po wielu pokoleniach, "możemy zająć się bardzo podstawowymi pytaniami, które pomogą nam zrozumieć, czym jest okres spoczynku i żywotność nasion".

Stawka tych pytań również się zmienia. W ostatnich dekadach wzrosła liczba projektów związanych z przechowywaniem nasion, włączając w to działania na rzecz suwerenności żywnościowej ludności tubylczej oraz skarbce nasion roślin uprawnych chroniące przed katastrofą. Lepsze zrozumienie tego, co pozwala określonym nasionom zachować funkcjonalność w stanie uśpienia, a także co powoduje ich kiełkowanie, może pomóc w tych pracach.

Po wysianiu i podlaniu reszty nasion, zespół będzie obserwował, oczekując, że 142-letnie nasiona Verbascum wypuszczą delikatne zielone pędy.

Wtedy spróbują kilku sztuczek opartych na odkryciach z dziedziny ekologii roślin. Na początek poddadzą całą glebę działaniu zimna, aby zasymulować drugą zimę - to posunięcie, które w partii z 2000 roku przyniosło jedną sadzonkę gatunku malwy, Malva pusilla.

Spróbują też czegoś nowego: wystawienia nasion na działanie dymu. Może to wywołać kiełkowanie u niektórych roślin, które są znane z tego, że rozwijają się po pożarach, takich jak Erechtites hieraciifolius, czyli chwast ognisty, który ani razu nie wykiełkował podczas eksperymentu.

Zespół z niecierpliwością czeka na wyniki testów wzrostu, które powinny pojawić się w ciągu najbliższych kilku tygodni.

Ale czekają również na "19 lat od teraz," Dr Brudvig powiedział, "kiedy będziemy szukać młodych kolegów w dziale i powiedzieć 'Psst, hej - mogę pokazać ci mapę?"
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Obserwuj też wartościowe tagi oraz @arcy

Kosmonauta2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Nauka

12piorunów

Po prawie czterech latach prac badawczych, 63 naukowców z 13 krajów, w tym czterech z Polski rozkodowało genom żyta

Szczegółowy opis kompletnego genomu żyta opublikowano pod koniec marca br. na łamach magazynu "Nature Genetics". Autorami badania są członkowie międzynarodowego zespołu The International Rye Genome Sequencing Consortium.

Jak wskazano, dzięki temu odkryciu możliwe będzie poznanie biologii żyta, która może pomóc w doskonaleniu innych roślin uprawnych, powszechniej uprawianych, a z żytem blisko spokrewnionych, np. pszenicy, pszenżyta oraz jęczmienia.

"Genom żyta liczy prawie 8 mld nukleotydów, czyli ponad 2 razy więcej niż DNA człowieka. Z drugiej strony, zainteresowanie żytem jako gatunkiem ważnym gospodarczo jest ograniczone do nielicznych krajów, głównie z obszaru Europy Środkowo-Wschodniej. Z tego powodu nakłady finansowe na badania żyta w skali globalnej są niewielkie. Poznaniem sekwencji DNA człowieka był zainteresowany cały świat, sekwencją DNA żyta kilkanaście państw, gdzie jest ono uprawiane" – powiedziała dr hab. Beata Myśków z Katedry Genetyki, Hodowli i Biotechnologii Roślin ZUT, która uczestniczyła w pracach konsorcjum badaczy.

Więcej informacji w artykule https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87467%2Cnaukowcy-rozkodowali-genom-zyta.html
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Obserwuj też wartościowe tagi oraz @arcy

Kosmonauta

w Nauka

12piorunów

Indyjski pieprz długi (Piper longum) jest wykorzystywany w medycynie ajurwedyjskiej do leczenia problemów układu pokarmowego, chorób płuc czy zapalenia stawów. Brak jednak naukowych dowodów, by pomagał na te schorzenia.
Wiadomo jednak, że zawarty w nim alkaloid o nazwie piperlongumina zabija komórki nowotworowe. Teraz naukowcy odkryli, w jaki sposób zwalcza on glejaka

Międzynarodowy zespół naukowy szczegółowo opisał na łamach ACS Central Science, jak piperlongumina przyłącza się do proteiny TRPV2 i upośledza jej aktywność. W glejaku dochodzi do nadmiernej ekspresji TRPV2, co wydaje się napędzać rozwój guza. Na podstawie dwóch różnych zwierzęcych modeli tej choroby naukowcy wykazali, że leczenie piperlonguminą znacząco zmniejsza guzy i przedłuża życie myszy. Dowiedli też, że alkaloid selektywnie niszczy ludzkie komórki glejaka.

