
Wpis użytkownika boogie w Hydepark
boogieLider
122piorunówCoś w tym jest....
Komentarze (70)
@boogie ...z tego, że ceny nieruchomości znajdują się na tak napompowanym poziomie, że deweloperom bardziej opłaca się siedzieć na tysiącach niesprzedanych mieszkań podtrzymując przy życiu chorą bańkę, niż obniżyć ceny.
Jeszcze ten szablon mema, który jest jak gęsta flegma na pysk każdego, kogo nie stać na zakup własnych czterech ścian na tym chorym rynku.
kto to plusuje xDD J⁎⁎⁎ny mit lokatora pasożyta promowany przez korpo media, gdzie z zaproszonych gości jest fliperka i jedna babka rentier, która "słyszała" że ktoś ma problemy z lokatorami...
@boogie https://www.google.com/amp/s/philosophyterms.com/logical-leap/ nie wskazałeś absolutnie żadnego związku przyczynowo-skutkowego
Logical Leap: Explanation and ExamplesSimple Definitions of Logical Leap A logical leap is when someone jumps to a conclusion without showing all the steps needed to get there. Imagine you’re solving a jigsaw puzzle, but instead of finding all the pieces, you guess what the picture might be with only a few pieces. That guess is a logical leap because you’re missing the steps of finding and fitting all the pieces together. Another way to understand a logical leap is to think of it like missing steps in a staircase. If someone says that eating an apple in the morning made them do well on a test, they’ve made a logical leap. They’ve missed several steps that could explain their success on the test, like studying or getting a good night’s rest. Expanded Examples of Logical Leap Advertising: An ad might claim a sports drink makes you a better athlete. This is a logical leap because it ignores other factors like training and diet. People make this leap because they see athletes perform well and think the drink is the reason, but there’s not enough evidence to prove it’s the drink and not their hard work. Health and Medicine: If someone takes a vitamin and then feels better the next day, they might think the vitamin is what made them feel better. This ignores other reasons they could be feeling better, like getting more sleep or their body naturally fighting off a bug. History: An ancient civilization might be thought to have disappeared because of a drought because there’s evidence of a drought around the same time. However, assuming this without considering other possible reasons, like disease or war, is a logical leap. Social Media: If you post a photo and it gets a lot of likes, you might leap to think that posting at a certain time of day is the secret to getting likes. This is a logical leap because you’re not considering other reasons why people might have liked the photo, like its content or quality. Personal Relationships: Perhaps a friend hasn’t replied to your message, and you immediately think they’re mad at you. This is a logical leap because there are many reasons they might not have replied yet, like being busy or not seeing the message. The Importance of Understanding Logical Leaps Understanding logical leaps can really help us in our everyday lives. When we question leaps in logic, we stop and look for more information before making up our minds. This is like double-checking your answers on a test to make sure you didn’t make any mistakes. By avoiding logical leaps, we learn to think in a way that helps us solve problems and make good choices. For example, let’s say you’re thinking about buying a new phone because an ad claims it’s the fastest on the market. By recognizing the potential logical leap in the ad, you might do your own research to compare it with other phones before deciding. This kind of thinking could save you money and make sure you’re really getting what you want. Origin and Development The concept of logical leaps comes from studying how we think and argue. Ancient thinkers like Aristotle and Plato tried to figure out the rules of good reasoning. Through the years, people have worked to understand logic better, making it easier for us to spot when someone is making a logical leap. Controversies and Debates Sometimes people disagree on whether something is a logical leap. In science, for instance, what seems like a leap to one person might be a reasonable guess to another based on their knowledge. These disagreements can lead to lively debates and discussions, helping us to think harder about the evidence we need to support our ideas. Related Topics Critical Thinking: This is the practice of analyzing and evaluating an issue to form a judgment. Recognizing logical leaps is an important part of critical thinking because it helps to ensure that judgments are based on solid reasoning. Evidence: Evidence is the information used to support a conclusion. In the case of logical leaps, the problem often is that there isn’t enough evidence to make the jump from one point to another. Fallacies: Fallacies are mistakes in reasoning. Logical leaps can be considered a type of fallacy because they are errors that occur when the reasoning jumps too quickly without the right support. Debate: In debating, speakers must use strong logic to argue their points. Identifying logical leaps in an opponent’s argument can be a powerful way to challenge their position. Scientific Method: The scientific method relies on careful observation, experimentation, and the collection of evidence. Researchers must avoid logical leaps to ensure their findings are trustworthy and accurate. Conclusion In summary, a logical leap is a shortcut in thinking where someone goes from one point to the next without enough evidence. Think of it like missing puzzle pieces, or not explaining the ‘why’ and ‘how’ of a story. Being aware of logical leaps allows us to think through problems and ideas more thoroughly, leading to clearer understanding and smarter decisions in everything from schoolwork to personal choices. Just like detectives searching for evidence, we need to avoid jumps in logic to make sure we’re uncovering the real truth.Philosophy Terms@boogie co to za pierdolenie. podatek katastralny od 3 mieszkania wzwyż, progresywny od zaraz. inaczej będzie jeszcze gorzej na rynku
@boogie true
Dom w Mołodutynie gmina Kamień 750k ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Taki z samych gołych pustaków bez sajdingu.
@boogie no nie do konca. Jak ktos chce kupic mieszkanie, a nie wynajac, to taki „wieczny trzymacz kapitalu bo zawsze bedzje roslo, too the moon” po prostu rozpierdala gosporadarke danego regionu chomikujac mieszkanie. Kastrat powinien byc od 2 mieszakania, mieszkania nie powinny sluzyc do chomikowania kasy bo czlowiek jest za tepy zeby uderzac na gielde czy inwestowac w biznes. W ten sposob np. Miejsca pracy, ktore istnieja w Warszawie nie sa wypelnione full bo czlowiek sie nie przeprowadzi jak ma zarobic 5 na reke, a 3 na mieszkanie wyda. Jestesmy w tragicznej sytuacji demograficznej - nalezy realnie wspierac rodziny, uciac wszystkie wydatki spoleczne, przestac ratowac deweloperow, albo za 30 lat zyjemy doslownie w Afryce/Indiach - czy to sie komus podoba, czy nie. No i wprowadzenie kastralnego od 2 mieszkania jest musem - rzad, ktory tego nie zrobi doslownie dobije/wykonczy narod.
@GtotheG Po prostu moim zdaniem nawet w perspektywie kilkunastu/kilkudziesięciu lat nie zanosi się na to żeby mieszkania w dobrych lokalizacjach w wielkich miastach taniały :smiley:
@Orzech ale mielismy x pokolen wyzu :smiley: przeciez to jest proces, to nie jest, ze jednego dnia masz super, a drugiego zalamanie, to stopniowe pogarszanie sie warunkow, na przestrzeni wielu, wielu, wielu lat :smiley:
nic nie pisalam o twoich mieszkaniach w Wawie czy krk - zalisz sie czy chwalisz? Podajesz za przyklad miasta, do ktorych ludzie masywnie migruja, ale i tam pula jest ograniczona. Jak patrze na to co sie tu dzieje to co raz czesciej mysle nad migracja, wielu moich znajomych tez. Wole sobie w Niemczech dozywotnio mieszkanie wyremontowac i wynajmowac w przyzwoitej cenie do zarobkow, w czystych ladnych miastach, bez smogu, niz w syfiastej Warszawie czy Krakowie :smiley:
@GtotheG Od ponad 30 lat mamy ujemny przyrost naturalny i dużą emigrację. A jednak mieszkania w dużych miastach cały czas drożeją. IMO jestem ustawiony z moimi nieruchomościami w Krakowie i Warszawie. Nie rozumiem jaka sytuacja wymaga naprawy?
