
Wpis użytkownika Cathelek w Odchudzanie
CathelekMocarz
136piorunówCel osiągnięty, protokół drugiej fazy, czyli przejścia na utrzymanie masy ciała rozpoczęty obecnie +200 kcal w diecie w stosunku do 1800 kcal jakie mialam na deficycie. CPM przy założeniu umiarkowanej aktywności wylicza się na 2500 kcal.
Dzisiejszy trening góry wyszedł świetny. W końcu po 5 tygodniach dałam radę przejść z hantli 12 na hantle 14 w wyciskaniu hantli na skosie dodatnim, chociaż przy ostatniej serii musiałam poprosić o spoting bo nie udało mi się podnieść jedną ręką hantla więc dostałam piętra, że sobie ten hantel na twarz lub cycki upuszczę. Dużo serii też przypadkiem wychodziło do upadku mięśniowego na prawej, słabszej ręce, chociaż lewa też mocno dostawała. Zwykle ćwiczę do 1-2 powtórzeń przed upadkiem. Na koniec jeszcze dorzuciłam turbo kardio w postaci rowerowych zajęć zorganizowanych do muzyki.
Niedługo przechodzę też na inny sposób ogarniania posiłków - będę próbować swoich sił w prepmealu. Dajcie znać czy chcecie kontent jedzonkowy tego typu ❤️
Pozdrowienia dla wszystkich!
Komentarze (79)
@Cathelek Fajnie śmigasz, spinning to fajne zajęcia :grinning:
@Cathelek no, teraz możemy się umówić.
kurrłą ale kobita, kuurłą bym młody był to bym no, hehe, nie powiem co ale wiesz hehe, nie bede mówił
Ej wszedłem na twój profil, bo nie kojarzyłem jak było wcześniej i mogę tylko powiedzieć: wow! Fenomenalna przemiana, wyglądasz jak inny człowiek. Mega podziwiam! Naprawdę ogromny, ogromny szacunek bo to musiało wymagać cholernie dużo pracy
Chłop wrzuca relacje z silki - 5 piorunów
Laska wrzuca relację z silki - milion komentarzy xD
Imho warto robić sporo do upadku w ostatnich seriach, bo to uczy wykonywania jakościowych powtórzeń w ogóle. Połowa ludzi robi z 8-10 powtórzeń w zapasie.
Na meal prep polecam moje naleśniki, curry ze skyrem (skyr-chicken?) i chilli con carne. Nieźle się mrożą i można dużo warzyw wrzucić.
@Cathelek Super, dobra robota i świetny progres :smiley: Jak najbardziej wrzucaj content jedzeniowy.
Kurde szatnia przypomina jedną z siłowni, na którą też chodzę w wojewódzkim mieście :smiley:
@Cathelek Ciekawe, ja też mam tę irracjonalną obawę, że sobie upuszczę hantel na twarz. Zawsze wraca ta sama myśl podczas ćwiczeń. A przecież dlaczego miałbym go sobie upuścić? Nie widziałem też, żeby komuś wypadł. Na szczęście są urządzenia, które zastępują ćwiczenia hantlami.
@Cathelek jesteś leworęczna że masz prawą słabszą? Co raz więcej osób bawi się w ten prepmeal, z kolegi się śmiałem że ma złą żonę, bo se sam obiady robi na 3 dni do przodu i przynosi do roboty w słoikach, ale może jest w tym jakąś metoda.
Wrzucaj śmiało, chociaż ja nie wyobrażam sobie rezygnacji z pewnej spontaniczności. :smiley:
@Opornik Ja akurat jem chipsy, ale sobie odmierzam do posiłku 10 g. To jest zawsze 50-55 kcal zależnie od firmy chrupków, a przy oven baked nawet jeszcze troche mniej. Chociaż ostatnio moim dopaminowym jedzeniem jest śledź w skyrze 0,5% tłuszczu xD 86 gram ma 100 kcal. Albo kolba kukurydzy, okolo 200 kcal w sztuce.
@Cathelek
>a 300 kcal zostawiam na spontaniczne decyzje
W sumie to nie jest zły pomysł, tylko trzeba pilnować by to faktycznie było 300 i ani grama więcej. Przypadkiem 1 piwo ma 300 kal. (ale od dawna go nie piję). Są chrupy co mają 300 kal? Aż sobie sprawdzę. 😛
@GazelkaFarelka Ja przygotowuje to w formie 3 opcji do wyboru na każdy posiłek w danym tygodniu. Maksymalnie 3x w tygodniu je się to samo. Myślę, ze jest to akceptowalne dla większości ludzi, dla mnie na pewno, ale ja jak mnie coś zafiksuje to mogę jeść jeden i ten sam posiłek nawet miesiąc pod rząd.
@Opornik Tak, jestem leworęczna.
