
Czy Marek Suski zablokował wiatraki w Polsce?
wojciech-jakobikSpecjalista
15piorunówLiberalizacja ustawy odległościowej ograniczającej budowę lądowych farm wiatrowych w Polsce zakładała pierwotnie wprowadzenie minimalnej odległości 500 m. Jednak poseł Marek Suski zgłosił poprawkę z zapisem o 700 m od budynków mieszkalnych i przeszła w głosowaniu. To może być zakulisowy układ.
Komentarze (4)
Z drugiej strony wciąż są przepychanki czy wiatraki generują dźwięki, które mogą być dla nas szkodliwe (ultradźwięki czy infradźwięki) czy też ich nie generują (albo nie są dla nas uciążliwe). Jedne badania pokazują, że mimo że ich nie słyszymy to nie są zbyt fajne, inne że wiatraki nie mają wpływu, generalnie wciąż chyba do końca nie wiadomo - na pewno w pobliżu wiatraków jest dużo mniej zwierząt (zwłaszcza tych z wyczulonym słuchem).
Ogólnie coś w tym jest bo np. Niemcy u siebie montują turbiny o zmienionej konstrukcji łopatek, które emitują dużo mniej niechcianych dźwięków i chodzą plotki, że to im zależy, żeby u nas złagodzić przepisy, bo muszą komuś powciskać te zdemontowane, a wyprodukowane w starej technologii. Więc najlepiej śmieci sprzedać do nas...
Więc z tym blokowaniem, to na dwoje babka wróżyła, chociaż ogólnie nie sądzę, żeby to był samodzielny pomysł Suskiego, a raczej czyjeś podszepty...
@frk przecież ten debil ma kierunkowe wyksztalcenie - technik charakteryzacji, perukarz. W sam raz do marionetkowego rządu.
@razALgul chyba kipy i pojary.
To chichot losu, ze taki półmózg rządzi tym krajem.
Suski - syn wiatru i pyłu... Tuman!