Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika maximilianan w Hydepark

Mistrz

w Hydepark

26piorunów

Czas na mały rant. Ostatnio w internecie pojawił się temat robota humanoidalnego, który najpierw pracował na linii obok jakiegoś jutubera przez kilka godzin (i przegrał), a potem przez 200h "non stop".

W pojedynku z człowiekiem robot po prostu przesuwał paczki, człowiek sprawdzał obecność etykiety. Człowiek chodził też na krótkie przerwy, robot nie, a mimo to nie wyszkolony człowiek wygrał z tym robotem.

I tutaj rant: ja rozumiem, że to jest PR i wgl fajnie pokazać "pacz mamy robota co wygląda jak w filmach", ale po cholerę w ogóle roboty humanoidalne do produkcji? Serio na jaki c⁎⁎j? To ma cały szereg wad i jedną zaletę - wygląda jak człowiek (albo wadę, co kto lubi).

* Ograniczony zasięg ramion jak u ludzi

* Ograniczone ruchy kończyn jak i ludzi

* Dwie nogi = mniejsza stabilność

* Dwoje oczu z przodu = ch⁎⁎⁎we rozeznanie wizualne

* Tylko dwoje rąk, tylko 10 palców.

Ktoś powie "ale to po to, bo obecne fabryki som dostosowanem do pracy ludzi" i to będzie gówno prawda, bo obecne fabryki buduje się, żeby były zautomatyzowane. No ale ok, weźmy nawet te starsze z produkcją ręczną - to nadal nie ma sensu bo człowiek jest tańszy i wykonuje te prace znacznie szybciej (niewyszkolony, a co dopiero taki co robi to od lat).

Ktoś dalej powie "no ale może pracować non stop" co jest nieprawdą bo trzeba go serwisować, wymieniać baterię, nadzorować czy wszystko jest ok bo to tylko maszyna. No i prędzej czy później wymieniać części.

Ktoś uparty nie przestanie i powie "no ale to uniwersalny robót" i to też bzdura będzie bo ma wspomniane ograniczenia, a przeszkolenie robota jest trudniejsze niż przeszkolenie człowieka.

Ktoś dalej będzie szukał argumentów mówiąc "no ale taka forma jest najlepsza" i to będzie kolejny błąd bo najlepszy byłby stabilny robot z wieloma ramionami i kamerami, który potrafi zmieniać swoją wysokość, ma większy zasięg ramion i więcej osi w kończynach, a do tego połączony jest z całym systemem zarządzania fabryką tak, że od razu wie co ma robić.

Najlepszymi przykładami są tu droidy bojowe z gwiezdnych wojen, które nawet nie potrafiły zastrzelić Jar Jara vs roboty medyczne, które złożyły Anakina do kupy jak stracił rękę i nogę.

Komentarze (58)

Lider1piorunów

@maximilianan Roboty humanoidalne zuzywaja wieksza czesc energii i zasobow hardware na samo poruszanie sie. Dlatego powoli sie od nich odchodzi na rzecz robotow kolumnowych, ktore sa bardziej ekonomiczne, bardziej stabilne i moga wykonywac prace na roznych wysokosciach.

Praktykant2piorunów

@maximilianan Niesamowicie spłyciłeś temat i już w drugim zdaniu napisałeś nieprawdę.

Robot nie "po prostu przesuwał paczki", ale sprawdzał gdzie jest etykieta i jeśli pozycja była niewłaściwa, obracał etykietą do dołu. Co więcej, robił to w pełni autonomicznie, a to bardzo istotne.

Klasyczne roboty przemysłowe mają całkiem spore ograniczenia. Upraszczając, punkty przez które musi przejść muszą być znane przed wykonaniem ruchu. Dodatkowo, wyróżnia ich pewna dokładność, powtarzalność, sztywność, występują osobliwości i nie wszystkie punkty w przestrzeni są osiągalne pomimo teoretycznego zasięgu.

Część problemów da się wyeliminować, ale to nie jest lekarstwo na wszystko.

To co jednak kluczowe, inni poruszyli już w komentarzach.