Więcej informacji o odkryciu w artykule https://kopalniawiedzy.pl/pieprz-dlugi-piperlongumina-glejak-wielopostaciowy,33651
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Obserwuj też wartościowe tagi oraz @arcy

Autorytet2piorunów

@Gulosus heh, szkoda, że muszę sprawdzać źródło, żeby skopiować nazwę łacińską, by wyszukać czy jest dostępny w sprzedaży 😉 Fajny artykuł = piorunek :slightly_smiling_face:
EdiT: oj chyba mnie nie stać na taki rarytas 😉

Mocarz2piorunów

@siRcatcha W Polsce wszystko co sprzedają jako pieprz długi / Piper longum to tak na prawdę pieprz z gatunku Piper retrofractum (też nie w jakieś wygórowanej cenie). Ale nie ma się co dziwić — problem z identyfikacją mieli już ludzie w XVII wieku, Dziękuję. 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Nauka

11piorunów

Kryzys klimatyczny jest przyczyną potężnych zmian w ilości opadów i wysokości temperatur na całym świecie. Naukowcy od dawna alarmują, że z tego powodu uprawy kawy mogą być zagrożone. Odkrycie na nowo uważanej za wymarłą rośliny daje jednak nadzieję wielbicielom czarnego, aromatycznego napoju.

Badaczom udało się znaleźć zamiennik dla aromatycznej kawy arabiki (Coffea arabica). To roślina, która wykazuje większą odporność na zmienne warunki klimatyczne, a to właśnie zmiany klimatyczne zagrażają uprawom popularnej arabiki. Krzew nazywa się Coffea stenophylla i jest jednym ze 124 dzikich gatunków kawy. To bardzo rzadka roślina. Występuje jedynie w niektórych miejscach na zachodzie Afryki. Okazuje się, że w porównaniu ze swoimi krewniakami kawowiec ten jest dużo lepiej przygotowany na zmiany klimatu. Artykuł na jego temat opublikowano w czasopiśmie „Nature Plants”.

Czy da się ją hodować, jak smakuje - tego dowiecie się z artykułu https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/nadzieja-dla-wielbicieli-kawy-uwazana-za-wymarla-roslina-moze-uratowac-zagrozone-plantacje
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Obserwuj też wartościowe tagi oraz @arcy

