
Wpis użytkownika pizzzamonter w Dyskusje
pizzzamonterTytan
16piorunówCześć. Mam stan z cyklu, w poniedziałek kurier przyniósł maszynę do kiełków, jest czwartek a ja nie wiem co zrobić z kilogramem kiełków. Mierliście tak? co zrobiliście? Część pójdzie do chow mein, ale reszta?
Komentarze (8)
Z jogurtem do blendera i masz mega smoothie
@pizzzamonter halo policja
@pizzzamonter ja robię w słoiku ale ale chętnie przeczytam szczerą recenzję kielkownicy.
@pizzzamonter no to daj Linka, sprzedane :)
@pizzzamonter uważaj na kiełki rzodkiewki 😂
Ja kiedyś wdupcyłem pół pudełka, UWAGA "bo szkoda wyrzucić".
Po godzinie, klatka mnie tak rozbolała że byłem pewien że mam zawał.
A to była giga zgaga, tylko bez refluksu.
Po trzech godzinach minęło.
Ale co się zesrałem to moje 😂😂😂
@Astro Jak robiłem w słoiku to trwało to wolniej i były takie poskręcane, a nie takie długie i proste jak te. Poza tym jak był jakiś ułamany, albo cokolwiek nie tak to zaczynało to trochę podjeżdżać zapachem rozkładu beztlenowego. Te kiełki fasoli mung i rzodkiewki zacząłem namaczać w poniedziałek koło południa i tak urosły w 3 dni od rozpoczęcia namaczania. Wodę zmieniałem 2x dziennie. Nie ma śladu nieprzyjemnego zapachu. To sitko powwoduje, że te korzonki kiełków wyrastają z drugiej strony i można je wygodnie uciąć. Jak dla mnie maszyna 11/10. Jedyna różnica między tymi a sklepowymi to te sklepowe są grubsze, ale spróbuję zwiększyć docisk, teraz jako docisk była tylko tacka z tymi kiełkami rzodkiewki.
w szczelnym pojemniku w lodówce wytrzymają tydzień :grinning:
