
Fatalna ocena polskiej szkoły. 72 proc. uważa, że nie przygotowuje do życia
Mr.MarsGURU
24piorunówW piątek dla milionów uczniów w całej Polsce zaczynają się wakacje. Jaki był to rok? Według najnowszego badania IBRIS dla PAP, kierunek zmian w edukacji negatywnie ocenia 58,3 proc. respondentów, co czwarta osoba ma pozytywne zdanie w tej sprawie, a ponad połowa badanych uznaje, że zbyt dużą rolę odgrywają w polskiej szkole oceny. 72,1 proc. jest zdania, że szkoła nie przygotowuje dobrze do dorosłego życia. [...]
Instytut zapytał również, czy polska szkoła zmierza w dobrym, czy złym kierunku. Według 25 proc. respondentów - w dobrym; 58,3 proc. uważa przeciwnie. Sprecyzowanego poglądu w tej kwestii nie miało 16,7 proc, ankietowanych. Wśród osób mających w gospodarstwie domowym dzieci na utrzymaniu odsetek pozytywnych odpowiedzi wyniósł 22,5 proc., a negatywnych - 65,6 proc.
„Jedną z najczęściej wskazywanych kwestii jest wpływ polityki na szkołę” - podkreślił IBRiS. Ze stwierdzeniem, że polityka ma zbyt duży wpływ na szkołę zgodziło się 81,8 proc. respondentów, a 9,5 proc. nie podzieliło tej opinii.
Ponadto zdaniem 80,7 proc. respondentów szkoła nie uczy umiejętności przydatnych w dorosłym życiu. Przeciwne zdanie w tej kwestii wyraziło 13 proc. badanych. [...]
Komentarze (23)
Media społecznościowe w tym yt oraz nadużywanie ai, które jawnie kłamie, skutecznie odmóżdżają młodych, od których i tak wiele się nje wumaga...
@CHVOS Nie zgodzę się. Opracowanie metody rozwiązania jakiegoś problemu może zająć bardzo dużo czasu. Przeglądając youtuby można znaleźć bardzo dobre rozwiązania swojego problemu. Metodą prób i błędów może też można by było do tego dojść po swojemu.
To samo z sztucznymi. Jak by nie patrzeć przyśpieszają rozwiązanie problemu. Ba, często można podjąć się wyzwania mając sztuczną za pomocnika nawet jak często pierdoli głupoty.
Ostatnio byłam przypadkowym świadkiem rozmowy nastolatek. Jak zwykle narzekały, że szkoła nie przygotowuje ich do życia (temat niemal tak stary jak sama instytucja szkoły). Ich argumenty:
* po co im pierwiastki?
* lepiej niech uczą jak rozliczyć podatki
* że mogliby uczyć czegoś bardziej życiowego jak na przykład jak robić pranie
Przeraża mnie to, jak często ludzie nie dostrzegają, że szkoła nie ma za zadania zastąpić wychowania rodziców, ale dać dzieciom dodatkowe kompetencje.
Oraz że bez podstawowych umiejętności matematycznych i analitycznych, zdobywanych na przedmiotach ścisłych, nie da się ogarnąć podatków.
Już pomijając to, że argument o podatkach pewnie skopiowały od rodziców, którzy nie dostrzegają, że żadna umiejętność i wiedza nie bierze się z nikąd. Że gdyby ta matematyczka nie tłukła im tego wszystkiego do głów, to nie poradziliby sobie w swojej pracy albo w obliczaniu ile farby potrzebują na pomalowanie jakiegoś pomieszczenia.
Zgadzam się, że program nauczania jest zły. A wykonanie często jeszcze gorsze.
Ale nie możemy go poprawiać tylko w hołdzie bezpośredniej użyteczności, ale przede wszystkim w hołdzie zdobywania podstawowych kompetencji, np.:
* analitycznych
* pamięciowych
* kompleksowego uczenia się
* faktologicznych
I wiem, że wiele osób nie zgadza się z ostatnim.
Ale wielokrotnie zdarzyło mi się w pracy rozwiązać problem tylko dlatego, że kiedyś słyszałam o jakiejś metodzie.
Nie pamiętałam czym jest ta metoda dokładnie, ale powiązanie problem-metoda kiedyś powstało w moim mózgu w procesie uczenia się właśnie dlatego, że kiedyś dogłębnie musiałam ją poznać. inaczej nie pamiętałabym o niej.
A idąc jeszcze głębiej - byłam w stanie rozwiązać te problemy, bo kiedyś ktoś kazał mi rozwiązywać zadania, dzięki czemu wytworzyła mi się umiejętność dopasowywania metod do problemów.
Oraz bo kiedyś ktoś kazał mi wykuwać rzeczy na pamięć, dzięki czemu ta pamięć jakoś funkcjonuje.
I dlatego warto, by w szkole pozostała ta warstwa czystej pamięciówki - bo aby rozwiązywać kompleksowe problemy, trzeba mieć w głowie jakiś kompleksowy, ogólny zbiór faktów. A zapamiętywanie to umiejętność, którą też trzeba ćwiczyć.
Długi rant, ale zwyczajnie wkurza mnie takie gadanie, że szkoła nie przygotowuje do życia, nie dostrzegając kompleksowości procesu uczenia się.