Ja wybrałam tą opcję, bo mam dni w swoim życiu jak nie ma mnie w domu od 11:30 (wstaje o 10) do 21:30 oraz dni, gdy jestem w domu 90% czasu dnia. Chciałabym bardziej wykorzystać te dni jak jestem w domu i przygotować się na te, gdy mnie nie będzie w domu cały dzień tak by nie sięgać po gotowce ze sklepu 99% czasu. Zauważyłam, że u mnie totalna spontaniczność sie nie sprawdza, bo wtedy ADHD przejmuje kontrolę i albo jem dwa posiłki dziennie I masę dopaminowych przekąsek duzokalorycznych, albo się głodzę większość dnia i jem na wieczór wszystko co zobaczę albo ciągle sięgam po jedzenie, bo moj mózg sie nudzi i próbuje w ten sposób regulować frustrację tą nudą. Najlepiej sprawdza mi sie ustalony plan, ale z miejscem na spontaniczność. Dlatego mając do wykorzystania np 1800 kcal w diecie planuje 1500 kcal a 300 kcal zostawiam na spontaniczne decyzje ^.^
@GazelkaFarelka A ja na odwrót. Mogę jeść kilka dni to samo jak mi smakuje. Boje mam o to z żoną bo koniecznie co dziennie musi być co innego, mimo że potomstwo chętnie je to samo parę dni, jak dobre.
Jak się X lat temu nauczyłem robić sushi, to miesiącami nic tylko sushi wpieprzałem, aż mi zbrzydło i nie jadłem kilka lat. 😛
@Opornik mój mąż by się z domu wyprowadził, jakbyśmy mieli cztery dni pod rząd to samo na obiad 😆
Jak to piszo w internecie - "Wood" 😆
@Cathelek gratki :mechanical_arm:
mam jeszcze jedną dobrą radę o którą nikt nie pytał: pamiętaj jak ważny jest sen - to regeneracja zapewnia nam gainsy (post wrzucany po północy).
polecam dołączyć do jednego z teamów #wracajdolozka albo #idzwczesniejspac a najlepiej do obu- oni tego nie sprawdzają ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
a jedzeniowe wrzutki z chęcią zobaczymy!
Tak trzymaj! :mechanical_arm:
@Cathelek rozumiem. To super że masz taką robotę gdzie możesz zaczynać później. Także team #wracajdolozka xD
@rith Mam naturalnie przesunięty chronotyp w stronę późniejszego przez nieneurotypowość. Na szczęście moja obecna praca pozwala mi zaczynać dzień o godzinie koło 10, więc po prostu długo śpię rano. Dodatkowo bez leków ssri, które działają nasennie nie zasnę choćbym nie wiem jak się starała - mój mózg po prostu nie zechce się wyłączyć, testowane kilka dni temu jak zapomniałam wziąć wieczorne leki i do 5 rano się zastanawiałam czemu nawet nie czuję się senna. Więc tak generalnie dziennie uderzam między 7-8 godzin snu tylko nie są to godziny, które najczęściej przesypia większość społeczeństwa. Chodzenie wcześniej spać obetnie mi najbardziej produktywne godziny mojego życia.
@Cathelek ładny wynik z hantlami, jest siła zbudowana widać 💪🏼
Bardzo ładnie. Nie lada wyczyn udało Ci się osiągnąć
@Cathelek - bardzo dobre rezultaty!
Mój obecny sposób na chudnięcie w zdrowym tempie po 0.2 kilograma dziennie to:
* Zero słodyczy (po miesiącu od odstawienia już mnie nawet nie ciągnie)
* Zaprzestanie picia kawy (bo piłem z mlekiem i słodzoną)
* 4 KM power walk 5 dni w tygodniu
* 20 minut intensywnych ćwiczeń z 5 KG hantlami rano i wieczorem (zależy mi jedynie na utrzymaniu masy mięśniowej)
* Minimalne ograniczenie porcji posiłków (z liczeniem kalorii na oko by nie przekroczyć 2000)
* A jak jestem bardzo głodny ze dwie/trzy godziny po posilku to dopchanie się każdego dnia czymś innym albo bananem, albo jabłkiem, albo marchewką i/lub mieszanką orzechów z małą domieszką rodzynek i żurawiny
@Cathelek oraz @saradonin_redux - na orzechy uważam :stuck_out_tongue_winking_eye:
A tak w ogóle to sam meszam pistacje, laskowe, fistaszki, włoskie i migdały bo reszty orzechów nie lubię do tego trochę sułtanków i suszonej żurawiny - i taką mieszankę lubię najbardziej - oczywiście nie mogę jej jeść tyle ile bym chciał bo by wątroba i woreczek żółciowy siadły :stuck_out_tongue_winking_eye:
@saradonin_redux No, orzeszki potrafią podrzucić kaloryke w kosmos, tez zawsze o tym ostrzegam swoich klientów ^.^
@koszotorobur no właśnie się śmieję, bo sam byłem świadkiem dialogu pomiędzy trenerem a podopiecznym. Chłop narzeka, że mało je, a waga stoi, to trener pyta chłopa o dietę. Słucha, liczy i niby wszystko się zgadza, czysta micha, a na końcu dodał: A jeszcze orzeszki sobie lubię pochrupać wieczorem do filmu... i wyszło z tych orzeszków 1000kcal
@Cathelek - ja miałem 5 Kg nadwagi z czego zostały mi 2 Kg - więc ten czas spowolnienia jest już bliski.
