
Coraz więcej Polaków w drugim progu podatkowym. "Akcelerator do tworzenia się patologii"
kitty95Gruba ryba
8piorunówCoraz więcej Polaków wpada w drugi przedział skali podatkowej. Według danych Ministerstwa Finansów w zeszłym roku było to blisko dwa mln podatników (1 milion 991 tysięcy). Te osoby osiągnęły roczny dochód powyżej 120 tys. zł i od nadwyżki powyżej tych 120 tys. zapłaciły podatek w skali 32 proc. (pierwszy próg to 12 proc.). Udział takich osób w ogóle podatników wzrósł do 7,9 proc.
Komentarze (9)
32% to powinno być od zarobków rzędu 600 tys. rocznie. A 120 tys to powinna być kwota wolna w obecnych realiach.
Pomijając brak powiązania progu ze średnią/medianą/minimalną, to jeszcze sam skok progu nagły jest nienormalny. To nie jest progresywny podatek, tylko skokowy przy takiej stawce na sztywno wrzuconej od wylosowanej kwoty, progresywny by był stopniowy/płynny
@kitty95 pamiętaj że jeszcze 3-4 lata temu ten „próg bogactwa” to było 85k XD
@ColonelWalterKurtz tak, o progresję w samych stawkach. Mimo wszystko ten tysiąc powyżej 120k jest już nieproporcjonalnie mocniej opodatkowany do każdego poprzedniego
Tu nie chodzi o nadwyżkę, tylko o to, że ten próg "bogactwa" jest żałosny.
Za 6800 na rękę to w dużym mieście jest bieda, chyba że u mamusi mieszkasz. Zapomnij o oszczędzaniu czy inwestowaniu. Jeden większy wydatek rozwala ci cały miesięczny budżet. A przypominam, że jesteś w DRUGIM najwyższym progu podatkowym dla zamożnych.
@CzornyProrok ale wyższą stawką jest od nadwyżki ponad 120k. Jak zarobisz 121k to tylko od 1k będziesz miał 32%. Rozumiem że tobie jednak chodzi o większą progresję w samych stawkach.
Skutek braku powiązania progów podatkowych z wielokrotnością minimalnej/sredniej/mediany. Nikt tego jednak nie zrobi to oznaczałoby to mniej hajsu z pitu. Tak sie zarabia na inflacji.
No. Dycha miesięcznie to takie bogactwo obecnie, że proszę siadać.
Zepsuje ci się lodówka, pojedziesz na przegląd, zrobisz zakupy i dychy ni ma. Wręcz kapie zamożnością.