A jeszcze bardziej wkurza mnie, że ludzie często chcą zmienić system z powodu własnych traum a nie realnych potrzeb dzisiejszych dzieciaków.
@Mr.Mars Problem leży po stronie dzieci. Dzieci nie chcą uczyć się niczego tylko oglądać YT lub Tiktok no i chcą być influencerami. Jak idziesz na siłownię i oczekujesz że jakiś trener zrobi z ciebie super hereo bez twojego zaangażowania to szybko cie kopnie w d⁎⁎e i pogoni. Jeśli Ty nie będziesz wcale się angażował na siłowni to nic z tego nie będzie i 0 efektów. Wszystko zależy od twojego podejścia i jak umiesz radzić sobie z problemami. Nikt za ciebie roboty nie zrobi i życia nie przeżyje. Natomiast jeśli sam będziesz dążył do celu to wtedy efekty same będą przychodzić a sam tego nie zauważysz bo to już wtedy będzie dla ciebie norma.
To znaczy ze 28% uważa że zbadanie czy limes dąży do nieskończoności to istotna życiowo sprawa. To też moze troche martwić...
@MrMarecki tu chodzi o zdobywanie umiejętności analitycznych, a te akurat są dość potrzebne...
@Mr.Mars od lat uważam, że program nauczania w całym szkolnictwie do niczego się nie nadaje. Doskonale to widać, po nauce historii najnowszej albo nawet głupiej matematyki, gdzie większość nie potrafi w podstawowe działania matematyczne
@Jarasznikos masz racje. System szkolnictwa u nas stoi w latach 60, mija właściwie 60 lat bez żadnych zmian. Świat goni do przodu a program jak komuniści wymyślili tak stoi w miejscu
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ja nie jestem z tych co narzekają na młodsze pokolenie jak typowe stare dziady. Bardziej to narzekam właśnie na nich jak na młodych. Tylko teraz dosłownie jak na dłoni widać spadek intelektu po roczniku 2003 może 2004. 20 latek dzisiaj a 20 latek 4 lata temu to zupełnie inna osoba jeśli chodzi o rozwój intelektu. W jednym pokoleniu masz takie załamanie, że tego się już nie cofnie. Niektórzy nazywają to covidowe dzieci. Tylko nie ma to nic z tym wspólnego, to są dorośli ludzie wychowani przez smartphone.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta no tak. Są na to nawet teorie naukowe dlaczego tak się dzieje i wiele argumentow w tym także zmiany w samym nauczaniu ale właśnie nie tylko. Odnotowuje się spadek IQ co iles punktów co pokolenie. Ten wskaźnik już się nie tylko zatrzymał ale po prostu spada 😉
@30ohm Choć mam wiele do zarzucenia polskiemu systemowi szkolnictwa to mam też coś na jego obronę. Nikt nie wie jak przygotować do życia młodych bo świat zmienia się zbyt dynamicznie.
@kodyak tak, tak, dziadku. Idź spać
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta i się cofa. Zaczęło się jakieś 20lat temu. Tylko jednostki posuwają świat do przodu. Reszta jest tylko konsumentem
@kodyak raczej gówno prawda. skoro od tysięcy lat starzy narzekają na młodych, to rozwój ludzkości już dawno powinien zacząć się cofać, a tymczasem z dekady na dekadę zapierdala coraz bardziej. starzy po prostu nie mogą pogodzić się ze zmieniającym się światem i myślą, że swoim narzekaniem coś zmienią.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta niby stara prawda ale to prawda. Społeczeństwo głupieje. To widać po zachodnich społeczeństwach. Że im jest lepiej tym człowiek poprzestaje na rozwoju. Zostają tylko jednostki i tworzy się duże rozwarstwienie
> Mam minimalną styczność i nie mam styczności jeszcze z gen alfa ale podobno się bardzo źle.
starzy zawsze narzekali i będą narzekać na młodych. za 30 lat obecne "gen alfa" będzie narzekać na "gen chuj wie co" i jojczeć, że kiedyś to było.
@30ohm na studiach to jezzce pół biedy. Najwyżej nie zalicza. A jak postawisz nie taką ocenę w podstawówce to jeszcze przyjdą rodzice i się zacznie 😉
@kodyak owszem zgadzam się. Połowa obecnych studentów to debile. Nawet na kierunkach technicznych, bez telefonu nawet sobie dupy nie potrafią podetrzeć. A co z tymi co na studia nie poszli? Mam minimalną styczność i nie mam styczności jeszcze z gen alfa ale podobno się bardzo źle.
@30ohm oj. To też uproszczenie. Ile w tym jest lenistwa bo się nie udaje a ile brak umiejętności to ciężko okreslic
A dzieci są wybitnie leniwe i wszystkie zdobycze techniczne w tym im pomagają. Rodzice też przykładają do tego cegielke
@kodyak to problem systemu że nie uczy myślenia
@30ohm co masz na myśli po nauczaniu matematyki. Wydaje mi się że są tam dość proste zasady a to że druga strona totalnie to olewa czy też jedyna umiejętnościa ucznia jest wykucie na blachę to chyba nie problem matematyki.
@30ohm ale zna mitologię grecką :face_with_hand_over_mouth:.
@Mr.Mars ale uczy łączyć skarpety i klapki