@Orzech braki ludzi zalatwia sprawe. Jak sie na cala Polske urodzilo 270k ludzi w 2023, a odchodza ludzie z rocznikow gdzie urodzenia byly na poziomie 800k, plus ludzie duzo pozniej zakladaja rodziny, wiec beda szybciej umierali i oddawali mieszkania swoim dzieciom - demografia zaora ten biznes w perspektywie 20 lat. Oczywiscie do tego czasu nikt nic nie zrobi, zeby naprawic sytuacje, a pozniej bedzie za pozno na naprawy :)?
@DiscoKhan No to dawaj znać, co w dowolnym okresie jest w Polsce Twoim zdaniem lepsza inwestycja niż nieruchomości. IMO system jest ułożony w sposób, który zachęca do lokowania oszczędności w ten sposób.
@Orzech no nie odpisałem, sam przecież sobie to wytknąłem także dziękuję za kolejne wytknięcie, ja sam sobie jeszcze raz to wytknęłę to będzie hattrick.
Jak ja nawet nie wiem o jakim okresie ty mówisz, kumplowi sprowadzałem co ma zrobić ze swoimi pieniędzmi i po prostu za granicą inwestuje, też nie narzeka i nie wychodzi mu kilka procent ale ryzyko też jest oczywiście wyższe.
Jak masz zaklepane od dawna dobre nieruchomości to też jest to chyba trochę inna sytuacja niż ktoś kto wchodzi na świeżo. Ja tam dosyć średnio widzę żeby można było obecnie kupując nową nieruchomość w miarę bezpiecznie w ogóle osiągnąć zwrot.
O kryptowalutach się nie wypowiadam, bo to dla mnie jest niemożliwe do określenia ryzyko, zdecydowanie można potencjalnie bardzo dużo zarobić ale ja żadnego cynku nie dostanę jak jakaś wpływowa gospodarka zacznie je ostro regulować. Czy tak się stanie to jest też inna kwestia, bo ewidentnie elity też się z nimi lubią ale Chiny chociażby już wpływały na ceny grożąc regulacją kryptowalut. Generalnie nie lubię jak ryzyko jest czysto polityczne, bo jest przez to po prostu nieobliczalne.
@GtotheG Nic nie wskazuje na zmianę systemu. Zbyt wielu polityków ma mieszkania, ale mogę się mylić :smiley:
@DiscoKhan Lokatorzy sami dbają o utrzymanie moich mieszkań, czemu miałbym marnować na to mój czas. Znajomi, którzy mają ich więcej, wynajmują przez firmy, które kosza ich 15-20%, ale już ci znajomi naprawdę nie muszą robić nic.
No i nie odpisałeś - jaka jest inna porównywalna inwestycja w Polsce, z tak tanim lewarem i tak nisko opodatkowana? Ja mam pieniądz w nieruchomościach, własnym biznesie, na giełdzie, w złocie i w krypto. Najlepiej działa oczywiście własny biznes, ale to jest trochę poza konkurencją, bo trzeba go doglądać. Ostatnio dobrze też lecą kryptowaluty. Mieszkania są najbardziej korzystnie opodatkowane, no i średnio dają kilka procent rocznie uwzględniając podatki i remonty, nie uwzględniając wzrostu wartości samych nieruchomości. Ale słucham Twoich propozycji :smiley:
Mieszkania po prostu w Polsce są bardzo dobra inwestycja, biorąc pod uwagę bardzo niewielki wkład czasu.
@Orzech po to żeby nie mieć niespodzianek i żeby ograniczyć ryzko.
Teraz ci wjeżdżają pieniądze, lokator dostanie depresji i przestanie płacić pieniądze jak straci pracę i co wtedy? Ano gówno, będziesz go utrzymywać, płacić mu za prąd itd. Może mieszkanie jest w opłakanym stanie że zniszczonymi ścianami i zrobiła się z niego melina albo burdel, nie masz o tym zielonego pojęcia. Zaś później wynajęcie takiej trefnej lokacji to już nie jest taka prosta sprawa.