Dzisiejszy świat jest dostosowany do ludzi. Fabryki, miejsca użyteczności publicznej, domy, samochody, narzędzia i można by tak długo wymieniać. Mając platformę, która motoryką jest zbliżona do człowieka pozostaje głównie ograniczenie softwarowe. W fabrykach, gdzie wykonuje się monotonną pracę, robi się rotacje co kilka godzin/co jeden dzień. Są prace uciążliwe ze względu na panujące warunki, charakter pracy (np. noszenie worków z cementem na 4 piętro) itd. Nikt nie będzie budował dedykowanego robota do wnoszenia worków z cementem na klatce schodowej ze stopniami o wysokości od 17 do 19 cm. A ludzie się takimi poruszają.

To idealne miejsca gdzie humanoid może zastąpić człowieka. Koszt jest jednorazowy, później tylko serwis.
A humanoidy, już dziś, na tak wczesnym etapie rozwoju, zapowiadają się na przystępne cenowo.

Zakładając, że pracownik zarabia najniższą krajową, a humanoid kosztuje 100 tys. zł, to ok. 17 wypłat z punktu widzenia kosztów pracodawcy. Jeśli taki humanoid zastąpi np. konserwatora, który kosi trawę, odmaluje płot i przystrzyże żywopłot korzystając z tych samych narzędzi, to myślę, że decyzja nie będzie trudna.

No i na koniec - uniwersalne rozwiązania nie istnieją, ale taki humanoid może być najbliższy uniwersalności. To jego główna przewaga.

Praktykant0piorunów

@maximilianan Wracamy do punktu wyjścia.

Myślę, że na tym powinniśmy zakończyć. Przyszłość pokaże i może wrócimy do dyskusji za kilka lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mistrz0piorunów

@Pribadi vhx chyba nawet używałem, teraz nie pamiętam dokładnie. Miał jakieś 300 mm szerokości próbki.

To co opisujesz już może robić CNC plus AGV.

Praktykant0piorunów

@maximilianan masz na myśli coś z serii VHX-X1/VHX-XF? Jak nie zapomnę sprawdzę w tygodniu ich katalog, ale to pole robocze wygląda na miniaturowe i zdecydowanie zbyt małe jak na takie zastosowanie.

Wyjaśniłem to wcześniej:

> Operator wkłada i wyjmuje detale, wymienia narzędzia, dokonuje pomiarów poprawności obróbki oraz przywozi i odwozi detale na wózkach.

Mistrz0piorunów

@Pribadi co do systemu wizyjnego - to jest dosłownie najprostszy system wizyjny. Najlepszym przykładem stosunkowo bezobsługowym byłyby rozwiązania Keyence'a - mają automatyczne mikroskopy, które można zaprogramować tak jak się chce.

Edit: tak naprawdę to własnoręcznie można napisać całkiem sensowny program do rozpoznawania kształtów w Pythonie, szczególnie w dobie AI. Ja się tym nie zajmuję, ale widziałem na własne oczy jak "proste" do napisania są takie modele (mniej niż 500 linii kodu).


Co do obrabiarki to po co robot humanoidalny do obsługi? Taki robot miałby po prostu wkładać detal, czy może nadzorować to co robi obrabiarka?

Praktykant0piorunów

@maximilianan Czy ja cokolwiek mówiłem o sortowaniu detali z dowolną dokładnością? xD Ciągle trzymam się przykładu, który przytoczyłem. Humanoid zastępuje człowieka jako operatora obrabiarek CNC i korzysta z jego narzędzi.

Z systemami wizyjnymi nie miałem do czynienia. Pozostaje ograniczenie tego, że interesujący nas fragment po prostu musi być widać. Do tego dbanie o czystość obiektywu, focus, kontrast, pozbycie się chłodziwa i wiórów z detalu, ich różnorodność. To nie brzmi jak stosunkowo prosty system wizyjny.
W ogóle jak masz jakiś przykład takiej kontroli wizyjnej w produkcji małoseryjnej, to z chęcią się zapoznam. I mówię to zupełnie bez ironii.

