Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika hejtoanonim w Hydepark

Inspirator

w Hydepark

79piorunów

Nienawidzę wszelkiej maści projekt menadżerów. W trakcie swojej 20 letniej kariery zawodowej spotkałem jednego, naprawdę jednego, który swoimi działaniami ułatwiał pracę zespołowi i zamiast tworzyć zamieszanie to je zmniejszał.

Za większość PM-ów można by podstawić małpy pytające jak idzie projekt i ustawiające spotkania w losowych momentach i z losowymi ludźmi i byłoby lepiej niż te k⁎⁎wy po szkoleniach z zarządzania.

A specjalny sort to ludzie którzy chcą żeby wszystko przez nich przechodziło przez co wydłuża się ścieżka zrobienia/zamówienia/zlecenia czegokolwiek ale finalnie oczywiście sprawa dalej wisi na pracowniku, to ja muszę dzwonić i pytać kiedy coś dostarczą czy za ile, pm po prostu jest od wystawienia wniosku w systemie żeby mógł się pochwalić "już wniosek wystawiony".

Oczywiście nazwijcie mnie szownistą, ale z chłopem to się idzie jeszcze dogadać żeby se chłopina odpuścił, ale z babą to zapomnij. K⁎⁎WA MAĆ.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Komentarze (23)

Osobistość1piorunów

Potwierdzam, że większość z nich to c⁎⁎ja robi. Znajomy jest takim typem i jak czasem opowiada na czym polega jego praca to xD. Mógłby większej połowy z tego nie robić i nie było by różnicy dla firmy. Ziomek literalnie robi 2 etaty na raz w 2 różnych firmach i zastanawiał się nad trzecim bo może by dał radę czasowo XD.

Gruba ryba0piorunów

To zarządzanie typu wszystko przez niego to mikrozarzadzanie i stosuje się je po to żeby maskować fakt że nic nie robisz 😁

Ja mam odwrotne doświadczenie, kobiety były bardzo dokładne ale bez przesady i zwracały uwagę na rzeczy na które my jako sami faceci nie, natomiast faceci z reguły mieli tak wywalone że żeby coś załatwić to tragedia była.

Lider2piorunów

@hejtoanonim u mnie akurat PM za⁎⁎⁎⁎sty ale za to biznes analityczna to kaszana.

Osobowościowo bardzo super osoba ale kompetencje to masakra.

Brak samkdziksnosci, pyta nas o coś co może dogadać z biznesem. Bardziej to sekretarka niż analityk.

Schemat pracy wygląda następująco;

1. Zapytam o coś biznes tworząc spotkanie

2. Następnie pójdę z tym do dewelopera zapytam czy dobrze

3. Następnie znowu do dewelopera czy dobrze napisała i czy biznes zrozumie

4. Historia się powtarza

Osobistość11piorunów

@hejtoanonim Miałem jednego świetnego managera. Były programista. Gdy inny manager zaczął bawić się w micromanagement to sprowadził go do parteru i powiedział, żeby ogarnął d⁎⁎ę i nie utrudniał pracy innym. Gdy brakowało rąk do pracy (byłem jedynym testerem na 12 programistów) to pomagał mi tak ja umiał, to była praca przy maszynie do analizy DNA więc chociaż ją przygotowywał do uruchomienia tak że ja nie musiałem użerać się w wkładaniem plastików na miejsce. Niestety firma go wykończyła, powiedział w końcu że to pi⁎⁎⁎⁎li i jego zdrowie jest ważniejsze. Nie dziwie mu się.

Autorytet3piorunów

Dodam od siebie; wielu zajeistych inżynierów poszło na PM, bo po 3-5 latach 0 perspektyw na podwyżkę

A tu opcja 15% jak zostaniesz PM

Autorytet1piorunów

@Taxidriver pod względem technicznym tak, pod względem zarządzania - różnie bywa

Teraz pracuje w firmie totalnie z innym pomyślunkiem i o dziwo sprawdza się lepiej

Menadżera nie ma zielonego pojęcia co się dzieje technicznego na maszynie, ale genialnie zarządza projektem

Sprawy techniczne są moja sprawka i ja decyduje
Sprawy zarządzania mam w dupsku bo pm ogarnia

Tak wcześniej sam musiałem PM bo było niedopiet3, za to PM wtrącał się do spraw technicznych bo kiedyś coś tam popracował

I zaznaczam: zawsze liczę się ze zdaniem takiego PM, ale często PM decyduje w sprawach, który wydaje mu sie ze ma pojęcia

GURU1piorunów

@Bjordhallen i tacy akurat mogą realnie wnieść do zespołu coś więcej niż tacę z kawą.

Fanatyk16piorunów

@hejtoanonim pracowalem w jednym projekcie gdzie PM właśnie ogarniał to go wywali, bo popierał zdanie pracowników i stawiał się ludziom z góry. Ich pomysły były głupie lub absurdalnie głupie. Potem przez pół roku było 4 kolejnych, średnio 6 tygodni wytrzymywali i odchodzili xD W pewnym momencie też stwierdziłem, że kolejny wyleci to ja zamknę razem z nim drzwi. Skończyło się tym, że cały team poszedł w ciągu 3 miesięcy i desperacko próbuje się ratować innymi ludźmi lub dzwoniąc do tych co odeszli wcześniej lub ich wywalili.