Kosmonauta

w Nauka

14piorunów

Komórka. To od niej wszystko się zaczyna. Najpierw dzieli się na dwie. Te dwie na cztery. Po 47 kolejnych podziałach Twoje ciało jest gotowe.
• Twoje ciało składa się z 10 000 000 000 000 000 (dziesięciu biliardów) komórek (wg „Microcosmos”, Margulis, Sagan)
• każda komórka posiada pełną kopię kodu genetycznego – zna nie tylko swoją rolę, ale także rolę wszystkich innych komórek Twojego ciała
• wewnątrz Twojego ciała funkcjonuje min. 200 000 różnych typów białek. Jak dotąd rozumiemy nie więcej niż ok. 2% z nich
• w stanie wolnym tlenek azotu jest bardzo groźną trucizną. Ale w Twoich komórkach jest on produkowany i odpowiada między innymi za przepływ krwi, poziom energii komórek, atakuje nowotwory, reguluje zmysł węchu i wspomaga erekcję 😊
• nitrogliceryna jest silnie wybuchową substancją, którą równocześnie łagodzi bóle serca zwane dusznicą bolesną. Dlaczego? Otóż jest ona przetwarzana we krwi na tlenek azotu zmniejszający napięcie wewnętrznej wyściółki naczyń krwionośnych i ułatwia przepływ krwi
• średnica przeciętnej komórki to 20 mikronów czyli dwie setne części milimetra.
• jajo do którego dociera zmęczony plemnik jest 85 000 razy większe od niego
• wszystkie komórki Twojej skóry są martwe, zakończyły one aktywną fazę swojego życia. Dorosła osoba o przeciętnych rozmiarach mieści się w 2 kilogramowym worku martwej skóry, z której codziennie odpada kilka miliardów małych fragmentów
• większość komórek rzadko żyje dłużej niż miesiąc. Ale komórki wątroby mogą przetrwać całe lata choć niektóre ich składniki są wymieniane co kilka dni.
• komórki mózgu żyją tak długo jak ich właściciel. W momencie urodzin mózg składa się ze 100 miliardów komórek i jest to wartość skończona. Co godzinę tracisz ok. 500 komórek w mózgu. Ale pojedyncze elementy komórek mózgowych są często odnawiane więc żadna część mózgu nie jest starsza niż miesiąc.
• istnieją hipotezy mówiące o tym, że żadna część Twojego organizmu jeszcze dziewięć lat temu nie była jego częścią
• wewnątrz komórki jest ciasno, jest dużo ruchu i oddziaływań. Nie istnieje tu pojęcie góry i dołu gdyż grawitacja nie odgrywa istotnej roli w skali komórkowej. Nie ma żadnego pustego obszaru, nawet o rozmiarze pojedynczego atomu
• wewnątrz komórki rządzi energia elektryczna. Procesy elektryczne zachodzą w bardzo małej skali rzędu 0,1 wolta na odległościach mierzonych w nanometrach. Gdyby przeliczyć to na skalę jednego metra to mielibyśmy pole elektryczne rzędu 100 000 000 woltów na metr!
• w środku komórki znajdują się miliony obiektów, poruszających się błyskawicznie, zderzających się ze sobą. Każda nić DNA jest atakowana i często uszkadzana co ok. 8,4 sekundy – 10 000 razy dziennie!
• szczególnie aktywne są białka, które wirują, pulsują i wpadają na siebie nawet do miliarda razy na sekundę. Niektóre z nich istnieją krócej niż pół godziny, inne żyją wiele tygodni. Przeciętna komórka zawiera ok. 20 000 różnych typów białek, z których ok. 2 000 jest reprezentowane przez minimum 50 000 pojedynczych cząstek
• Twoje serce pompuje 343 litry krwi na godzinę, ponad 8 000 litrów dziennie, 3 000 000 litrów rocznie. W basenach olimpijskich będzie to ok. czterech, a to tylko w spoczynku – podczas ćwiczeń tempo rośnie nawet sześciokrotnie.
• prawie całe spożywane jedzenie jest po przetworzeniu przekazywane do mitochondriów, gdzie przy użyciu tlenu zostaje zamienione w adenozynotrifosforan w skrócie ATP.
ATP to w zasadzie małe baterie, które dostarczają energii wszystkim procesom wewnątrz komórki.
• przeciętna komórka Twojego ciała zawiera ok. miliarda molekuł ATP.
W ciągu dwóch minut wszystkie zostaną rozładowane, a ich miejsce zajmie następny miliard
Każdego dnia Twój organizm produkuje i zużywa taką ilość ATP, która odpowiada około połowie masy Twojego ciała!
Kiedy czujesz ciepło czyjegoś ciała doznajesz działania jego cząstek ATP.
• gdy komórki nie są już potrzebne – giną. Zaprogramowany proces umierania komórki to apoptoza. Gdy komórka nie ginie w przewidziany sposób, a zaczyna się dzielić i mnożyć mamy do czynienia z nowotworem. Rak to przypadek – jeden śmiertelny nowotwór przypada na sto miliardów miliardów podziałów komórek.
• prawdopodobnie najbardziej niesamowity jest fakt, że wszystko o czym przeczytałaś/eś powyżej dzieje się samo – gładko, powtarzalnie i niezawodnie.
Działaniu komórek nie towarzyszy żaden proces myślowy.

Opracowanie na podstawie książki "Krótka historia prawie wszystkiego", Bill Bryson, Zyski i S-Ka Wydawnictwo, 2016, rozdział 24 „Komórki”, strony 433-444
Zdjęcie: Schemat budowy komórki prokariotycznej / LadyofHats / własność publliczna
___________________
Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Obserwuj też wartościowe tagi oraz @arcy

Mocarz

w Nauka

10piorunów

Żebropławy (Ctenophora) to mało znana, ale ciekawa grupa zwierząt bezkręgowych zamieszkujących morza i oceany całego świata. Co jest w nich takiego ciekawego?