Na które pytanie nie odpowiedziałem?

Mistrz0piorunów

@Pribadi jedno ramiĘ. W dodatku nagle sortowanie paczek przekształcasz w sortowanie detali o dowolnej dokładności. Co do systemu wizyjnego do polecam zapoznać się z nowoczesnymi rozwiązaniami, albo choćby czymś takim jak polaryzator.

Oczywiście odpowiedzi na moje pytanie unikasz, tyle warte są twoje zarzuty.

A to wszystko, żeby bronić czegoś, czego obronić nawet nie próbujesz.

Praktykant0piorunów

> @maximilianan
> [...] Zamiast tego możesz zastosować ramię z przyssawkami i stosunkowo prosty system wizyjny. Ale co do otwierania zasłon to dosłownie najmniejszy problem jaki istnieje.

Ok, czyli już mamy nie jedno ramię, tylko wiele ramion z różnymi przyssawkami. Załóżmy nawet, że one obsłużą te detale.
To jeszcze powiedz mi jaki "stosunkowo prosty system wizyjny" oceni jakość obróbki dla różnych detali z taką dokładnością jak robią to urządzenia pomiarowe typu mikrometr.
I wybierzmy aluminium. Bardzo często obrabiany materiał. Na powierzchni robią się świetne refleksy świetlne.

Oczywiście, że się tyczą. Jak np. ten fragment:

> Zdajesz sobie sprawę, że to nie są inwestycje, które trwają miesiąc, a taka transformacja, to nie kilka lat, a w najlepszym wypadku kilkadziesiąt? Pominę kwestię środków i ilu światowych graczy może sobie pozwolić na wielomilionowe inwestycje.

To będzie długotrwały proces. Kiedy projekty humanoidów wyjdą z etapu wieku dziecięcego będą się upowszechniać otwierając możliwości dla mniejszych firm. A dlaczego nie całe zautomatyzowane linie, tylko zastępowanie człowieka poruszyłem kilka razy wcześniej.

Odpowiadając na pytanie - jeśli wyobrażę sobie świat, w którym inwestycje nie mają limitów, to oczywiste, że pełna automatyzacja.

Mistrz0piorunów

@Pribadi czemu miałbym ci pokazywać uniwersalne przystawki, skoro takich nie ma? Za to istnieją ramiona z różnymi przyssawkami.

Wszystkie tematy, o których myślisz, że przemilczałem nie tyczą się tego o czym piszę - tak jak np. usługi. Każda hala jest inna, to fakt, ale z punktu widzenia projektowania to co jest lepsze - zaprojektować halę automatyczną czy ręczną, ale zamiast ludzi będą automaty?

Praktykant1piorunów

@maximilianan Tu się zgadzam. Pilotaż nie jest równoznaczny z sensownością, natomiast jeśli największe firmy z całego świata inwestują tam potężne środki, to znaczy, że widzą tam potencjał. A uznaje ich za mądrzejszych od siebie.

Przecież ja nadal czekam aż pokażesz mi takie przyssawki, które są uniwersalne do takiego zastosowania. Proszę o to kolejny raz i z chęcią przyznam ci rację, a przy okazji czegoś się nauczę.

Ja to przyznałem już nie raz. Każde rozwiązanie ma swoje ograniczenia.

> Wydaje mi się, że niewłaściwie interpretujesz ich uniwersalność. To nie oznacza, że będą bardziej efektywne niż dedykowana maszyna. Tu nie ma o czym dyskutować. Chodzi o łatwość zastępowalności człowieka w świecie, który jest mu podporządkowany.
>
> Ale ja wcale nie twierdzę, że to najlepsze rozwiązanie. Mam świadomość ich ograniczeń choćby dot. siły chwytu. Powtórzę - uważam, że jest to rozwiązanie najłatwiejsze pod kątem zastępowalności człowieka.

Trudno powiedzieć, kto nie czyta czyich komentarzy. Ja Twoje przeczytałem, często kilkukrotnie. Z częścią kwestii nawet się zgadzam. Ty sporo tematów po prostu przemilczałeś.

