Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika NatenczasWojski w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

173piorunów

Dawno dawno temu, jak jeszcze córka była niemowlęciem i mnie nie wkurzala prowadzilem z (obecnie już byłym) przyjacielem firmę pośrednictwa kredytowego. Czasy przed kryzysem 2008. Przyjaciel byl z takich że nigdy nie wiedziałeś jaki nowy problem wygeneruje, każdego dnia nowa niespodzianka, a to rozbił samochód a to r⁎⁎⁎ał nowa pracownice a to ktoś go szukal.

No i pewnego dnia przychodzę na 9 do biura a tam siedzi przerazona sekretarka i policjant ze strażnikiem miejskim (brakło im ludzi a potrzeba dwóch). Kocioł, czyli kto wszedł ten nie wychodzi, a w biurze trzepią dokumenty. Na szczęście z kolegą mieliśmy osobne działalności a trzepali tylko jego a nie moja.

Mieliśmy sale obsługi i taki kantorek prezesów więc poszedłem do siebie, zabronili mi tylko dzwonić i używać internetu. Ale laptopa mogłem używac.

I patrzę a tam na biurku kolegi leży jego przenośny dysk twardy gdzie wiem że trzymał różne rzeczy. No to jak nie patrzyli to hyc i dysk sformatowany. Jak przyszli do kantorka to pokazałem że dysk pusty to nie ma sensu go zabierać i go zostawili. Zabrali dokumenty i po kilku godzinach poszli.

Kilka godzin wczesniej o czym dowiedziałem się dużo później, kolega przed 6 rano miał pobudkę. Wpadli z psem, pies od razu poleciał w miejsce gdzie kolega trzymał zioło, rewizja chaty i zawinęli kolege. Pies miał na imię Krakers, dopiero później skumalismy że to nie od ciasteczek :)))

Ja złożyłem zeznania że nic nie wiem o co chodzi i w ogóle ale po jakichś trzech dniach dzwonią żebym przyjechał na komendę bo kolega napisał do mnie list z pierdla :smiley:

Ciekawość zwyciężyła, pojechalem, dali mi list (otwarty oczywiście) i czytam: "Natenczas, idę na ugodę i współpracę z prokuratura. Daj im ten mój dysk przenośny, tam są dane dzięki którym będę mógł wyjść za kaucja".

Zrobiłem się czerwony, patrzę na list, patrzę na babkę z PG, znowu na list i "eeee yyy no wie pani, ten dysk uległ sformatowaniu... Smutna minka" (hehehe ale wymyśliłem że to nie ja tylko taki los go spotkał :smiley: pech życia dyskow ).

A ona się dziwnie uśmiecha (skubana mogła mnie przejrzeć) i mówi "no to jak nie będzie dysku to kolega nie wyjdzie"

A że ja zawsze byłem bystry i z techniką za pan brat to wymyśliłem: "obok biura mają punkt z komputerami to na pewno te dane odzyskają!". W sumie to policyjni technicy mogli to samo zrobić ale wtedy aż tak bystry nie byłem. W końcu to moj pierwszy przypadek niszczenia dowodów był. A te cwaniaki policyjne na to przystanęli bo na pewno dzięki temu oszczędzili kupę czasu.

Pojechaliśmy do biura po dysk i z ta babka i facetem z PG po cywilnemu oczywiście, do sklepu z komputerami. Tam mówią że pewnie ile tam kasy, plus od nich pendrive i godzina czekania i zrobią.

I tak sobie siedzimy w tym sklepiku a koleś z obsługi patrzy się na tą policjantkę, patrzy, mruży oczy i nagle mówi "ja panią skądś znam...".

My z tym gliniarzem po sobie "oho będzie dobre ".

Chłopak myśli myśli i "już wiem! Pani mnie w banku aresztowała! Jechaliśmy do mnie do domu na rewizję!"

Jak widać przypadki chodzą po ludziach.

Kolega poszedł na sześćdziesione i wyszedł za kaucja a ja stwierdziłem że jak dla mnie to już za dużo i rozpocząłem proces zrywania współpracy i znajomości.

Ze śmiesznych sytuacji z tym związanych to dobre jeszcze było jak składałem zeznania i ta babka pyta się mnie:

* A ten pan Czarek z którym spotykał się kolega, to wie pan jak ma na nazwisko?

* Nie wiem

* Niewiadomski (i patrzy się na mnie wyczekująco)

* Aha no i? (Powinno to na mnie zrobić wrażenie czy co?)