Już niedługo będę tylko dbał by utrzymać formę - a jako, że mam problem z długofalowymi celami to właśnie to będzie dla mnie największym wyzwaniem :grimacing:
@koszotorobur No ja z słodyczami po prostu uznałam, ze zamiast się pozbawić tego smaku to wkomponuje go w zdrowsze posiłki. Mam wiele bitew, które mogę wygrać, ale nie wszystkie są warte zasobów jakie bym musiała w to pakować.
Dobrze, że słuchasz swojego ciała. 1 kg tygodniowo to maksymalny spadek, który mozna uznać za zdrowy. Pamiętaj tylko, ze jak juz zrzucisz dużo masy ciała to będzie się to pewnie trochę zwalniać i sie wtedy nie poddawaj.
@saradonin_redux oraz @Cathelek - fakt, że może chudnięcie ponadto 1 Kg tygodniowo to może być ciut za dużo - ale nie każdego dnia tygodnia mam wysiłek więc w praktyce wychodzi prawie równy kilogram tygodniowo 🤷
Orzechy jem tak by nie było więcej niż 100 gramów - no chyba żem głodny to wtedy 150 :face_with_hand_over_mouth:
Generalnie staram się nie robić nic ekstremalnego i słuchać czego ciało potrzebuje - jak mięśnie na przykład obolałe to danego dnia ćwiczenia bez obciążenia by ciało mogło się zregenerować (jeden dzień do tej pory wystarcza).
Prędkość power walku też dostosowuję do zmęczenia - ale po odpoczynku jak przycisnę to idę z prędkością 8 Km/h - ale nie codziennie tak szybko chodzę.
Do tego jestem stworzony do chodzenia - nic mi nie daje tyle radości, żaden rower, a już na pewno nie siłownia, której to szczerze nienawidzę 😉
Słodycze to największe wyrzeczenie - ale tylko przez pierwszy tydzień - później już mnie do niech nie ciągnie. W ogóle mam spore doświadczenie w odstawianiu słodyczy bo wielokrotnie je odstawiałem i to też na długie okresy czasu - niestety ciężko permanentnie wygrać mi z tym nałogiem :face_exhaling:
Dzięki za komentarze!
@koszotorobur Większość tych zasad jest dla mnie totalnie nie do przyjęcia, ale ważne, że sprawdzają się one u ciebie.
Ja codziennie zaczynam śniadaniem na słodko z okazjonalnymi propozycjami wytrawnymi, a po każdym treningu i czasami też bez niego jem np. mochi lody.
Kawę w sumie też nadal pije raz dziennie lub częściej I to mimo tego, ze tez lubię z mlekiem I cukrem, po prostu cukier zastąpiłam syropem na słodzikach, a za mleko doliczam 50 kcal.
Power walku nie próbowałam, ale codziennie robię 13 tysięcy kroków.
To kolejne założenie w sumie tez moze być fajne i na początku robiłam podobnie codziennie trenując hiit, pozniej przeszłam na bardziej obciążające treningi ale z okresami regeneracji. Generalnie warto zerknąć czy Ci regeneracji nie brakuje.
Jak spadasz codziennie 0,2 kg to warto sobie chociaz raz dzień przeliczyć ile masz kcal, bo mozesz mieć większy deficyt niz zakładasz.
Owoce w diecie spoczko, dobre źródła witamin, orzechy mają też kwasy omega.
@koszotorobur 0,2 kg dziennie to nie jest zdrowe tempo, to jest ponad 1500 kcal dziennego deficytu. Dla większośći osób zdrowo to by było ok 3x mniej, czyli bliżej 500 kcal deficytu.
Marchewka TOP, też dopychałem nią posiłki na redukcji, spora objętość plus błonnik dają poczucie, że cośtam się jednak zjadło, a kaloryka znikoma. Natomiast orzechy to jednak polecam dokładnie zważyć, bo może się okazać, że taka 'drobna przekąska' ma więcej kcal niż syty obiad.
Chuda, pijesz?
@Cathelek dobre i to😁
@Gepard_z_Libii Duże ilosci wody z elektrolitami na każdym treningu xD
co zdjęcie to szerszy uśmiech :relaxed:
@Cathelek niepowinienem ale UJ XD wystarczajaco duzo wina juz we mnie weszlo
MMMM FAJNIUTKA CIASNA
Komentarz usunięty przez moderatora
@Opornik nie jest mi nic a nic xD
@Billy_the_Squid Jeśli tak, to pchałbym się do niej jak młody Bóg.
@Sauronus @WatluszPierwszy @Opornik @onpanopticon On o szafce, co z wami?
@onpanopticon @WatluszPierwszy @jonas @Sauronus wstanie to będzie mu głupio. Może w ramach przeprosin zaoferuje jeden z tych swoich milfowych sweterków. 😛
@Sweet_acc_pr0sa Boże, widzisz i nie grzmisz.
@Sweet_acc_pr0sa Piłeś - wyłącz router.
@Sweet_acc_pr0sa czasem warto posłuchać resztek godności przez wciśnięciem _wyślij_
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Dziękuję ❤️