Przecież jak ty aż do tego stopnia nie masz wyobraźni że nie wiesz po co się powinno monitorować stan swojego majątku to ja nie wyobrażam sobie żebym był w stanie nawiązać nawet dialog.
Jak jest dobrze to po co dbać żeby taki stan się utrzymał... Nie za bardzo mam ochotę na jakieś szarpaniny słowne jak widzę taką mentalność.
@Orzech * do pewnego momentu :smiley:
@GtotheG Hate the game, not the player. System jest tak ustawiony, że opłaca się nam mieć po kilka nieruchomości.
@DiscoKhan Dawaj ze dwa przykłady inwestycji na kilkanaście lat, tak pewnej i z takim tanim lewarem. Po prostu w Polsce mieszkania w miastach wojewódzkich to jest super biznes i tyle. Ja ostatni raz w moich mieszkaniach byłem z rok-dwa lata temu? Po co miałbym tam przychodzić jak pieniądze spływają na konto i płace sobie od tego masakryczne 8.5%?
@mrozny nie ma nieskomplikowanych spososbów inwestowania. Przemnażanie kapitału to jest zawsze ryzyko. Jak ktoś źle oszacował ryzyko, bo po prostu zaczerpnął do starszych metod które na zupełnie innym rynku już nie działają w ten sposób... No to wtedy to boli.
Bezpieczne instrumenty finansowe to są obligacje ale i stopa zysku nie jest oszałamiająca. Zaś inwestycje długoterminowe po prostu są, były i będą zawsze obciążone większym ryzykiem
Tak jak się wyżej pytałeś, to mi poważnie na szybko nie da się odpowiedzieć, bo do czego porównać takie inwestycje? Bym porównał do inwestowania w przestarzałą technologie ale obecnie takie inwestycje znacznie szybciej przynoszą straty.
Zresztą mi się gagatek z Hejto przypomniał gdzie ludzie myślą, że wynajem to jest przychód czysto pasywny... Względnie jest pasywny, wymaga bardzo niewielkiego nakładu pracy. Ale facet był tak nieogarnięty że przez parę lat nawet raz nie odwiedził lokatora któremu wynajmował nieruchomość gdzie to jest normalne żeby robić wizytację raz na miesiąc.
Generalnie rzecz biorąc jeżeli się nie ma zrozumienia - nawet podstawowego - rzeczy w którą się inwestuje to ryzyko jest nieokreślone. Tutaj jeszcze dochodzi to jak bardzo politycznie uwikłany jest rynek, nikt z całą pewnością nie jest w stanie powiedzieć jak będzie się zmieniać.
Inwestycja w bezprecedensowo zmieniającym się rynku - to jest naprawdę grubszy temat i pewnych wyroków nie da się rzucić poza tym, że ryzyko w takich warunkach jest wysokie. I jako że jest to rynek dóbr podstawowych to dodatkowo nakłada się więsze niż normalnie ryzyko ingerencji politycznych.
Ciężko to do czegokolwiek porównać.
@DiscoKhan Rozumiem. Nie chce Ci się - szanuję za szczerość - albo po prostu nie ma podobnych możliwości inwestowania. I tu jest problem. Jak ludzie będą mogli w inny nieskomplikowany sposób pomnażać swój kapitał to wówczas część z nich odejdzie z nieruchomości.
@mrozny ile możesz zapłacić? Bo jak to mam poważniej szacować to co za tydzieńoge dać odpowiedź ale nie wiem na ile poważnie pytasz zaś takiej byle jakiej odpowiedzi do dalszego awajturowania się to mi się za bardzo nie chcę udzielać jeżeli mam być szczery.
@DiscoKhan Podaj przykład podobnej inwestycji z podobnym stopniem ryzyka i podobnym zyskiem.
@boogie wystarczy inwestować gdzie indziej. Przecież nikt nie zabrania tego i nie przystawia do głowy pistoletu żebyś w ten sposób zarabiał.