* No z tych Niewiadomskich (debilu)

* Aaa (jakiś aktor? polityk? Powinienem znać? ) Chyba miałem minę debila bo dodała:

* Dziad, cos panu mówi?

* Aaa Dziad coś słyszałem (bijacz nie jestem w twoim lore, nie szpanuj mi swoimi bossami bo sama nie wiesz nawet kto to jest Hideo Kojima)

Druga akcja była jak przyszła do mnie już po aresztowaniu dziewczyna kolegi i pyta się mnie:

* Ej Natenczas a czemu jak policja rano przyszła to powiedzieli "dzień dobry panie Krzysztofie, a może panie Mariuszu??" Przecież on ma Krzysztof na imię?

* Nie mam pojęcia...

Ale kłamałem bo tak naprawdę miałem pojęcie. Kolega mówił że ma na imię Mariusz jak na boku bajerowal jakieś laski, żeby miały trudniej go namierzyć później :smiley:

Kolega trzy miesiące miał podsłuch na telefonie, więc wiedzieli o nim wszystko, łącznie z tą trawa w mieszkaniu :smiley:

Zrobili z tego zorganizowana grupę przestępczą więc wesoło było.

#originalcontent #truestory #policja #heheszki

Imiona zmienione

Komentarze (21)

Fanatyk0piorunów

Ciiiiiizys.

Fenomen1piorunów

Życie pisze najlepsze scenariusze.

Twórca11piorunów

@NatenczasWojski

> Ze śmiesznych sytuacji z tym związanych to dobre jeszcze było jak składałem zeznania i ta babka pyta się mnie:
>
> * A ten pan Czarek z którym spotykał się kolega, to wie pan jak ma na nazwisko?
>
> * Nie wiem
>
> * Niewiadomski (i patrzy się na mnie wyczekująco)
>
> * Aha no i? (Powinno to na mnie zrobić wrażenie czy co?)
>

Trzeba było powiedzieć, że z tych Niewiadomskich to kojarzysz Eligiusza i że chyba zginął od kuli. A potem patrzeć jak im styki przepala XD

Tutaj tłumaczenie suchara:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eligiusz_Niewiadomski

Eligiusz NiewiadomskiEligiusz Józef Niewiadomski (ur. 1 grudnia 1869 w Warszawie, zm. 31 stycznia 1923 tamże) – polski malarz, wykładowca i krytyk sztuki, uczestnik walk o niepodległość Polski, zabójca pierwszego prezydenta RP Gabriela Narutowicza. Życiorys Działalność artystyczna i publicystyczna Ukończył gimnazjum realne w Warszawie (1889). Potem uczył się w warszawskiej szkole rysunkowej, u Wojciecha Gersona (1831–1901). Następnie studiował na wydziale malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu (1890–1894). Uznawany tam z jednego z najbardziej uzdolnionych studentów, m.in. otrzymał 3 srebrne medale oraz w 1892 2-letnie stypendium po 300 rubli rocznie. Studia ukończył otrzymując wielki złoty medal za obraz Centaury w lesie (17 listopada 1894). W okresie…Wikipedia
Lider3piorunów

@NatenczasWojski jaki dostał wyrok?

Fanatyk0piorunów

@NatenczasWojski czyli jednak wciąż kolega xdd ale dobrze, dobre znajomości dobrze mieć, nigdy nie wiadomo xd

Gruba ryba25piorunów

@boogie ostatnio jak z nim na FB gadałem, minęło od sprawy chyba z 12 albo 13 lat, to jeszcze nie było wyroku z pierwszej instancji...

Śmiech na sali (sądowej).

Może w końcu zapadł ale nie mam ochoty z nim już gadać.

GURU82piorunów

@NatenczasWojski boshe z kim ja siedzę na katolicko-rodzinnym portalu dla emerytów...

GURU0piorunów

@Dobreityle w sumie racja. Kurde jak się zastanowić to ja też wychodzę na religijną postać.

Koneser0piorunów

@Taxidriver swego czasu dużo tu było obrazków świętych z papieżem, więc teges

Fanatyk2piorunów

@Opornik sami kryminalisi i degeneraci.

No i jestem jeszcze ja.

PS. Jakbyś coś ten to pisz na priv ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba6piorunów

@Opornik to jeszcze nic... Ale na resztę jeszcze nie czas :smiley:

GURU14piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Belzebub takiego którego jak spotykasz na mieście to udajesz że nie widzisz :smiley: tak było

GURU4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Dawno dawno temu, jak jeszcze córka była niemowlęciem i mnie nie wkurzala prowadzilem z (obecnie już byłym) - NatenczasWojski - Hejto.pl (demo semantyczne)