W ogóle trudno się z tobą dyskutuję. Jesteś niekulturalny, próbujesz dyskredytować ludzi z którymi się nie zgadzasz, wrzucasz screeny jak kogoś "zaorałeś" szukając poklasku. Do tego skłamałeś w drugim zdaniu, żeby pasowało pod tezę. Do części moich pytań czy uwag się nie odnosisz, a część problemów upraszczasz do logiki 0-1, jakby każda hala, maszyna i proces był taki sam.

Przyszłość pokaże w którą stronę to pójdzie. Ja niezmiennie twierdzę, że widzę potencjał dla takich zastosowań również w przemyśle.

Mistrz0piorunów

@Pribadi tak, nie rozumiesz złożoności i ignorujesz treść mojego posta. Pilotaż niewiele znaczy w kwestii sensowności. Ba, samo wykorzystanie jakiegoś rozwiązania nie sprawia, że jest dobre (często to po prostu wymyśl góry i masz zrobić, żeby było dobrze).

Przykład problemu z przyssawkami miał właśnie wykazać, że da się coś takiego zrobić tylko nimi, ale no cóż. Czekam kiedy przyznasz, że w sumie to humanoidalny kształt jednak niesie za sobą ograniczenia, które już wymieniłem, ale mam wrażenie, że będziesz szedł w zawarte.

Albo nie czytasz moich komentarzy i wpisu, albo ich w ogóle nie rozumiesz. Ja o jednym, ty o drugim i to już w kolejnym komentarzu z rzędu. Ja skończę tę dyskusję.

Praktykant1piorunów

@jonas Pełna zgoda. Nie zawsze trzeba wyważać otwarte drzwi i niepotrzebnie komplikować system. Z opinii, które zasłyszałem, jeszcze żadne z kroczących rozwiązań nie nadaje się do komercyjnego użytku, natomiast te z kółkami zamiast nóg już funkcjonują.

Gruba ryba2piorunów

@Pribadi

> I w tym momencie dotknę jeszcze aspektu starzejącego się społeczeństwa i rosnących kosztów pracy. Może się okazać, że to nie będzie wybór, a przymus.

Wreszcie skończy się wieloletnie mamlanie "a kto ci na starość szklankę wody poda?". Robotyczne ramię jakiegoś Geriatroniańka 3000 Turbo, a kto niby?

Niemniej obserwując dokonania Boston Dynamics zauważam, że sporo trudności sprawia robotom kroczącym właśnie przemieszczanie się. To co dla byle zwierzęcia, nawet głupiej kury jest codziennością, robota na dwóch giczołach może zwyczajnie powstrzymać albo przewrócić. Takie schody wymagają już całej chmary żyroskopów, siłowników i reszty szpeju, byle tylko Geriatronianiek 3000 Turbo dał radę po nich niemrawo wleźć. Po co to komplikować? Dać mu kółka albo gąsienice, zamiast schodów windę albo te takie podnośniki jak do wózków inwalidzkich i nagle wiele rzeczy się znacząco upraszcza. Podłogi w halach fabrycznych też są przeważnie gładkie, chyba że to jakiś zabytkowy kołchoz w obiekcie pamiętającym kaisera, no to gorzej. Ale są jeszcze wszak rozmaite systemy szyn transportowych, wyciągów i innych dobrodziejstw.

Praktykant1piorunów

@maximilianan Widzisz, sam przyznałeś, że męczyliście się z doborem przyssawek, a post wcześniej, że wystarczy tylko ramię i przyssawki. Dalej czekam na propozycję do mojego przykładu 😛

W każdym zakładzie, który wychodzi poza garaż jest DUR. Tacy ludzie byli, są i będą potrzebni. Do bardziej złożonych problemów będzie producent/autoryzowany serwis i tak to się dzisiaj odbywa. W zależności od skali przedsiębiorstwa, na magazynie będzie czekał nowy humanoid jak w automotive, albo pan Heniek będzie naprawiał go własnym sumptem. A i tak pewnie całość będzie szła w kierunku wymiennych modułów ze względu na zbyt gęste upakowanie elementów w małej objętości.
Zmiana stanowiska będzie sprowadzała się do samodzielnego przejścia pomiędzy nimi. Nie widzę problemu. Nawet jakby ktoś miał mu pomóc.
Ale ja wcale nie twierdzę, że to najlepsze rozwiązanie. Mam świadomość ich ograniczeń choćby dot. siły chwytu. Powtórzę - uważam, że jest to rozwiązanie najłatwiejsze pod kątem zastępowalności człowieka.

