
Wpis użytkownika Ama-Japan w AMA
Ama-JapanGwiazdor
28piorunówHej! Zaczynamy nasze AMA o Japonii !
Z tej strony Łukasz @UkaJP i Marek. Mieszkamy w sumie w Japonii prawie 30 lat i prowadzimy podcast Jako Tako o Japonii i nie tylko http://www.podcast.tokyo
Mamy żony Japonki, dzieci w szkole i przedszkolu, pracujemy w japońskich firmach i codziennie chłoniemy japońską kulturę, jej obyczaje, poznajemy te przyjemne i mroczne strony. Sporo też narzekamy ale staramy się aby było więcej plusów dodatnich niż ujemnych a życie tutaj ciekawe, radosne i przyjemne.
Zapraszamy do zadawania pytań. Za najciekawsze pytania przewidziane są nagrody.
1. "Zegarek terrorysty" Casio F-91W
2. 13 cyfrowy Abakus do szybkiego liczenia japońskim systemem
3. Mały zestaw herbaciano-słodyczowy.
Nagrody w miarę możliwości wyślemy pocztą japońską (możliwe, że covidowe restrykcje coś utrudnią)
Start!
Komentarze (132)
Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to dalej odpowiadamy :smiley:
@Ama-Japan ooooooo, coś wygrałam, dziękuję ❤️
@alidzi jasne !
@Ama-Japan W ogóle, to myślę, że pytań jest jeszcze masa, chociażby o yakuzę czy fukushimę, ale to może w nastepnej ama! 🙂
@Ama-Japan Dzięki! 🙂
Chyba nie ma więcej pytań - więc jutro ogłosimy wynik naszego konkursu :slightly_smiling_face:
Dziękuję za informację!
@kokomlemle zapomniałem jeszcze o tym rekruterze, oni mają sporo gdzie tylko angielski wymagany
https://www.careercross.com/en/job-search/result/70083590
@kokomlemle powoli to idzie ale tak większe firmy migrują głównie do AWS, później GCP a niektóre wielkie firmy, co od MS są uzależnione to nie mają wyjścia Azure i troszkę AWS. Jest też chmura od IBM, ale z nimi to zawsze jakiś problem - odradzam.
Jednak ze względu na brak zaufania, DC cieszą się sporą popularnością, szczególnie blisko miasta.
Wiele firm trzyma też starsze systemy, które nie da się zmigrować do żadnej chmury oraz telefonia - VoIP i PBX to tylko ze swojego, zaufanego DC.
Tak mają kilkanaście swoich chmur, bardzo popularnych jak GMO czy NTT lub Sakura. Pomijam dziesiątki mniejszych, ale wybór jest bardzo duży.
Dziękuję za odpowiedź! Nawiązując do mojego poprzedniego pytania. Czy w Japonii w IT też jest wyraźna tendencja do migracji z dawnych DC do cloud'a (AWS, GCP/ Azure) czy mają też swoje lokalne chmury?
Pozdrawiam.
Jakby co dalej odpowiadamy :slightly_smiling_face:
@kokomlemle ależ tak! Ofert jest sporo, bardzo dużo brakuje sieciowców. Jeśli chciałbyś zacząć polecam najpierw zarejestrować się na popularnych serwisach jak
1. https://www.skillhouse.co.jp/
2. https://www.hays.co.jp/
3. https://www.robertwaltersgroup.com/
No i LinkedIn - tutaj chyba najszybciej można wybadać rynek i dostać jakieś ciekawe oferty.
Niestety będąc w Polsce to raczej nie uda Ci się, bo 99% chce spotkania twarzą w twarz. Musiałbyś być na miejscu. Wiele osób tak robi, że najpierw stara się pozbierać oferty - to trwa 2-3 miesiące, ugaduje się na interview jak coś z lekka wypali, układa plan aby spotkać się z 5-10 firmami i przylatuje tutaj na 2 tygodnie i chodzi z agentem po firmach.
Czasem jak na prawdę firma będzie Ciebie chciała - to przez Internet wszystko można załatwić i wszelką papierologię wizową.
Jak znajdziesz firmę, która Ciebie chce - to nie ma problemu z niczym.
