Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

160 mln kary od UOKiK za "Tarczę Biedronki antyinflacyjną"

Fanatyk

w Wiadomości Polska

95piorunów

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał Jeronimo Martins kwotą 160 mln zł za wprowadzanie klientów w błąd co do warunków, korzyści i dostępności regulaminu "Tarczy Biedronki antyinflacyjnej", co naruszało zbiorowe interesy konsumentów

Akcja trwała od kwietnia do czerwca 2022 r. w całej Polsce. Jak sama nazwa wskazuje, miała stanowić odpowiedź na gwałtowny wzrost cen. Reklamowano ją pod hasłem: „Jeśli na naszej liście 150 najczęściej kupowanych produktów znajdziecie produkt w niższej cenie regularnej w innym sklepie, zwrócimy wam różnicę”. Miało to przekonać konsumentów, że oferowane przez tę sieć dyskontów produkty są najtańsze na rynku.

W praktyce okazało się, że w promocji było wiele "haczyków". Samo znalezienie tańszego produktu w innym sklepie nie wystarczyło. Trzeba było go dodatkowo kupić, zarówno w Biedronce jak i w tym innym sklepie. Poza tym regulamin przewidywał wiele innych, nieoczywistych warunków skorzystania z promocji, takie jak: określenie konkretnych sklepów, w których należało dokonać zakupu, konieczność zachowania rachunków oraz przedstawienia fotografii etykiet zakupionych produktów. Tę dokumentację należało następnie wysłać pocztą na własny koszt, a także zgłosić elektronicznie.

Ponadto, zwrot różnicy w cenie (który mógł wynosić kilkanaście lub kilkadziesiąt groszy) nie następował w gotówce, ale w formie e-kodów do wykorzystania w sieci sklepów Jeronimo Martins - w dodatku ważnych tylko 7 dni. Dodatkowo konsumenci mieli trudności z zapoznaniem się z tymi wszystkimi warunkami, gdyż - wbrew deklaracji w reklamach - regulaminy nie były wywieszone w sklepach sieci. By uzyskać do nich dostęp, trzeba było prosić pracownika o wydrukowanie i udostępnienie regulaminu - co zdaniem urzędu czyniło zapoznanie się z warunkami promocji praktycznie niemożliwym.

O skomplikowaniu promocji najlepiej świadczy fakt, że mimo iż do Jeronimo Martins Polska zgłaszali się klienci którzy znaleźli tańsze produkty, żaden z nich nie spełnił wymogów formalnych, a więc spółka nie zarejestrowała ani jednego prawidłowego zgłoszenia. Prócz kary pieniężnej (łącznie za trzy przewinienia) UOKiK zobowiązał firmę do opublikowania odpowiedniego oświadczenia na swojej stronie, profilu facebookowym, a także w określonych stacjach telewizyjnych i sklepach sieci. Decyzja Prezesa Urzędu wciąż jest nieprawomocna.

- Chwytliwe hasła przyciągają uwagę, jednak przedsiębiorcy muszą pamiętać, że konsumenci mają prawo do pełnej i rzetelnej informacji, której treść i sposób przekazywania nie są mylące. Reklama nie może być zatem fałszywym wabikiem na konsumentów. Tymczasem klienci Biedronki nie mieli możliwości realnego skorzystania z promocji na warunkach przedstawionych w przekazach reklamowych przez przedsiębiorcę. Swój negatywny odbiór akcji konsumenci wyrażali w mediach społecznościowych, m.in. na profilu spółki na portalu Facebook. Ich głosy zostały uwzględnione w wydanej decyzji– mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Komentarze (15)

Mocarz0piorunów

Biedronkowe promocje to rak. Pamiętam, jak się naciąłem chyba na masło - przy zakupie trzech sztuk jakaś atrakcyjna cena wychodziła. Okazało się, że różnicę w cenie dostaje się w formie kuponu o ważności 3 dni. Ja zakupy zrobiłem w piątek, więc aby skorzystać z kuponu, musiałbym iść ponownie na zakupy w poniedziałek.
Ale zagłosowałem portfelem - w Biedronce od tamtego czasu nie wydałem ani złotówki :slightly_smiling_face: W moim przypadku bardzo im się to nie opłaciło.

Kosmonauta0piorunów

Bardziej b była dobra cena za zmowę cenową co do 1 grosza produktów w Polsce oraz oszukiwanie cenami że cena duża jest obwarowana a mała faktyczną ceną (wielkość czcionki).

