
Wpis użytkownika tomilidzons w Heheszki
tomilidzonsGURU
61piorunówKomentarze (7)
@tomilidzons w byłej robocie wyjebali typa na podstawie fot z imprez na fb, które odbywały się w trakcie jego chorobowego xD
@Jarem od psychiatry to w ogóle jest leganckie zwolnienie, bo ZUS wprawdzie na kontrole wzywa, ale w życiu Ci nie podważy takiego zwolnienia, jesli jest podparte opinią lekarza i regularnym wykupywaniem leków z recept.
Za duże ryzyko. Jakby podważyli, a ty byś coś jednak odkurwił to mają inbę na całą placówkę. Na plecy, nogi czy chujwico to podważają często, ale od prozaca nie ma szans.
Ogólnie to najlepiej po prostu nie wrzucać niczego na socjal media, nieważne czy masz L4 czy nie. Nikogo tak naprawdę nie obchodzi jakie mam auto, gdzie byłem na wakacjach, co żarłem na obiad czy jakiego mam kaszojada (jeśli mam). 99% zdjęć na SM to taki nic nie znaczący syf.
Jak się już bawisz w SM to sobie znajdź jakieś zajęcie i zbierz grupkę followersów, których twój content interesuje. Niech to będzie choćby z 10 osób, które się ucieszą z nowej wrzutki z jakiejś gierki, klocków lego czy ciekawej informacji ze świata fizyki. Zwyklackie zdjęcia dokumentujące twoje codzienne czynności życiowe (które są takie same u w zasadzie każdego) NIKOGO nie interesują.
@WscieklyIrlandczyk
Wg linku, to masz postępować wg zaleceń lekarza. A na plecy zawsze jest zalecany lekki ruch.
Jak od psychiatry dostaniesz zwolnienie na pół roku to też masz siedzieć w chacie i chodzic tylko po zakupy? Prosto w samobójstwo się wtedy pchasz. ;)
@Jarem jest to nie prawda, na L4 chodzącym możesz co najwyżej do apteki czy po spożywkę pójść, a i tak najlepiej zachować paragon. Przekonała się o tym koleżanka z pracy, która wzięła L4 po czym pojechała do centrum handlowego na zakupy. Okazało się, że koledzy ze zmiany się lekko wkurzyli i donieśli do szefa, który pojechał na kontrolę, gdzie w trakcie zadzwonił po ZUS, który chętnie dołączył się ze swoją kontrolą. Po przyjeździe pani miała tylko paragon na futro, które zakupiła i ZUS jej cofną świadczenia, natomiast od prezesa dostała dyscyplinarke.
Była sprawa w sądzie, ale szef się nie musiał nawet starać, bo był raport z ZUSu i sprawa od razu szła nie po myśli kobiety. Ostatecznie nic nie osiągnęła.
Także dzięki takim kombinatorom co wykorzystują L4 jako wakacje, wszyscy się muszą teraz kontrolować, a szef z nudów sobie na kontrole jeździ...
Wrzucam pierwszy lepszy link z Googla o L4 chodzącym, który chociaż teoretycznie potwierdza historię:
https://l4online.pl/l4-chodzace-co-to-oznacza-i-co-na-nim-wolno/?gad=1#Co_wolno_na_L4_chodzacym
L4 chodzące — co to oznacza i co na nim wolno?Co to jest L4 chodzące? • Kody na L4 a zwolnienie chodzące • Czy na L4 chodzącym można wyjechać z miejsca zamieszkania? • Sprawdź!L4online.pl@Esubane
Dokładnie tak. Dlatego nie bierze się nigdy L4 na przeziębienie (jeżeli to lewe L4; jak masz przeziębienie, to nie wychodź z chaty) tylko na... Ból pleców. Po pierwsze - nie da się udowodnić, że nie bolą Cię plecy.
Po drugie - w każdej pracy możesz się nabawić bólu kręgosłupa.
Po trzecie - co jest najlepsze na ból kręgosłupa? Lekki ruch. Spacer, rower, przejście się do kolegi. Dlatego zawsze się dostaje L4 z opcją wychodzenia. I nie tylko do apteki
@monke i jeżeli w chorobowym miał wpisane "2" tzn chory może chodzić to mógł z nimi iść do sądu i sprawę by najpewniej wygrał. Ugrać można wprawdzie niewiele, bo przede wszystkim przywrócenie na stanowisko i wypłatę za bodajże max. 3 miesiące - ale zawsze coś. Wygrać sprawę, dać się przywrócić i od razu jeb zwykłe wypowiedzenie.
Gorzej jak wziął L4 na "grypę" z "1" (tzn. chory powinien leżeć) to wtedy cóż, jego problem i jego głupota.
@tomilidzons skutek braku osłon, którymi cieszymy się w Europie dzięki dzisiejszemu prawu pracy. W Polsce bierzesz UNŻ i nie trzeba się pod koc chować.