スキルハウス - ITプロフェッショナルのための日系・外資系人材紹介/派遣求人はスキルハウス・スタッフィング・ソリューションズ株式会社スキルハウスはITプロフェッショナルに特化した人材派遣・紹介サービスを提供しています。ヘッドハンティングではなく、「仕事を探しているITプロフェッショナル」と「優秀なIT人材を必要としている企業」をマッチングし、より多くの機会を生み出していくことを目標としています。。www.skillhouse.co.jp@lubieplackijohn bardzo mi/nam miło :slightly_smiling_face: Fajnie pogadać z ludźmi na poziomie, bez hejtu i bójek słownych! Bardzo udane AMA!
@Nebthtet jasne, może za 6 miesięcy bo może się sporo zmienić. Ja zachęcam do słuchania naszego podcastu ! Dzięki także za ciekawe pytania!
@alidzi Dla nas dinozaurow to ciezki temat:) Z tego co mi wiadomo to wiele popularnych dram puszczanych rano badz wieczorem jest na bazie mangi (o anime nie slyszalem, ale tez pewnie sa taki). Ostatnio rekordy popularnosci bil serial o policjantkach "Hakozume" -wlasnie na bazie mangi o tym samym tytule. Na Netfliksie mozna tez sporo znalezc.
Czy sieciowiec z 8 lat stażu w corpo i umiejętnościami CCNP i JNCIP-ENT ma szanse na prace w Japonii bez japońskiego? Jak wygląda rynek pracy dla sieciowców w Japonii?
@Ama-Japan Dzięki 😉 Bardzo dużo ciekawych wiadomości wpadło!
@Ama-Japan fajne i wyczerpujące AMA, warto pewnie by to powtórzyć za jakiś czas :slightly_smiling_face:
Ok, u nas zbliża się północ, więc kończymy oficjalnie 24 godzinne AMA. Jednak jakby były jakieś pytania - to śmiało zadawajcie. Dalej będziemy odpowiadać.
Jutro też rozstrzygnięcie konkursu z nagrodami!
@Nebthtet to te powracające tematy mordów na Filipinach (poprzedni cesarz przeprosił oficjalnie i zamknął temat), burdele wojenne gdzie zmuszano kobiety do prostytucji na rzecz wojska - tutaj ciągle są jakieś pozwy i Japonia płaci raz po raz. To chyba wszystko, tak mi się wydaje.
@Ama-Japan a jakie inne tematy historyczne jeszcze są tabu i wyparte? Taki, które może kojarzyć ktoś z naszego kręgu kulturowego.
@Pan_Tuman z czym? 😉 Nie ma tematu.
@Ama-Japan Bardzo ciekawe. Nie sądziłem, że mają aż taką politykę wyparcia. Wygląda to jeszcze dziwniej niż przerzucanie odpowiedzialności za Holocaust. A co z Chinami i rzezią nankińską? Rozumiem, że podobna narracja? :slightly_smiling_face:
Jakby co idę na kolację i zajrzę za jakieś 2-3 godzinki :slightly_smiling_face:
@Pan_Tuman to poniekąd temat tabu.
W szkole jest bardzo wybiórczo i mało. Co do wojny to Japończycy uważają się za ofiary a nie agresorów, temat raczej nie istnieje poza bombami atomowymi zrzuconymi przez Amerykanów. Japończycy potrafią bardzo szybko zmienić swoje nastawienie -wystarczy spojrzeć właśnie na jej historię oraz jak się zachowali zaraz po kapitulacji. Gdy Amerykanie narzucili swoją okupację, byli zdziwieni że w wielu miastach witano ich owacjami i flagami. Podejrzewali, że zostanie zorganizowany ruch oporu, że będą walki z partyzantką...ale nic takiego nie miało miejsca. Z dnia na dzień z wrogów stali się przyjaciółmi. Tutaj głownie chodziło o zachowanie twarzy i myśleniu o przyszłości. Przecież walka partyzancka nic nie wniesie, a zmiana frontu na pewno będzie lepsza - i nikt nie miał z tym problemu. Na początku Amerykanie nie wierzyli i byli bardzo sceptyczni, by po kilku latach przekonać się, że jednak taka zmiana może być możliwa. Obecnie może brzmi to niedorzecznie z perspektywy historii ale tak Japonia jest pacyfistyczna - może nie samo państwo (rząd) ale na pewno jej mieszkańcy.
USA to największy przyjaciel Japonii, obrońca i sojusznik. Bomby zrzucone ale było przeproszone przez USA więc nie ma problemu. Wrogość? Raczej miłość.. No może najstarsze pokolenie, które walczyło ma jakąś niechęć ale bez przesady.