Po pierwsze, rodzaj symetrii ich ciał. Większość zwierząt (ludzie i wszystkie kręgowce, owady, ślimaki, robaki...) jest dwubocznie symetryczna, czyli ma jedną oś symetrii. Niektóre zwierzęta, takie jak np. meduzy czy rozgwiazdy, mają symetrię promienistą czyli wiele osi symetrii jednakowej długości. Nieliczne zwierzęta takie jak gąbki czy płaskowce nie są w ogóle symetryczne (chociaż niektóre gąbki są rozciągnięte wzdłuż jednej osi). Natomiast żebropławy to jedyne organizmy w królestwie zwierząt o symetrii dwuosiowej - mają dwie krzyżujące się pod kątem prostym osie symetrii, z których jedna jest zwykle krótsza od długiej. Innymi słowy, można je przekroić na dwie równe części na dwa sposoby.

To krojenie nie powinno być trudne, bo żebropławy to takie pływające w wodzie miękkie galaretki. Niegdyś uważano je za spokrewnione z meduzami i koralowcami i zaliczano do typu jamochłonów. Okazało się jednak, że różnią się od nich na tyle, że zasługują na odrębny typ. W przeciwieństwie do meduz żebropławy nie posiadają parzydełek. Zamiast tego większość gatunków posiada koloblasty czyli komórki klejące, przy pomocy których łapią ofiary (żebropławy są drapieżnikami). To ich kolejna swoista cecha.

Jest jednak coś jeszcze... Coś, co ma duże znaczenie w badaniu ewolucji organizmów żywych. Mianowicie, chodzi o funkcjonowanie układu nerwowego. Żebropławy nie posiadają bowiem genów i enzymów umożliwiających wytwarzanie takich neuroprzekaźników jak serotonina, dopamina, tlenek azotu, oktopamina, noradrenalina i inne występujące u wszystkich pozostałych zwierząt wyposażonych w układ nerwowy. Nie posiadają też genów kodujących receptory tych substancji. Żebropławy jako jedyne zwierzęta wykorzystują w roli neuroprzekaźnika kwas glutaminowy. A ponieważ nie ma w ich genomie najmniejszych nawet śladów genów związanych z "normalnymi" neuroprzekaźnikami, nie wygląda na to, że w trakcie ewolucji doszło do zmiany. Okazuje się po prostu, że układ nerwowy żebropławów wyewoluował zuepłnie odrębnie. Wspólny przodek żebropławów i pozostałych zwierząt wielokomórkowych albo nie miał układu nerwowego w ogóle, albo miał taki jak u żebropławów (oparty na kwasie glutaminowym), który w pozostałych liniach ewolucyjnych zanikł i pojawił się ponownie w innej postaci.

Obecnie wciąż trwają dyskusje na temat pochodzenia żebropławów. Jednak oryginalna budowa układu nerwowego świadczy o tym, że być może są one na uboczu w stosunku do wszystkich pozostałych zwierząt. Innymi słowy my - ludzie - razem z owadami, robakami, meduzami a nawet gąbkami stanowimy jedną gałąź, a niepozorne żebropławy drugą. Oczywiście nie jest to pewne i są też inne teorie. Niemniej jednak, kto by pomyślał, że pływające w wodnej toni galaretki mogą sprawiać takie niespodzianki.

W Bałtyku również występują żebropławy, a konkretnie dwa gatunki: nasza rodzima groszkówka (Pleurobrachia pileus) oraz zawleczony z zachodniego Atlantyku Mnemniopsi leidyi. Żebropławy nie mają parzydełek i są niegroźne dla ludzi, ale niektóre gatunki inwazyjne mogą powodować duże szkody w ekosystemie (zjadają duże ilości innych organizmów planktonowych).

Na zdjęciu występujący też w Bałtyku żebropław groszkówka (Pleurobrachia pileus), nazywana też morskim agrestem. Osiąga maksymalnie 2,5 cm długości. Posiada parę długich ramion, przy pomocy których łapie pożywienie.

Kosmonauta

w Nauka

11piorunów

Ile Tyranozaurów Rexów żyło na Ziemi? Oto nowa wskazówka.

