
Amstaf zagryzł yorka i rzucił się na inne psy. Policjanci ustalili właścicieli
SemicolonGruba ryba
32piorunówDo makabrycznych scen doszło na ulicach Częstochowy. Pozostawiony bez opieki pies rasy amstaf zagryzł yorka, ugryzł jego właściciela, a następnie rzucił się na kolejne spacerujące psy
Dzięki szybkiej reakcji policjantów agresywne zwierzę udało się złapać. Po poszukiwaniach udało się również ustalić właścicieli groźnego psa.
Amstaf na razie nie wraca do swych właścicieli. Pies trafił do schroniska i o jego dalszym losie zadecyduje sąd, który ma także podjąć decyzję o ewentualnej karze dla właścicieli psa. Jak się bowiem okazało, to był kolejny przypadek, kiedy amstaf bez opieki stwarzał zagrożenie na ulicy.
Wczoraj najpierw zagryzł on yorka i zaatakował też właściciela psa, który próbował ochronić swojego pupila. Następnie agresywny pies ruszył w kierunku dwóch kolejnych psów.
Wezwani na miejsce policjanci obezwładnili amstafa i przetrzymali niespokojne zwierzę do czasu przyjazdu pracowników schroniska.
Komentarze (8)
Psa zastrzelić, właścicieli też
@ElGecko funkcjonować może, ale nie z ludźmi
@lexico Zawsze, gdy czytam o uśpieniu zastanawiam się - jest w ogóle jakaś inna opcja? Czy taki pies jest w stanie jeszcze kiedykolwiek funkcjonować normalnie po zaatakowaniu kogoś w ten sposób? (nie znam się na psach)
@lexico szczególnie że to już drugi raz, gdy pies robi coś takiego
Pies do uśpienia. Grzywna i być może nawet kara z art. 160 kk. jak dobry prokurator się znajdzie.
@ElGecko patologia słuchająca rapsow kupiła psa
To niesamowite, że dosłownie nie ma tygodnia bez takiej sytuacji.
"Wezwani na miejsce policjanci obezwładnili amstafa i przetrzymali niespokojne zwierzę do czasu przyjazdu pracowników schroniska."
Brzmi to jak brak szacunku dla własnego życia i zdrowia.