Na pytanie o państwa Osi...Jakiej Osi? Przecież Japonia była po dobrej stronie...Jaka III Rzesza? Te fragmenty historii raczej nie istnieją w podręcznikach i mało kto wie o co chodzi. Już kiedyś przytaczałem rozmowę z wykształconym, po studiach znajomym. Na moje pytanie, po której stronie była Japonia w czasie II wojny to mówił, że razem z innymi przecież walczyli przeciwko Hitlerowi...a dlaczego w takim razie USA zrzuciło bombę atomową? ... Pomylili się???... Mało kto wie jak to było na prawdę i co Japonia robiła poza granicami. Większość ma przekonanie, że Japonia się tylko broniła i nikogo nie napadała jako agresor.
@siRcatcha no chyba tak mniej więcej by wyszło. Może nawet taniej.
Ciekawi mnie jeszcze, jak Japończycy podchodzą do tematu WWII i jaki jest ich stosunek do Amerykanów biorąc pod uwagę fakt, że ci ostatni dosłownie wyparowali dwa japońskie miasta?
@UkaJP @Ama-Japan
Dzięki. Czyli wychodzi jakieś 900EUR na osobę na lot, 1800EUR na hotele 10 dni. Atrakcje, poruszanie się - kolejne 1000EUR. Plus żarcie. Czyli rodzinka 2+1 wyjdzie z grubsza 5500EUR na 10 dni pobytu. Dobrze liczę?
@Ama-Japan Byłbym stokrotnie wdzięczny!
@wieczniewolni w sumie 30 lat, jest nas dwóch więc po 15 na łebka.
Co sprawiło? Najpierw ciekawość, potem jeszcze większa ciekawość. Gdy już zacząłem rozumieć język, mowę ciała, nauczyłem się czytać między słowami i znalazłem dobrą pracę i żonę to szybko doszedłem do wniosku, że w sumie fajnie się tutaj żyje. Wiele rzeczy jest już uporządkowanych, dostosowanych - nie trzeba się martwić, jest po prostu wygodnie. Dodatkowo cała różnorodność krajobrazów - od północnych śniegów po tropikalne wyspy na południu. Nie wyjeżdżając z jednego kraju jest co zwiedzać. Dodatkowo pyszne jedzenie, o wiele wyższy standard życia niż w Polsce, dość mili ludzie i fascynująca kultura. Wiadomo są też minusy ale najważniejsze to aby wyrzucić to z siebie i skupić się na pozytywnych rzeczach, a tych jest co nie miara!
@lubieplackijohn ech to niestety nie znam tematu, mogę się popytać wśród znajomych.
Co sprawiło, że spędziłeś w Japonii aż 30 lat? :slightly_smiling_face:
@Ama-Japan Pytam, bo siostrzenica znajomej została ostatnio zdiagnozowana (lvl 6). I się zastanawiam, czy jest gdzieś jakaś technologia, która nie tyle co leczy, co jest w stanie skutecznie wyleczyć.
A Japonia wygląda obiecująco pod tym względem :slightly_smiling_face:
@lubieplackijohn Generalnie nie ma problemów, z tego co się orientuję.
Podobno 10% populacji ma zbyt wysoki poziom cukru we krwi. Nie jestem dokładnie w temacie. Ale jeśli pytasz o koszta to wszystko zależy od wieku, od 65 lat wiele leków i usług jest darmowych lub prawie darmowych. Tak samo dla dzieci chyba do 10 roku życia jest za darmo. Normalni ludzie płacą ok 40% kwoty bezpośrednio do lekarza reszta z ubezpieczenia.
Normalnie dodatkowo wiele osób ma ubezpieczenia i czasem jak masz dobrą polisę to na pobycie w szpitalu jeszcze zarobisz :slightly_smiling_face: cebula-mocno.
@Ama-Japan Kurczę, faktycznie zacne piguły! 😉
A jak jest w Japonii z leczeniem cukrzycy?
@lubieplackijohn to w jednym odcinku podcastu opowiadaliśmy o tym
https://jakotako.podomatic.net/#/podomatic_page/3/podcast/9011194
Generalnie wszystko się od ręki robi, no może na operację trzeba te kilka dni poczekać jak nie ma miejsca w szpitalu, ale jak coś poważnego to jeszcze tego samego dnia. Ja wypowiadam się tylko o Tokio. Niestety mam problemy zdrowotne, mam za sobą kilkanaście operacji i bardzo sobie cenię służbę zdrowia. ALE trzeba wybrać dobry szpital, w sensie duży i znaleźć dobrego lekarza. Chodzić aż się trafi na właściwego.
