
Chińskie kamery w NCBJ. Rząd USA ich zakazał, władze brytyjskie je usuwają
kitty95Gruba ryba
15piorunówW polskim NCBJ od lat działają kamery firmy Hikvision, której kluczowym udziałowcem jest rząd Chin. Tymczasem urządzenia te znalazły się na czarnej liście administracji USA, a władze Wlk. Brytanii usuwają je ze swoich budynków. Wszystko ze względu na obawy o bezpieczeństwo.
Komentarze (4)
Przepraszam bardzo, ale te kamery sie wszedzie uzywa
Kontrwywiad nie był za szybki. Hajsik, kamerki z Temu, a co zostanie to na londyński koksik i nieletnie od pana z wysp dziewiczych. Potem będziemy myśleć
Wykradno tajemnice rozczepienia kawalerki.
Do zastosowań niekrytycznych hik jest bardzo fajny, a do krytycznych robi się wydzieloną podsieć i elo.
Dodam jeszcze, że udział rządu chińskiego jest tu akurat zaletą, bo firma nie zniknie nagle jak wiele innych. A jeżeli chce się mieć dostęp zdalny przez chmurę, to poza pierdylionem firemek krzaków, nie ma wiele opcji. Z kolei dostęp bezpośredni wymaga posiadania publicznego IP (ok można to obejść, ale mówimy o względnie prostych rozwiązaniach), a to generuje kolejne problemy, zwłaszcza w zastosowaniach prywatnych.