Zła analiza rynku zawsze się odbija po kieszeni przy inwestycjach. Tak z całym szacunkiem ale przy obecnej demografii to chyba po prostu lubisz inwestycje z wysokim ryzykiem, bo nawet bez żadnych podatków to widać że rynek nieruchomości się załamie niedługo. Kto ma te mieszkania wynajmować jak ludzi ubywa?
@boogie czyli idzie też na inne rzeczy takie jak drogi, pociągi, szpitale, wojsko. A przede wszystkim obniża popyt na nieruchy. I o to chodziło.
@boogie dlatego od drugiego, że jak masz nie daj boże rodzinkę 5-osobową, jak u Morawieckich, to Polak-złodziej-kombinator nie zrobi tak, że na jedną rodzinę będzie 2 mieszkania. Na każdego członka rodziny będą po 2 mieszkania. I tak rodzina Morawieckich z 5 osób ma 10 legalnych, zarabiających mieszkań, a wszystko leci na jedno konto wspólnego gospodarstwa domowego :smiley: Trzeba całościowo ukrócić tę patologię. Po prostu - jedna rodzina - 1 mieszkanie. To zaspokaja potrzeby mieszkaniowe, sprzyja zaspokojeniu potrzeb większości rodzin, a nie jednej wybranej. Przez to, że w samej Warszawie stoi 200k pustostanów sprawia, że 200k-400k osób musi dojechać spod Warszawy. To oznacza smog, korki, problemy dla ludzi na co dzień - zamiast godzinę na wizytę u lekarza marnujesz 5 h. Powiedzmy, że 1/3 tych osób mieszkając w mieście pozbyła by się auta i zaczęła korzystać z komunikacji miejskiej - jest to oszczędność zasobów, ludziom zostaje więcej w portfelach, ci którzy muszą dojechać - robią to szybciej bo mniejsze korki. Mniejszy smog - mniej wizyt lekarskich, bo mniej chorób odsmogowych - alergii, przeziębień, problemów z sercem, z krążeniem.
>Każdy podatek będzie zawsze pokryty przez końcowego użytkownika: klienta.
>
Skończ proszę szerzyć te bzdury. Liczba klientów jest ograniczona, jeden ci podniesie, to idziesz do tańszego. Jak na rynek by wyrzuciło 200k mieszkań to by się zaczęła walka o klienta.
Już widzę na rynku krakowskim (który obserwowałam od kilku lat) i na którym duża część nowych mieszkań to zakupy inwestycyjne - w tej chwili doszło do sytuacji, gdzie rentierzy nabrali ogromnych kredytów i nakupili mieszkań, średnia rata kredytu to z 2-3k, więc rentier żeby zarobić musi wystawić mieszkanie za 3k i więcej... i wiesz co? Wysyp nowych mieszkań, a chętnych na wynajem brak. Obserwuje to od dwóch stron - szukających i wynajmujących - widzę zatrzęsienie osób, które mogą wynająć kawalerkę za np. 1.5-2k, ale te ceny 3 k to już tylko dla par. Z tym, że pary chcą mieć 2 osobne pokoje, a aktualnie większość tych mieszkań to 30m2, mała sypialnia i kuchniosalon i pary wcale nie chcą mieszkać w tak ciasnych warunkach (nawet pies nie wytrzyma długo w takich gównowarunkach, a co dopiero dwie dorosłe osoby) i widzę, że na 90% ofert mieszkań nie ma w ogóle odzewu. Jak ktoś wrzuci jakieś tańsze mieszkanie to się ludzie rzucają. Więc znowu mamy na rynku wysyp mieszkań, które stoją puste bo nawet nie idzie ich wynająć, bo są za drogie/niewygodne.
Druga sprawa to eksmisje, które też należałoby ogarnąć, żeby każdy bez obawy mógł wynająć mieszkanie.