Oszacowanie całkowitej populacji tego ikonicznego drapieżnika może nauczyć nas o dinozaurach rzeczy, których skamieliny nie są w stanie powiedzieć.
_____________________________________________________________________________________
Wpis jest tłumaczeniem artykułu "How Many Tyrannosaurus Rexes Ever Lived on Earth? Here’s a New Clue." / Kenneth Chang / The New York Times / 15.04.2021
https://www.nytimes.com/2021/04/15/science/tyrannosaurus-rex-population.html
Zdjęcie: Di Agsftw - File:Tyrannosaurus exhibit at the Houston Museum of Natural Science Morian Hall of Paleontology.JPG, CC BY-SA 3.0
_____________________________________________________________________________________

Jak obliczyli naukowcy, zanim 66 milionów lat temu zabił je meteoryt, około 20 000 dorosłych osobników ikonicznego drapieżnego dinozaura - Tyranozaura Rex - przemierzało Amerykę Północną w dowolnym czasie.

Nie jest to dokładna liczba, a właściwa suma może być znacznie niższa lub wyższa z powodu niewiadomych, takich jak długość życia, tempo wzrostu i dojrzewania oraz tempo metabolizmu. Mimo to badania, opublikowane w czwartek w czasopiśmie Science, otwierają drzwi do studiowania dawno wymarłych dinozaurów poza tym, co można uzyskać z poszczególnych skamieniałości.

Cechy szkieletu mogą wiele powiedzieć o zwierzęciu. Na przykład, ktoś patrząc na ludzki ząb może wywnioskować, że jest on przystosowany do żucia zarówno roślin, jak i mięsa, a kształt szkieletu może dać szacunkową ocenę tego, jak szybko dana osoba może biegać. Ale te fizyczne atrybuty nie mogą powiedzieć, ilu ludzi mieszka w Nowym Jorku.

"Badania takie jak to są pierwszym krokiem do odtworzenia starożytnych ekosystemów," powiedziała Felisa A. Smith, profesor biologii na Uniwersytecie Nowego Meksyku, która nie była zaangażowana w badania. "Musimy wyjść poza to, jakie skamieniałości zostały znalezione i gdzie, do większego obrazu: jak funkcjonował ekosystem".

Charles R. Marshall, profesor biologii integracyjnej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, który kierował badaniami, powiedział, że praca zaczęła się od tego, że gdy trzymał skamielinę T. rexa zastanawiał się jak są rzadkie?

"Czy jest milion, miliard, trylion T. rexów?", powiedział. "Czy to jest jeden na milion, jeden na miliard, jeden na trylion? Jak na ziemi moglibyśmy znać tę liczbę? Wszyscy wiemy, że skamieliny są rzadkie, ale jak rzadkie są? I tak naprawdę zaczęło się od tego pytania".

Więc on i studenci z jego grupy badawczej zaczęli używać narzędzi, których biolodzy używają dla współczesnych zwierząt i zastosowali je do ery dinozaurów. Sedno ich obliczeń opiera się na spostrzeżeniu, że jest o wiele więcej małych zwierząt niż dużych, że szczury znacznie przewyższają liczebnością słonie.

Dla gatunków żyjących John Damuth, biolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara, wymyślił matematyczną zależność, znaną obecnie jako prawo Damutha, między średnią masą ciała zwierzęcia, a oczekiwaną gęstością jego populacji.

Zależność ta nie jest uniwersalna, ale na ogół sprawdza się w przypadku dużych grup zwierząt, takich jak jaszczurki czy ssaki żywiące się mięsem. Tak więc w przypadku Tyrannosaurusa rexa musieli nie tylko wpisać wagę dinozaura - około sześciu ton, plus minus kilka - ale także wyprowadzić inne liczby z tego prawa.

Dotyczy to również metabolizmu. Nie uważa się już, że dinozaury były zimnokrwiste jak współczesne jaszczurki, ale prawdopodobnie nie były tak ciepłokrwiste jak ssaki. Zespół dr Marshalla założył więc, że ich fizjologia mieści się pomiędzy fizjologią mięsożernych ssaków a smoków z Komodo. Musieli też uwzględnić pewną niepewność co do miejsca, w którym dinozaury żyły w Ameryce Północnej. Paleontolodzy nie wiedzą, czy zasięg T. rex był ograniczony do miejsc, gdzie znaleziono skamieniałości w zachodniej części Stanów Zjednoczonych i Kanadzie, czy też rozciągał się na inne miejsca o podobnym klimacie, od Alaski po wschodnie wybrzeże.

