
Wpis użytkownika LovelyPL w Gry
LovelyPLFenomen
23piorunów108-1=107
Tytuł: Graveyard Keeper
Developer: Lazy Bear Games
Wydawca: tinyBuild
Rok wydania: 2018
Gatunek: Crafting
Użyta platforma: PC
Półeczka: DLA WYTRWAŁYCH
Chcesz zostać grabarzem? Marzy ci się kariera alchemika? A może balsamisty? Fajnie, bo właśnie nim zostałeś, choć jeszcze o tym nie wiesz.
Gra w której pogadasz z Mietkiem (czaszką) i Bletkiem (duchem), podyskutujesz z osłem (lewicującym) i innymi NPCami.
Gra, którą pokochają miłośnicy craftowania i fani grindu. A jednego i drugiego w tej grze jest mnóstwo. Na szczęście (?) można pewne rzeczy zautomatyzować, choć sposób, żeby to osiągnąć, jest dosyć awangardowy.
Gra ma nawet jakąś fabułę i zakończenie, więc nie jest to crafting sam dla siebie. I ta fabuła nie jest jakaś najgorsza.
Mamy elementy rozwoju postaci, perków, drzewka technologii - wszystko spina się w fajną całość. Choć mam wrażenie, że autorzy czasami przesadzili, żeby spowolnić rozwój i zatrzymać gracza na dłużej.
W grze jest masa rzeczy, które można wykonać przy odpowiednich stanowiskach. Brakujące elementy można kupić. Można oczywiście nasz towar sprzedawać (ale nie wszystko). Można łowić ryby, można wyrąbać cały las, można.... no dużo można.
Grafika pikselowa, ale przyjemna dla oka. Muzyka, a bardziej podkład dźwiękowy, jest. I go wyłączyłem po jakimś czasie :smiley:
Spędziłem ładnych kilkadziesiąt godzin przy tym tytule - bawiłem się dobrze, choć pod koniec już mi się trochę nie chciało powtarzać wielu czynności, aby zarobić tyle, żeby kupić ostatni przedmiot :smiley: Ale chciałem zobaczyć zakończenie - i zobaczyłem. A nawet scenę po napisach 😉
Do gry jest kilka DLC, których nie mam, ale widziałem, że to kolejne kilkadziesiąt godzin grania.
Polecam tym, którym się nie spieszy.
#półeczkawstydu #gry #komputery
ps: robią drugą część :smiley:
https://www.youtube.com/watch?v=C0G_oqKP1jA&list=PLGe_S5n7MjT1MFkp7tOqu7c3YMQV3IOEa
Komentarze (10)
@LovelyPL czy tak dla wytrwałych? To jest bardzo przyjemna gierka, imo nawet bardziej chillowa jak Stardew Valley. To co na pewno jest zaletą to to, że możesz w nią wejść po pół roku- i tak będziesz wiedział co robić dalej, możesz ją odpalić mając pół godzinki czasu- dalej nie będziesz czuł, że przez te pół godziny nie miałeś szansy zrobić nic poza gapieniem się w menu i loading screeny, nie ma żadnego nacisku na znajdźki, achievementy, battle passy, spieszenie się przed odliczającym zegarem jakiegoś kończącego się sezonu z d⁎⁎y, nie ma żadnych sezonowych przepustek robiących za content paywalle, nie ma mikrotransakcji, dlc ze skinami... masz czystą, prostą grę z nieskomplikowaną historią dla zarysowania tła, a i ma ona trochę swojego humoru :smiley:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Humor - świetny :smiley: Chill - jest, ale grind tez jest, to musisz przyznać. Chcesz choć kawałek pchnąć jakąś misję, to czasami trzeba się nałazić, zbierać, craftować, żeby zdobyć to, co chcemy. Nawet automatyzacja nie pomoże, bo jest wolna (jak cała gra) i nie wszystko zrobią za ciebie.
Faktycznie plusem jest to, że nie ma ciśnienia - pykniesz chwilę i super, pykniesz dwie godzinki - też fajnie. Potłuczesz się w lochach - czemu nie, przecież od tego się nie umiera, prawda? :smiley:
Ale dla wytrwałych jest - bo grind i craftowanie może się znudzić w pewnym momencie. Może z DLC jest trochę inaczej, bo masz tam kupę dodatkowych misji czy przedmiotów, albo jest jeszcze więcej grindu :smiley:
Mnie w pewnym momencie trochę znudziło to, że pod koniec trzeba sporo się nachodzić, żeby zarobić odpowiednią ilość monet. Może miałem za mało pomocników - jakbym w nich zainwestował, to by mi sami uzbierali kasę, ale miałem ich chyba z 10 maksymalnie.
Niemniej grę oceniam bardzo pozytywnie i jak wyjdzie dwójka, to na pewno sprawdzę co tam wykombinowali.
Grałem w to dawno temu, jeszcze zanim jakiekolwiek DLC wyszło. Pamiętam, że była przyjemna giereczka, ale pod koniec straszny grind.
@Bigos ja grałem niedawno z wszystkimi DLC i nie miałem problemu z kasą. Zombiaki same (prawie) generowały kasę.
@Bigos I dlatego teraz chcę wybrać jakiś tytuł, który ogram szybciej. Niby na półeczce jest ponad 100 tytułów, a wybrać ciężko. Sandboxów nie licze, bo tego nie da się skończyć. Najwyżej zdecyduje los i albo mi się spodoba, albo poleci na kupkę "nigdy więcej" :smiley:
@Xavy miałem to samo, ale są edytory save :smiley: więc troszkę sobie ułatwiłem zbieranie kasy, bo w sumie to już sam koniec gry, tam się już mało działo, a trzeba było grindować całe tygodnie, żeby uzbierać te 12 złotych monet.
@Bigos dokładnie - pod koniec to już wręcz zaciskałem zęby żeby tylko dojść do końca.
bardzo przyjemna giereczka.
@LovelyPL Tyle grobów masz a quality cmentarza na 1? Jak bardzo bezcześcisz te zwłoki człowieku!?
Ogólnie właśnie też ogrywam, w sumie od weekendu. Fajny, lekki zjadacz czasu. Gra nie generuje żadnej presji i ostatnimi czasy to jest coś czego potrzebuję.
@Tomekku To nie mój zrzut ekranu :smiley: Ja miałem koło 300. Widziałem gdzieś typa, co wywalił wszystkie groby i miał wyłącznie trawniczki, kwiatki i lampy, a quality było spore, bo nie miał żadnych minusów od trupów :smiley:
Mnie też się podobało to, że nie ma ciśnienia na jakieś misje, bo czas minie i przepadnie. Tutaj wszystko ma swoją kolej, można sobie 15 minut zagrać, coś tam wytworzyć i wyłączyć grę.