@GtotheG ale się zagotowałaś :slightly_smiling_face: Moje pytanie postawiłem bo się zastanawiam dlaczego napisałaś "od drugiego mieszkania". Zapytałem bo w komentarzach widziałem choćby jeden "od trzeciego". Sterowanie rynkiem jest zawsze ryzykowne i chyba nigdy nie obywa się bez efektów ubocznych. Osobiście nie wierzę, że podatek od kolejnego mieszkania spowoduje polepszenie warunków dla wynajmujących. Każdy podatek będzie zawsze pokryty przez końcowego użytkownika: klienta. Może Tobie, jako chętnej do kupna, to polepszy rynek, ale ktoś kto chce tylko wynajmować dostanie podwyżkę bo "inwestor" nie będzie płacił tych podatków. Każdy kij ma dwa końce i każdy miecz ma dwa ostrza :smiley: Coś co może w teorii pomóc Tobie, Twojemu sąsiadowi już niekoniecznie.
@wombatDaiquiri nigdzie nie odleciałem. Podatki nie są przeznaczane na cele skąd zostały zabrane. Akcyza nie jest przekazywana na walkę z alkoholizmem, a podatek drogowy nie buduje dróg. Czyli mój wkład w budżet w postacie podatków np. katastralnego, jest przekazywany np. na socjal dla nierobów.
@boogie chlopie, 90% tych inwetsorow to dzieci bogatych rodzicow, a nie zadna ciezka nauka. Ciezka nauke to mialam ja, odkladam kase od lat i na chuja mnie stac, a nie na mieszkanie. Konkuruje na rynku nieruchomosci z ludzmi, ktorzy kupia byle co, bo idzie pod wynajem, wiec im wisi 50k w te czy we wte. W wynajem pozniej nie inwestuja. Kolezanka ostatnio wynajmowala od takiego goscia co ma 200 mieszkan w samym Krakowie. 15 razy zglaszala usterki w mieszkaniu, ani razu nikt nie przyszedl nic naprawic. W koncu zrezygnowala z mieszkania to jej ciul nie chcial kaucji zwrocic, nie przyniosl jej nowej umowy(mieszkala pol roku bez umowy) i jak sie umowila na odbior kluczy to wcale nie przyjechal i zwalal wine na nia, ze ona nigdy nie ma czasu i on nie byl pewny czy przyjedzie. To jest czysta patologia, a nie ciezka praca. Mieszkania sa od mieszkania, a nie od inwestowania, a jak sie zrobia od inwestowania to bedziesz mial sytuacje jak w Londynie, ze dzielnice pustoszeja, bo domy pokupowali milionerzy inwestycyjnie, a zwykli ludzie sa wypychani na pbrzeza czy do wiosek bo ich nie stac na zycie w miescie w ktorym sie wychowali. Kiedys jechalam autobusem z takim dziadkiem w Krakowie i on zagadal do mnie. On dostal mieszkanie w Krakowie za jakies grosze, i sobie jechal do galerii na obiadek. I sie zalil, ze jego wnuk w Krakowie roboty nie moze znalezc i jezdzi do Niemiec zeby kupic mieszkanie. I to jest ta patologia, ktora nam nasi rodzice i dziadkowie zgotowali :smiley: mlodych ludzi nie stac na samodzielne zycie, tylko musza zapierdalac za granica 10-15 lat, zeby kupic tu mieszkanie. Wiec skoncz mi tu z dupy podawac przyklady ludzi uprzywilejowanych typu programista 20k :smiley: no kurwa fajnie, ze go stac, ale wiekszosc ludzi nie jest programistami, wiekszosc to sklepowe, sprzataczki, ochroniarze, nauczyciele, sluzba zdrowia, drobny handel itd.
Fajnie, ze pana wielkiego programiste stac na 10 mieszkan, ale taka osoba zazwyczaj nie rozmnaza sie wcale. Zablokuje 10 rodzinom 10
mieszkan, a tamci sie beda cisnac na 30 m2, w mieszkaniach socjalnych, z rodzicami. Czasami trzeba wyjsc ze swojej dupy i zobaczyc co jest dobre spolecznie. Ty chyba sie tam rozgosciles i ci wygodnie, tylko pytanie kto cie bedzie leczyl za 30 lat, bo juz mamy najmniejsza liczbe lekarzy na osobe w EU, a nowi lekarze sie nie rodza :smiley: za to programista 30k sie oblowil :smiley:
@boogie
>Skoro ciężko pracowałem, stać mnie na 2-3 mieszkania, to dlaczego mam płacić na "darmozjadów", którzy nie wychylili się poza swoją wieś?