Ponieważ tak wiele nie wiadomo o dinozaurach, naukowcy nie szukali jednej ostatecznej odpowiedzi, ale chcieli określić granice tego, co uważali za prawdopodobną liczbę, która mogła się pojawić. "W przypadku większości danych paleontologicznych nie wiem, jak odgadnąć liczbę" - powiedział dr Marshall. "Ale mogę ci powiedzieć, co jest dobrym minimum, a co dobrym maksimum".

Obliczenia dały najbardziej prawdopodobną stojącą populację 20 000 dorosłych osobników Tyrannosaurus rex. Wskazywałoby to na rzadkie rozmieszczenie odpowiadające dwóm dorosłym osobnikom na obszarze wielkości Waszyngtonu.

Jednak niepewność wokół tego szacunku była bardzo duża. Te same symulacje komputerowe wskazały, z 97,5 procentowym prawdopodobieństwem, że było co najmniej 1300 dorosłych osobników, ale nie więcej niż 328 000.

Dr Damuth opisał nową pracę jako "świetny wkład". "Pomimo niepewności związanych z większością parametrów modelu, praca przynosi solidny wynik jakościowy."

Jeśli liczba 20 000 jest poprawna, w ciągu 2,4 miliona lat, kiedy T. rex chodził po Ziemi, byłoby w sumie około 2,5 miliarda dorosłych osobników, którzy kiedykolwiek żyli.

Ale nawet dr Marshall uważa, że liczba 20 000 jest prawdopodobnie niska. "To po prostu wydaje się niewyobrażalne, że można przetrwać kilka milionów lat z tymi kilkoma osobnikami" - powiedział. "Potrzebujesz tylko jakiejś strasznej plagi lub czegoś innego i już cię nie ma".

Powiedział, że myśli, że populacja mogła wynosić dziesiątki tysięcy, a może 100 000 lub 200 000. Duża część niepewności polega na tym, że prawo Damutha nie jest absolutne. Jaguary i hieny plamiste są ssakami mięsożernymi o podobnej wielkości, ale gęstość populacji hien jest około 50 razy większa.

"Użycie tych metod jest naprawdę ekscytujące" - powiedział Peter Makovicky, paleontolog z Uniwersytetu Minnesoty, który nie brał udziału w badaniach. "Nie sądzę, że wielu z nas, którzy są rodzajem, powiedzmy, szkieletowo skupionych paleontologów pomyślało, że byłoby to możliwe, ale myślę, że to naprawdę otwiera oczy w tym sensie".

Dr Makovicky powiedział, że kiedy przeczytał pracę, zaczął szukać populacji dużych drapieżnych zwierząt w dzisiejszych czasach, aby porównać je z szacunkami 20.000 T. rexes. "Na wolności pozostało mniej niż 4000 tygrysów, trochę więcej lwów" - powiedział. "To nie brzmiało jak duża liczba, ale w rzeczywistości nie jest tak mała".

W badaniu nie próbowano liczyć młodszych T. rexes. W ostatnich latach badania sugerują, że młode osobniki były prawie jak inny gatunek. Choć mogły być liczniejsze niż dorosłe, znaleziono niewiele skamieniałości, co wskazuje, że większość przetrwała ten okres życia lub że kości młodocianych były mniej podatne na zachowanie.

Doktorowi Marshallowi udało się również uzyskać odpowiedź na pytanie, od którego zaczął: tylko około jeden z każdych 80 milionów T. rexes, które kiedykolwiek istniały, został skamieniały, choć w najbardziej zaludnionych regionach liczba ta może wynosić nawet 1 na 16 000.
___________________
Lubisz naukę i szukasz więcej ciekawostek? Dodaj @arcy do obserwowanych!

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!
https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka

Obserwuj też wartościowe tagi:

Kosmonauta

w Nauka

13piorunów

Naukowcy stworzyli embriony z mieszaniną komórek ludzi i małp.
W kontrowersyjnym eksperymencie naukowcy stworzyli małpie embriony zawierające ludzkie komórki i byli w stanie utrzymać je przy życiu przez 19 dni.
Badania, pomimo obaw natury etycznej, mogą dostarczyć nowych informacji na temat biologii rozwoju i ewolucji. Mogą również przyczynić się do stworzenia chimer, w których można by było hodować narządy do przeszczepów.