Wirtuoz1piorunów

Ech, zawsze jak widzę coś takiego, to mi się przypominają zakupy w Tesco w Anglii. Miałem ograniczony budżet, więc liczyłem w pamięci ceny wszystkich produktów, po czym przy kasie się okazało, że rachunek wyniósł chyba z 10 funtów mniej niż zakładałem. Okazało się, że to nie ja źle liczę, tylko na paragonie była informacja w stylu "niektóre produkty można kupić taniej w innych sklepach, więc u nas też masz je w takiej cenie".
No kurde, gdyby w Polsce Tesco działało w ten sposób, to na pewno nie musiałoby się zwijać. Dlaczego tam można, a u nas to co najwyżej udawana gwarancja najniższej ceny, która tak naprawdę nie działa?

Osobistość2piorunów

Bardzo dobrze, jeszcze lepiej, gdyby chlewiona upadła.

Fenomen1piorunów

idiotyczna kara - prawdopodobnie zemsta za użycie "tarcza antyinflacyjna" w nazwie promocji

160 mln nie za oszustwo tylko za to że promocja była skomplikowana a reklama myląca

Lidl miał jeszcze bardziej zjebaną promocję gdzie trzeba było skompletować łącznie chyba 8 produktów aby dostać rabat - nie dostali żadnej kary
a ile dostała łącznie kar Żabka za Kadencji PISu??? za te ich zjebane cenówki powinni chyba z miliard kary żeby było proporcjonalnie

Kompan2piorunów

Ja się "bujałem" z biedronką ze 2 miesiące zanim łaskawie mi oddali na błąd w kuponie, dwa miesiące żeby zwrócili 4,15. Pewnie standardowo liczą że wielu się podda a co skasują to ich.

Sum9piorunów

@evilonep najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji, wg mnie byłaby nie tylko kara.
Ale też wymóg na każdej biedronce w Polsce, aby na drzwiach wejściowych był wielki plakat z hasłem "Oszukaliśmy Klientów". I pod spodem krótki opis o co chodzi

Osobistość2piorunów

@Usyrak akurat klientom chlewiony by to jest przeszkadzało. I tak chodzą do tych przybytków, mimo, że brud i syf panuje w nich największy ze wszystkich sklepów.

Gwiazdor8piorunów

Zajęli by się tymi cenami raz wiszącymi nad a raz pod produktami. Tak mię to wkurwia , że hej! I podobnie (w niemieckich sieciówkach) ze sprzedawaniem mięsa na 100gramy. A czemu nie na 50gramy? Albo paliwo na 100ml? Łaaaaa grrrr wrrrr :smiley:

Sum0piorunów

@hao powinny być takie sznureczki łączące cenówki z danym rzędem produktów, którego ceny dotyczą :smiley:

Autorytet15piorunów

Powinien być jeden narzucony system. Jak Kartki z cenami mają wyglądać, wielkość czcionki, nie żadne przypisy czcionką 5 punktów co nie przeczytasz bez mikroskopu elektronowego, że promka obowiązuje przy zakupie miliona sztuk. Gdzie informacja o promocji, jakie kolory do czego itp. Teraz jest tak, że często czerwona etykieta, a produkt nawet nie jest w promo żadnym. Promki często się nie naliczały, bo w systemie ustawiona data była na dzień wcześniej niż na etykiecie. Naklejanie Promocja na dacie już przeterminowanego produktu żeby może jeszcze jakiś frajer co nie czyta kupił.

I to nie tylko biedronka prawie każdy sklep to robi bo to jest hajs. Wiedzą, że jak każdy robi i mogą to klient nie ma wyjścia.

Osobistość0piorunów

@VanQuish to zaraz będzie płacz że olaboga komunizm xd

Gruba ryba11piorunów

@evilonep cisnąć ich ile wlezie. Ale też zmienić prawo tak, aby takie kary rzutowały na wizerunek oraz, żeby tych kar nie umieszczali w kosztach

GURU38piorunów

I dobrze bo te warunki zwrotu różnicy w cenie są chore kupować dwa razy produkt by dostać kilkadziesiąt groszy zwrotu i to nie w gotówce.
Czekam na informacje kiedy wpłynie przelew te miliony.
Póki co to pic na wodę

160 mln kary od UOKiK za "Tarczę Biedronki antyinflacyjną" - evilonep - Hejto.pl (demo semantyczne)