Oczywiście, że rozumiem złożoność tematu i to nie tylko w kwestii humanoidów. Przypominam, że to Ty uprościłeś automatyczny załadunek i rozładunek do klatki, ramienia i przyssawek, a temat jest dużo bardziej złożony.
Pomimo, że jestem człowiekiem "z branży", to dalej nie potrafię sobie wyobrazić jak taki humanoid ma uzyskać uniwersalność pod kątem oprogramowania i "myślenia", bo tu widzę największe wyzwanie.

I w tym momencie dotknę jeszcze aspektu starzejącego się społeczeństwa i rosnących kosztów pracy. Może się okazać, że to nie będzie wybór, a przymus.

EDIT: jeszcze jedna kwestia na koniec - nie wiem czy wiesz, ale w BMW od jakiegoś czasu trwa pilotażowy program, gdzie wykorzystują humanoidy w procesie montażu samochodów. Uważasz, że to też marketingowe bicie piany?

Fanatyk5piorunów

Ja się zgadzam, te roboty są bez sensu w tym, w czym je ludzie wykorzystują. Mam wrażenie że to chęć pokazania na siłę, że przyszłość już jest dzisiaj i jesteśmy zaawansowani i mamy roboty jak w Terminatorze (choć nie mordują jeszcze). Jedyny sens to inżynieryjne wyzwanie by stworzyć maszynę o możliwościach człowieka, ale dalej nie wiem po co. Może z tego wyjdą jakieś protezy dla inwalidów?

To jest tak samo głupie jak wciskanie paneli dotykowych gdzie się da (np. w samochodzie), czy sterowanie wszystkiego głosem (np telewizora, no k⁎⁎wa xD). Nasz świat zaczyna wyglądać jak filmy SF, tylko nikt nie pomyślał, że to bez sensu i co najwyżej człowiek z lat 80 XX wieku może powiedzieć "łoooo" na to wszystko.

Tak jak napisałeś, do fabryki można stworzyć na każde stanowisko niehumanoidalnego robota, który będzie dużo tańszy i lepszy niż humanoidalny

Gruba ryba4piorunów

Kto nie chciał mieć nigdy gosposi z Jetsonów, niech pierwszy rzuci kamień.

Fanatyk4piorunów

@maximilianan od czasów elona muska mamy erę sprzedaży kota w worku. Nie chodzi co potrafi ale o wizję co będzie potrafic

GURU1piorunów

@maximilianan mam taką teorię, że to są mentalne pryszczaki, które myślą, że jak się podepną pod ten jego hype, to nagle wszyscy w ich kręgach będą ich postrzegać jako takich samych "geniuszów".

Mistrz2piorunów

@kodyak to jest w sumie niesamowite jaką rzesze fanatyków on ma xD

Fanatyk1piorunów

@maximilianan ok ale trzeba powiedziec że elon doprowadził to do perfekcji. Koleś mówi że poleci na Marsa a ludzie, shutup and take my money 😉

Mistrz0piorunów

@kodyak to już było wcześniej, nazywa się snake oil salesman

Gruba ryba14piorunów

Robot humanoidalny to pokazówka i poligon szkoleniowy dla fachowców, trenujących na tym swoje umiejętności i weryfikujących działanie skomplikowanych algorytmów. Poza tym przekombinowane bezsensownie z inżynierskiego punktu widzenia. Odkurzacz typu Roomba ma postać miny przeciwpiechotnej nie dlatego, żeby traumatyzować weteranów wojennych, ale po prostu w takiej formie o wiele sprawniej wykonuje to, do czego został zaprojektowany i zbudowany. Naturalnej wielkości seks-lalka z wielkimi silikonowymi bimbałami pewnie mogłaby się zmysłowo schylać ze swoimi robossawkami i wyciągać kurz spod kanapy, ale koszt zaprogramowania i wyposażenia w niezbędne czujniki oraz motorykę czegoś takiego, by nie wywalało się na byle kabelku od ładowarki albo nie obijało o krzesła byłby srogi.

