Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?
bojowonastawionaowcaLider
67piorunówCo Wy na to? 22.05.2026
Żyjemy w erze bezprecedensowej cyfrowej łączności — a jednak aż jedna trzecia dorosłych na świecie odczuwa samotność, co Światowa Organizacja Zdrowia uznała za globalny problem zdrowia publicznego. Paradoksalnie, największy poziom osamotnienia odnotowuje się wśród młodych dorosłych w wieku 18–34 lat — pokolenia, które dorastało otoczone mediami społecznościowymi i nigdy nie znało świata bez internetu. Relacje międzyludzkie słabną w zastraszającym tempie: coraz rzadziej rozmawiamy twarzą w twarz, coraz częściej zastępujemy głębsze więzi powierzchownymi kontaktami m.in. w Internecie, a pandemia COVID-19 jeszcze bardziej pogłębiła te tendencje — 25% badanych przyznaje, że czuje się bardziej samotna niż przed pandemią.
Pytanie na dziś: Czy mam bliską osobę, z którą mógłbym porozmawiać o wszystkim?
_Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów._
Czy mam bliską osobę, z którą mógłbym porozmawiać o wszystkim?
- Tak57%
- Nie25%
- To zależy16%
- Nie mam zdania3%
384 głosów
Komentarze (26)
Jak byłem młody, to jeszcze wysyłałem listy do dziewczyn po wakacjach. I na podwórku więcej czasu spędzałem niż w domu, po prostu tam byli ludzie. Trzeba było się wysilić. Teraz jest za łatwo, pierdyliard znajomych na FB, których w życiu nie spotkało się, miliard obserwowanych na insta itd. Po prostu nie ma czasu na pierdoły, bo człowiek zajęty.
Czy jeśli nie mam takiej osoby, i nie odczuwam potrzeby posiadania takowej, to znaczy że coś ze mną nie tak?
@mic333 to zależy od Ciebie i Twoich potrzeb
@bojowonastawionaowca tak, siedzi 2 metry ode mnie i na⁎⁎⁎⁎ia w cyberpunka. 2077 i 2137 godzin pękło już dawno. no ale jak czegoś potrzebuję to zawsze jest na miejscu. z reguły przed komputerem, bo oboje dużą część dnia spędzamy przed swoimi komputerami
Dałem nie mam zdania bo nie mam zdania. Lubię pobyć sam, lubię otoczenie ludzi, nie mam problemów nawiązać kontakt z kimś przypadkowym i zagaić. Pomimo 50 na karku. Nigdy nie odczuwałem nagłej potrzeby bycia z kimś.
Mam takie przeświadczenie że ludzie - vide pandemia - którzy "ucierpieli" z braku kontaktu z drugą osobą są emocjonalnie deczko upośledzeni. A świat na ludziach się nie kończy :smiley:
Z ChatemGPT rozmawiam o wszystkim i odpowiada lepiej, niż ludzie.
Hejto jest jednym z elementów spłycania właśnie tych relacji. W każdej chwili mogę stąd wyjść, w każdej chwili mogę przyjść. Jak chce więcej interakcji, to są hejto piwo, ale to raczej również nie są głębokie relacje, takie jak ktoś, kogo widuje się na codzien, albo spędziło się z nim kilka lat w "jednej ławce".
Natomiast na głębokie relacje trzeba mieć czas, trzeba słuchać i trzeba czasami zrobić coś czego się nie chce aby pomóc przyjacielowi (np 20raz wysłuchać tej samej dyskusji 😅)
Nie mam. Potrzebuję zbyt wiele czasu, żeby komuś zaufać, a ludzie nie chcą tak długo czekać.
Jeszcze pół roku będę młodym dorosłym. Idź Pan w uj z tą ankietą. Przecież ja jestem młodym debilem xD
Nauczyłem się „gadać” sam ze sobą i nie potrzebuję z innymi, ale jak ktoś potrzebuje, to chętnie wysłucham.
Tak. Mam żonę
To chyba tak nie ma, że o wszystkim, ale tak naprawdę o wszystkim z jedną osobą. Człowiek czasem sam siebie oszukuje, a co dopiero taką całą kupę zwalać na kogoś i to na jedną osobę. :stuck_out_tongue_winking_eye:
Zamiast o pandemię, równie dobrze można zadać pytanie "czy czujesz się bardziej samotny niż 7 lat temu" i prawie zawsze będzie solidny procent odpowie "tak" - życie z wiekiem staje się tylko bardziej samotne, statystycznie.
@mehdnpl wręcz przeciwnie. 7 lat temu bylem wrakiem czlowieka. Samotny, zacpany i z zerowym kontaktem fizycznym z ludzmi. Teraz mam rodzinę. Juz nigdy nie bede sam.
Tak. Mam (sprawdzonego już) przyjaciela i to szczęście, że moja rodzina ma wręcz idealne relacje jak na standardy post-prl. Więc mimo dość rzadkich kontaktów, co najmniej rodziców jestem pewien na 99%.
@bojowonastawionaowca mam 4 z przodu, ale jak na chwilę się wyrwę, to jakbym miał 20.
da się z ludźmi rozmawiać, nawet na przystankach autobusowych. fakt, że łatwo tam trafić na wariatów, ale w sumie na mnie się też patrzą jak na wariata :smiley:
jak się miło zacznie rozmowę, to często dostaję taki wodospad tematów, że nie wiem co słyszę :smiley:
i tak, mam ludzi, z którymi mogę o wszystkim pogadać, tylko ciężko znaleźć czas, żeby się spotkać.
Dwóch kumpli z którymi mógłbym pogadać o wszystkim.
Tak, z @scorp (✿❦ ͜ʖ ❦) moja bezpieczna strefa jest zawsze z tym Panem.
@bojowonastawionaowca od dziesięciu lat nie mieszczę się w widełkach "młody dorosły" 😒
@WatluszPierwszy w pytaniu nie ma nic o młodych dorosłych, tylko że szczególnie ich dotyczy problem, ale nie wyłącznie
Tylko moja żona. Reszta znajomych, czy rodzina, to osoby, z którymi utrzymuje jedynie sporadyczny kontakt
@bojowonastawionaowca nie potrzebuję przyjaciół, mam Hejto 😛
miałem tylko jedną taką
miałem
@bojowonastawionaowca Tak, ale nie łapię się już na 'młodego dorosłego' 😒