Wpis użytkownika polutt w Rower
poluttOsobistość
14piorunówCześć. Czy ktoś mi może wyjaśnić fenomen hałasujących wolnobiegow/kaset?.
Kiedyś te zapadki charakterystycznie delikatnie cykały, a teraz, w niektórych rowerach, to grzechotnika słychać z 50- 70 metrów. To kwestia mechanizmu l, ilości zapadek i "suchszego" smaru czy sposób zwrócenia uwagi na rower?
#rower #pytanie
Komentarze (6)
Miałem ponad 20 lat temu piastę XT, która była opus magnum dla mojego autystycznego ucha. Potem jedna z zapadek się rozpadła.
Aktualne cykadełka doprowadzają mnie do obłędu. Jak można z takim hałasem jeździć? Po co zanieczyszczać otoczenie zbędnym dźwiękiem? Wstydziłbym się niepokoić zwierzęta w lesie.
Abstrahując od tego co @Stashqo wyjaśnił w kontekście fizyko-chemicznym, prawdziwy kolarz odcina dopływ krwi do zbędnych narządów, np. do mózgu zaciskając mocno zapięcie kasku (stąd patologiczne zachowania na drodze), ale wtedy musi mieć mocny/głośny bodziec który przypomni mu że przestał kręcić.
Nie wiem na ile to też trolling, ale widywałem już dyskusje o tym że jak chcesz być k⁎⁎wa kiiiimś to terkotka musi być głośna. Też nie rozumiem fenomenu, najwyraźniej jestem rowerowym szarakiem bo nie potrzebuję takiej zaawansowanej teknolodżi.
@polutt więcej zapadek, mocniejsze sprężyny i lżejszy smar. Efektem jest lepsza responsywność na pedałowanie i marginalnie mniejsze straty energii a przy okazji piesi słyszą z oddali i mniej trzeba używać dzwonka ¯\\_(ツ)_/¯
Zanim ktoś się zesra to nie, nie mam takiej piasty.
@Stashqo to nie zapadki hałasują. Chodzi o system star ratchet. Standardowo mają 36 punktów zazębieniu ale głośne są te z 54T są głośne, zwłaszcza gdy jest mało smaru.
https://allegro.pl/produkt/zestaw-dt-swiss-special-grease-20g-2x-star-ratchet-54-sl-2x-sprezynka-569cd4d6-f709-48cd-84e2-81d67939d87a?offerId=13499823132&dd_referrer=https%3A%2F%2Fallegro.pl%2Flisting%3Fstring%3DDt%2520swiss%2520ratchet
> a przy okazji piesi słyszą z oddali i mniej trzeba używać dzwonka ¯\\_(ツ)_/¯
i to jest najpiękniejsze xD w MTB mój rower wydaje taki dźwięk, że praktycznie każdy się odwraca 😉 w gravelu jest to już bardziej subtelniejsze i jednak trzeba dzwonić/krzyczeć 😉
Chodzi o to żeby straszyć przechodniów tak samo jak głośne wydechy w motocyklach.