GURU2piorunów

@jonas

> Odkurzacz typu Roomba ma postać miny przeciwpiechotnej nie dlatego, żeby traumatyzować weteranów wojennych

No tego to akurat nie jestem pewien :grinning:

Mocarz2piorunów

@maximilianan zaletą robotów jest powtarzalność ale obsługa ich generuje tyle pracy, że spokojnie człowiek nadal będzie potrzebny w tym procesie.

Gruba ryba0piorunów

@maximilianan w jakim znaczeniu używasz tutaj słowa "rant"?

GURU5piorunów

@maximilianan Ot - marketing. Humanoidy mają przyszłość jedynie w kontakcie z klientem.
W fabrykach od dawna wykorzystuje się mechaniczne ramiona z wymiennymi głowicami (albo i z kilkoma dla oszczędności czasu) i do mobilności brakuje im tylko kółek - po co im druga ręka, kilka czy kilkanaście dodatkowych stawów, któe mogą się zepsuć?
Ktoś może powiedzieć - inteligencja i nauka - ale po cholerę robota ma myśleć? Ma wykonać określone zadanie, tak jak ten człowiek przy taśmie produkcyjnej nie ma się zastanawiać tylko stosować do procedur.. Totalnie nieekonomiczne by to było.

Mistrz1piorunów

@zuchtomek już teraz LLMy naturalnie dążą do marksizmu tak btw xD

Mistrz2piorunów

@zuchtomek no ja zaraz zdoxxuje typa, pojadę do niego i mu wypierdole. Dałem mu ten post jako wyjaśnienie, a cwel mi odpowiada czatem gpt XD

GURU2piorunów

@maximilianan "Wymyślmy robota, który da radę przez 200h bez przerwy robić to co człowiek przy linii produkcyjnej, ale zamiast do tej pracy wykorzystajmy go do skoczenia po żarcie" xD

Mistrz1piorunów

@zuchtomek ja to wiem, ty to wiesz. Gość za to chce, żeby automat potem mógł mu posprzątać halę i dostarczyć jedzenie.

GURU2piorunów
Mistrz1piorunów

@zuchtomek chłopie trzymaj mnie bo wyjebie gościowi przez kabel

Mistrz1piorunów

@zuchtomek no widzisz, a typy się kłócą "ale jakbyś chciał?" tak jakby ktoś chciał XD

GURU5piorunów

@maximilianan Automatyzacja w produkcji rozwija się od dekad, a robot sprzątający jest o rząd wielkośći tańszy niż 'uniwersalny' robot.

Zresztą to już wszystko istnieje i nie potrzebuje żadnej 'inteligencji' - roboty kosiarki, zamiatarki, dostawcy jedzenia - to dedykowane urządzenia, a nie roboty wykorzystujące 'ludzkie' narzędzia.

W pracy z ludźmi - na recepcji czy w sklepach to okej - cechy ludzkie żeby nie straszyć ludzi (ale i tak prędzej gąsienice/koła niż nogi), ewentualnie w użytku prywatnym, ale na pewno nie w fabrykach - to przeczy optymalizacji budowanej przez dekady

Mistrz4piorunów

@zuchtomek a weź typy rzucają argumentami typu "a jakbyś chciał żeby z posprzątał hale a potem skoczył do restauracji po jedzenie? Ha zaorane", a ja się pytam PO CHUJ W OGÓLE MIAŁBY KURWA

Gruba ryba2piorunów

robisz jednego robota, który umie obsłużyć te same narzędzia co człowiek i sprzedajesz w tysiącach

vs

robisz dedykowanego robota do każdego stanowiska i sprzedajesz w pojedynczych sztukach

Specjalista0piorunów

@maximilianan aaa, masz rację. Wyraźnie napisałeś, że są bez sensu w kontekście stania na produkcji. I z tym stwierdzeniem się zgadzam. Sorki

Mistrz1piorunów

@tomey jasne, dlatego pomimo istnienia już rozwiązań od choćby Boston Dynamics takie roboty nie są wcale wykorzystywane. To tak jak do dostaw możemy używać Maybacha, ale jednak taniej i sensowniej jest kupić Transita, nie?