Masz płacić na darmozjadów podatkiem katastralnym? Toś odleciał xD masz dywersyfikować inwestycję i przenosić ją na rynki finansowe im większym inwestorem jesteś bo mieszkania są potrzebne do życia a nie tylko do spekulacji.
@GtotheG dlaczego nie powinny być do "chomikowania kasy"? Skoro ciężko pracowałem, stać mnie na 2-3 mieszkania, to dlaczego mam płacić na "darmozjadów", którzy nie wychylili się poza swoją wieś? Nie zainwestowali swojego czasu w naukę kodowania, spawania, języki obce czy cokolwiek co dało im możliwość kupna kolejnych mieszkań. Ciężko pracowałem na swój majątek, a teraz mam jeszcze cierpieć podatki bo ktoś preferował piwko pod chmurką niżeli polepszać swój los?
Komentarz usunięty
@MementoMori dobry plan ziomus, wszystkiego dobrego :smiley:
@GtotheG tego kraju już nikt nie zbawi, dzieci nie planuje, na emeryturę wyjeżdżam do Ameryki południowej nie licząc nawet na te ochłapy z ZUSu.
@MementoMori no to szykuja tragiczna przyszlosc dla swoich dzieci i wnukow :smiley:
@GtotheG polski rząd działa po to żeby jak najwięcej napchać sobie do kieszeni, a nie po to by uzdrawiać kraj, tak było od zawsze, a Piłsudski już nie raz w gronie się przewracał.
@GtotheG *katastralny
Masz rację! Kataster.
@Parigot a konkretnie to kataster
@Parigot Człowiek się trochę wzbogaci, to już mu Polacy chcą jaja ucinać 🙄
Z tego co raz czytałem około 15% mieszkań stoi pustych w polsce. I nie wynika to z tego że nie chce ktoś wynająć - czasami jest niewyremontowane, czasami jest na zadupiu a ktoś woła za wynajem domu tyle co pod wrocławiem. Niektóre są nie wynajęte bo czekają na sprzedaż - są wystawione od roku, dwóch domy ale cena nie jest na tyle atrakcyjna żeby ktoś wziął w pierdzieszewie dolnym chate za bańkę.
@Pan_Buk więc te 11% to właściwie nic nie mówi.
@TrzymamKredens pińcet tysięcy!
A skąd ja mogę to wiedzieć, zapamiętałem tylko ogólną liczbę. Musiałbyś pogadać z kimś z branży.
@Pan_Buk ile z tych 11% to rudery i inne tego typu lokale których nikt nie zamierza nigdy remontować?
@Pan_Buk troglodyci z pisowskiej lewicy zmieniający przepisy? 😉
anyway, to sporo, 11 procent - ale warszawa jest też aktywnym rynkiem dość jeśli chodzi o sprzedaż nieruchomości.
@libertarianin w Warszawie ponad 11% stoi pustych, więc to nie jest "pierdziszew dolny". W Warszawie na pewno znaleźliby się chętni. Problem jest taki jak w memie - ludzie boją się wynajmować mieszkania pasożytom, zwłaszcza madkom z bombelkami, bo te są absolutnie nie do ruszenia. Podziękuj za to troglodytom z lewicy.
liczbą mieszkań (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
no i wiekszosc jest wykupione przez fundusze pod wynajem i ludzie nie chca do konca zycia placic 2,5k za mieszkanie ktore nawet do nich nie należy
Komentarz usunięty
@Bajo-Jajo Fundusze mają jakiś jeden procent rynku. Może dwa.
@Bajo-Jajo popatrz w statystyki, u nas to jeszcze nie jest aż taki problem.