GURU0piorunów

@30ohm to taki syndrom korpo- "góra" (czyli w sumie chuj wie kto bo odpowiedzialność po drabince celowo jest maksymalnie rozmyta) wpada na genialny pomysł. Pomysł, który nie działa. Wszyscy o tym na dole mówią, długo i dobitnie, góra ignoruje. Jak gówno wybija już kominem, to zaczyna się łaskawe "zbieranie feedbacku". A potem zaczyna się sesja fikołków na miarę olimpijskiego złota, bo pojawiają się "akcje naprawcze", gdzie z jednej strony góra łaskawie "daje mandat", żeby dół naprawił, ale zaraz potem zaczyna wrzeszczeć, że dół nie robi tak, jak góra sobie uroiła. Tak, jak to było do tej pory i nie działało.

Kompan5piorunów

@hejtoanonim gorszy od PM jest SCRUM MASTER - to takie *uj wie co, nie wytwarza toto w firmach niczego- to taka wsza co łazi od spotkania do spotkania i żywi się pracą normalnych ludzików

GURU1piorunów

To tak sposób zarządzania, żeby zespół sam latał się dopytywał i martwił. Jak nie będzie dowiezione, to też zespół... winny.

GURU19piorunów

@hejtoanonim w programie "doceniania" pracownika pojawiały się dodatki do prowizji/premii (wielu do tej pory nie rozróżnia)

mogłeś wymyśleć funkcje w excelu, które generują automatykę we wpisywaniu liczb, ale i tak Anetka z recepcji wygrywała kasą, bo zgłosiła stojak na parasole dla klientów.

także możecie mi skoczyć z moralizatorstwem :smiley:

Mocarz1piorunów

Najgorszy, jakiego spotkałem akurat był facetem.

GURU10piorunów

Nigdy w korpo nie pracowałem ale poznałem paru PM płci żeńskiej i wszystkie jak jedna, były solidnie pie⁎⁎⁎⁎⁎iete.

GURU0piorunów

@Taxidriver pociągnijmy to dalej i doprowadźmy go do kurwicy tak dużej, że będzie potrzebował interwencji medycznej- na spotkaniu z klientem, czy innym managerem interesu subtelnie, acz wymownie zasugerować, że jego umiejętności zarządzania kończą się na organizacji kolekcji kluczy w garażu, bo z ludźmi to mu tak dobrze idzie, że hamuje robotę, która bez niego już dawno temu byłaby dowieziona. :smiling_imp: Alternatywnie możesz zakwestionować przy wszystkich skuteczność świętego skramo-edżajla mówiąc, że trudno zakładać jakieś ramy czasowe i gadać o wyrabianiu się w sztywnych okienkach, kiedy nawet nie wiesz przez ile proceduralnego gówna będziesz się musiał nakopać, które firma wymyśliła przez te wszystkie lata. 😁

GURU1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu a wiesz jak podnieść PM ciśnienie do stanu przedzawałowego?
Powiedzieć prawdę prosto w oczy.
Ja zawsze twierdzę, że 10 inżynierów zastąpi jednego PM. Projekt będzie śmierdział piwem i pizzą, będzie obsowa z terminem a część zespołu będzie na siebie dziwnie patrzeć ale inżynierowie się w końcu dogadają i odwiążą projekt.
W drugą stronę natomiast, nie ważne ilu PM posadzimy przy projekcie bez wiedzy i doświadczenia w branży nie będą wiedzieli jak odczytać rysunek techniczny.

GURU4piorunów

@Taxidriver true, ale to też się trochę wiąże z tym co @hejtoanonim napisał- problem z PMami jest taki, że to nie są ludzie z twardym backgroundem w IT, którzy by rozumieli devów czy inżynierów czy innych promptogitdevsecopsów, bo całą karierę w tym przerobili i wiedzą co oni mówią, dlaczego to mówią i co będzie potencjalnym problemem do zaznaczenia już na poziomie jakiegoś wstępnego myślenia. To są w przeważającej większości ludzie z- sorry-no sorry, jeśli kogoś urażę- jakichś chuja wartych kierunków, które nie mają z IT nic nawet luźno wspólnego. To są ludzie z _wykształceniem_ typu europeistyka czy inne socjologiczne dojenie kaktusa, "wykształceniem" w kierunku pierdolenia, żeby mądrze brzmieć na spotkaniach, żeby stwarzać pozory, że bez nich się cały świat zawali i może czasem rzucić jakiegoś rewolucyjnego pptxa na prezentacjach, a nie wiedzą jaki będzie faktyczny scope problemu, jak się system wypierdoli w godzinach szczytu, bo krawat na górze się tym nie interesuje tak długo jak system działa, krawat na górze powiedział natchnione słowo "oszczędności", a _Problem Maker_ jak tylko to usłyszał, to zaczął merdać ogonem i pytać "jak duże mają być". Jak jeszcze dorzucisz do tego problemy, bo trafi się taka niedowartościowana, która chce wszystkim "udowodnić" to krzyż na drogę, bo jeszcze zacznie swoje klasyczne psychologiczne wojenki.

Fenomen1piorunów

@Taxidriver a ja bardzo lubię PMki.

To niezależne kobiety, oddane pracy, czasem zakręcone. Wymykają się schematom zaściankowej prowincji dla których baba jest od podawania piwa i robienia dzieci.

Z każdą można pogadać na ciekawe tematy, o ile samemu nie jest się ograniczonym przygłupem

Osobistość8piorunów

@hejtoanonim

GURU0piorunów

@Solar z powietrza się nie wzięło, dobry PM to zloto

Gruba ryba5piorunów

W jednej firmie mieliśmy powiedzenie PMy (piemy) nie robimy XD

anonimowehejtowyznania Nienawidzę wszelkiej maści projekt menadżerów. W trakcie swojej 20 letniej kariery zawodowej - hejtoanonim - Hejto.pl (demo semantyczne)