Długi i ciekawy artykuł na ten temat przeczytacie w Dzienniku Naukowym:
https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/naukowcy-stworzyli-embriony-z-mieszanina-komorek-ludzi-i-malp

Źródło: Nature, Cell Press/EurekAlert!, fot. Weizhi Ji, Kunming University of Science and Technology. Na zdjęciu blastocysta chimery człowieka i małpy.

Mocarz4piorunów

@arcy był taki film o tym jak klony są hodowane na części zamienne i utrzymuje się je w rozwoju jak dla 15 latków a wmawia im, że na świecie była wojna i nie wolno wychodzić. Klonowanie tak, ale ze śmiercią mózgową klona w pakiecie. A najlepiej hodowanie samych tkanek i narządów (i pewnie w tą stronę to będzie szło - nie będzie etycznych rozterek jako, że nerka hodowana w labie nie śni o mechanicznych nerkach).

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Nauka

4piorunów

Czy pajęczą sieć można... usłyszeć?

Tkające sieci pająki posiadają bardzo wyczulone nogi, dzięki którym odbierają drgania sieci, w której szamoce się ofiara. Teraz naukowcy przełożyli te drgania na dźwięki, które możemy usłyszeć i wyobrazić sobie to, co czuje pająk.
Więcej informacji w artykule https://kopalniawiedzy.pl/siec-pajecza-dzwiek-pajak-MIT,33594

https://www.youtube.com/watch?v=s4QtAQhdU2I

Kosmonauta

w Nauka

5piorunów

Czy wkrótce jedzenie owadów będzie równie popularne co schabowy? Czy nawóz po hodowli owadów można wykorzystać w rolnictwie?

Eksperci oceniają, że do 2050 r. rolnictwo będzie musiało zaspokoić potrzeby żywieniowe niemal 10 mld ludzi. Biorąc pod uwagę dewastację gruntów rolnych i światowe niedobory wody, jednym z rozwiązań mogą być takie trendy, jak zero waste czy alternatywne źródła białka, które pozwolą zaspokoić rosnące zapotrzebowanie - bez niszczenia środowiska naturalnego.

Ciekawy artykuł dotyczący przyszłości wykorzystywania owadów w rolnictwie.

https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87269%2Cnawoz-z-hodowli-owadow-naukowcy-oceniaja-czy-i-jak-mozna-go-wykorzystac-w

Kosmonauta2piorunów

@lubieplackijohn
Szaszłyki z szarańczą, drewnojadem i larwą jedwabnika, prażone larwy mącznika na jadalnym talerzu z prasowanych otrębów czy ser camembert z larwami mącznika (jeśli klient sobie życzy - żywymi), podany na owocach duszonych w winie - takie niezwykłe "przysmaki" można jeść w jedynej w Polsce restauracji, serwującej dania z owadów - "Co To To Je" w Warszawie :slightly_smiling_face:

Ale pewien radrakan postanowił pozamykać wszystko więc raczej nie spróbujesz :slightly_smiling_face: Hm... radrakan... teraz to ma sens, on chce ratować swoich braci i siostry! Ale przy okazji nie pozwala zjeść schabowego... Czyli nadal to nie ma sensu :slightly_smiling_face:

Odradzam próbowanie upichcenia czegoś z owadów w domu - te jadalne są specjalnie hodowane i w tym przypadku z wolnego wybiegu nie oznacza zdrowszego jedzenia 🙂

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Nauka

8piorunów

Wiosna nadchodzi wielkimi krokami więc warto wiedzieć co robić aby uniknąć spotkania z wilkiem lub niedźwiedziem oraz co zrobić gdy już do takiego spotkania dojdzie :slightly_smiling_face:
Uważajcie na siebie podczas spacerów! :slightly_smiling_face:

https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87254%2Cjak-uniknac-spotkania-z-wilkiem-czy-niedzwiedziem-wskazowki-od-wwf-polska

Zawodowiec2piorunów

@arcy na mazowszu nigdy mi się taka sytuacja nie przytrafiła ale lepiej wiedzieć co trzeba zrobić 🙂 dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Nafeedowany

6piorunów

After more than 2 decades of searching, scientists finger cause of mass eagle deaths

More than 25 years ago, biologists in Arkansas began to report dozens of bald eagles paralyzed, convulsing, or dead. Their brains were pocked with lesions never seen before in eagles. The disease was soon found in other birds across the southeastern United States. Eventually, researchers linked the deaths to a new species of cyanobacteria growing on an invasive aquatic weed that is spreading across the country. The problem persists, with the disease detected regularly in a few birds, yet the culprit’s chemical weapon has remained unknown.