Sorry, ale jakbyś przeczytał post to może byś zrozumiał, że są znacznie lepsze formy robotów niż humanoidalny, ale jeśli wierzysz w bajki, że już za moment takie roboty będą za nas pracować to może chcesz kupić most?

Edit: Fajnie, że sobie rozszerzyłeś też temat mojej wypowiedzi i dzielnie obaliłeś chochoła. Ja o produkcji, ty o usługach.

Specjalista3piorunów

@maximilianan cała nasza infrastruktura budowana jest pod człowieka. Robot zbliżony do nas będzie uniwersalny. I raczej nie celują sprzedażą w duży przemysł. Wydaje mi się, że to trochę jak z pecetami było - drogie, nieporęczne i na co to komu jak w firmie jest szybszy i lepszy. A jednak osobiste komputery to była rewolucja. Robot humanoidalny bez problemu wejdzie na 4 piętro starej kamienicy, przejdzie się po sklepie, skosi trawnik, może nawet poprowadzi samochód. Przynajmniej teoretycznie. Mały przedsiębiorca też więcej skorzysta na czymś takim, nawet jeśli nie jest wybitne w żadnej dziedzinie, bo daje elastyczność - taki sprzęt raz kupiony przyda się nawet jak się będziesz musiał przebranżowić. Plus chyba za dużo miliardów w to idzie, żeby beztrosko zakładać, że nikt w Chinach czy w stanach nie pomyślał wcześniej o tym, o czym piszesz 😛

Fenomen5piorunów

Nie zapominajmy, że ewolucja miała miliony lat na dostosowywanie koordynacji ruchów przy poruszaniu się na nogach, a potem w pozycji wyprostowanej.
Istnym piekłem musi być teraz przygotowywanie softu obsługującego nawet najprostsze działania w momencie, gdy trzeba wliczać w rachunek mapowania celów setki zmiennych typu "czy prawa noga nie stoi czasem na dywanie" albo "jak mocno może wiać wiatr w ciągu najbliższych 30 sekund".

To jest dla mnie niedorzeczne.

GURU3piorunów

@HerrJacuch a weź. Samo myślenie o tym jak "zaprogramować" ludzki nadgarstek powoduje ból głowy, próba zaprogramowania tego to musi być piekło. A człowiek ma masę takich stawów, ograniczeń, gdzie nie wygnie palca "bardziej" i tak dalej. A potem jest tak jak mówisz mapowanie wszystkich warunków, sprawdzanie, czy czasem robot nie zacznie nakurwiać breakdance'a łamiąc się w połowie i tak dalej.

No ale tak jak @maximilianan wrzucił screena- trafi się dyletant, który myśli, że taki robot nagle "stanie się" człowiekiem, będzie perfekcyjnie wykonywał obowiązki robota w humanoidalnym ciele, a po 8 godzinach nie wiem- skończy pracę w fabryce i pójdzie robić za kelnera w restauracji, albo muzyka w filharmonii. A jak nie, to uznaje, że "wygrał tę dyskusję" bo "haha nie potrafi to co człowiek". Tak jakby człowiek potrafił jednocześnie robić na linii, być kelnerem i grać na skrzypcach. Aż się przypomina ikoniczna scena z Ja robot

Mistrz2piorunów

@HerrJacuch a teraz patrz jak myślą zwolennicy tego pomysłu

Czas na mały rant. Ostatnio w internecie pojawił się temat robota humanoidalnego, który najpierw pracował na linii - maximilianan - Hejto.pl (demo semantyczne)