@Deykun No dobra, nie wieszałbym psów na kierowcy w tym przypadku. Był jakieś 10-15 metrów od linii zatrzymania, gdy włączyło się czerwone światło na rogatce, spostrzeżenie sygnału, czas reakcji i hamowanie tak, by nie zrobić pasażerom krzywdy (pełny autobus) wymaga jednak dystansu, nie oszukujmy się.
Moim zdaniem powinien przelecieć już przez całość widząc, że nie da rady zatrzymać się w bezpiecznym miejscu. Cofanie takim pojazdem też do łatwych nie należy, sam mam kampera bez kamery cofania i za cholerę nie wiem, czy zaraz za zderzakiem nie stoi pojazd (samochód, motocykl/rower).
Wyszła przykra sytuacja, ale kierowca -moim zdaniem- nie miał większych szans bezpiecznie się zatrzymać.
@Deykun a wystarczyłby czujnik między rogatkami, który powstrzymuje ich zamknięcie, zatrzymuje pociąg i wzywa psiarskie jak wykryje pojazd. Kilkudziesięciotysięczne odszkodowania może by nauczyły małpy, że 5 minut czekania, albo porysowany lakier jest tańsze.