Today in Science, a team identifies a novel neurotoxin produced by the cyanobacteria and shows that it harms not just birds, but fish and invertebrates, too.

Więcej na ten temat: https://www.sciencemag.org/news/2021/03/after-more-2-decades-searching-scientists-finger-cause-mass-eagle-deaths

Autorytet

w Ciekawostki

7piorunów

[ENG] Jak zwierzeta i rośliny ewoluują by przystosować się do życia w miastach.
Super ciekawy, krótki wykład pokazujący na przykładach, fenomenalną odpowiedź natury na wyzwania związane z gwałtownie rozrastajacymi się miastami i ekspansywną działalnością człowieka.

https://www.ted.com/talks/menno_schilthuizen_how_animals_and_plants_are_evolving_in_cities/

Autorytet2piorunów

@kris racja. Tylko ze Prypec to troche Inna sprawa, tam natura odebrala co jej. W powyzszym przyroda sie adaptuje do tego co jest jej zabierane :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Nauka

12piorunów

Użyskana za pomocą inżynierii wstecznej sekwencja mRNA szczepionek BioNTech / Pfizer oraz Moderna. W zeszłym roku mieliśmy analizę Pfizera, a teraz to :slightly_smiling_face:

https://cutt.ly/Fx4YXHF

Kompan3piorunów

Zeszłoroczny art: https://berthub.eu/articles/posts/reverse-engineering-source-code-of-the-biontech-pfizer-vaccine/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Nauka

5piorunów

Od dziś wszystkie gatunki słonia na świecie są zagrożone wyginięciem

Słoń indyjski, słoń afrykański sawannowy i słoń afrykański leśny są już oficjalnie gatunkami zagrożonymi wyginięciem, z czego ostatni – krytycznie – podała fundacja WWF Polska.

Jak podało WWF, Grupa Specjalistów ds. Słoni Afrykańskich (AfESG) przekazała informację o zmianie statusu zagrożenia 25 marca. Zmiana statusu wynika ze stale zmniejszającej się liczebności obu gatunków słoni afrykańskich.

„Rocznie ginie nawet 20 000 słoni, co daje liczbę 55 dziennie. Okazuje się, że utrata tych wspaniałych, majestatycznych olbrzymów będzie zapewne kwestią czasu” – podało WWF.

Więcej na ten temat: https://300gospodarka.pl/300klimat/od-dzis-wszystkie-gatunki-slonia-na-swiecie-sa-zagrozone-wyginieciem

Specjalista

w Nauka

6piorunów

Wiedzieliście, że biologiczny mężczyzna może mieć macicę?

https://streamable.com/wshswj

Specjalista2piorunów

@Expect_No_Mercy Swego czasu natrafiłem na krytykę marksizmu według Poppera i powiem Ci, że idealnie pasuje do tego co wyprawia współczesna lewica:
"Popper stwierdził, że wyznawcy marksizmu „stosują klasyczne zabiegi z arsenału metod pseudonaukowych w celu jego obrony” – prognozy o charakterze tak ogólnikowym, że każde zdarzenie zdaje się je potwierdzać; częste zmiany teorii w celu dopasowania do zdarzeń do niej nie pasujących; stosowanie dialektyki jako swoistej alternatywy dla logiki, w której każdą sprzeczność można wyjaśnić zmieniając znaczenie stosowanych pojęć (nowomowa)[47]. Równocześnie jednak zarówno sam Marks, jak i marksiści na każdym kroku podkreślali „naukowy” charakter marksizmu, ale według Poppera nie odnosząc się jednak do żadnej z uznanych definicji nauki i metody naukowej."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marksizm

Kompan2piorunów

@TryHard Sens wprowadzania nowomowy nie jest trudny do zrozumienia, zmienia się niewygodne w polemice pojęcia tak by pasowały do jedynie słusznej linii narracji... wytrącając tym samym oręż zdroworozsądkowej naukowej retoryki. Jak napisałem na przykładzie, za kilka lat biologiczny nie będzie znaczył biologiczny w obecnym pojęciu, będzie znaczył to co będzie "dobre dla sprawy" Podobny los spotka każde inne niewygodne pojęcie.

Pokaż więcej komentarzy (10)