Na przykład:
Ostatnio rano wstałem, jakoś dziwnie bolała mnie ręka od ramienia aż do dłoni. Może krzywo spałem. Żona się wystraszyła, pojechaliśmy do pobliskiego średniej wielkości szpitala, bez żadnej rezerwacji i nic, prosto z ulicy. Czekałem może z godzinkę, lekarz obejrzał ok robimy X-ray. Wyszedłem, poszedłem do technika, raz dwa zrobił. 10 min później wróciłem do gabinetu, lekarz obejrzał - robimy MRI (rezonans magnetyczny). Wróciłem do tego samego technika, do drugiego pokoju - 40 min rezonans zrobiony. po 10 min znowu do lekarza i tak to się załatwia. Do zapłaty miałem ok 9.000 jenów ok 320 zł. za całą wizytę (dla łatwiejszego przeliczenia wartości a nie kwoty to tak jakbym zapłacił 90 zł). Dostałem tabletki, tuż obok jest apteka, tam 20 min i mam wszystko, pojechałem do domu.
Miałem też kilka poważniejszych operacji i nigdy nie czekałem dłużej niż 5 dni.
Oczywiście może być tak, że masz pecha i źle trafisz, lekarz przegnie lub coś pokręci itp. (Historia Grzegorza z naszego podcastu co mało nie zszedł u dentysty).
Generalnie możesz iść do każdego lekarza z ulicy i bez rezerwacji to najwyżej odczekasz swoje jeśli to jakiś popularny lekarz ale na pewno tego samego dnia załatwisz sprawę.
A jakie są śliczne pielęgniarki - ech to dodatkowy atut dużych szpitali, szczególnie uniwersyteckich :slightly_smiling_face: Mi się przeważnie takie zdarzały :slightly_smiling_face:
Jako tako - o Japonii i nie tylkoPierwszy w Internecie cykliczny podcast o Japonii - opowiadamy o życiu codziennym, o kulturze, zwyczajach, tym co nam się podoba lub nie. Dzielimy się naszym doświadczeniem z pracy i podróży a mamy go w sumie ponad 20 lat! Zapraszamy także gości.Jako tako - o Japonii i nie tylkoPolecisz jakieś filmy japońskie na podstawie mangi czy anime? I jakieś ciekawe tamtejsze seriale mangopodobne?
@Ama-Japan Dobra, to pytanie na czasie. Jak wygląda sprawa z służbą zdrowia? Też jest taki cyrk na kółkach jak w PL, że do specjalisty na NFZ czeka się kilka lat, a na operację kilkanaście?
@siRcatcha hej, my już nie latamy jako turyści i w tej sprawie polecałbym zaprzyjaźniony podcast Asi i Konrada, zaczynając od pierwszego odcinka. Oni dość rzetelnie i konkretnie opisują co i jak.
(kilka pierwszych odcinków oraz ich blog)
https://btth.pl/podcast-o-japonii-01-o-lotach-do-japonii/
Ode mnie dodam tylko:
1. Jakie loty? To zależy czy masz czas czy pieniądze. Jeśli masz czas to możesz na tanio polecieć z 3-4 przesiadkami. Znam ludzi co latali za 450 zł w promocjach w obie strony. Ale sama podróż trwała 3 dni. Jak nie masz czasu na jazdy autobusami z koczowaniem na lotniskach to normalnie LOT z Warszawy, 10-11 godzin i jesteś bezpośrednio. Wielka wygoda. Bilety są czasem nawet po 3.000 zł oczywiście w obie strony.
2. Gdzie się zatrzymywać? To też zależy jakie masz standardy swoje. Na wykopie była ekipa co po taniości pojechała do Japonii, jakimiś statkami dopłynęli w końcu. Jedli zabrane ze sobą puszki i najtańsze onigiri w kombini, spali pod mostem w namiocie czy w toaletach dla niepełnosprawnych, czasem koczowali gdzieś u kogoś na polu aż ich policja przegoniła. Zjechali tak całą Japonię od Hokkaido do Fukuoka. Na cały miesiąc pobytu wydali 900 zł. I na koniec stwierdzili. że Japonia ich nie zachwyciła.
Normalnie to w zależności jaki masz plan podróży. Czasy, gdzie Air and bed było tanie już odeszły do lamusa. Teraz masz fajny business hotel za np 6000 jenów (200 zł) za noc ze śniadaniem. Jeśli lubisz wygody czy potrzebujesz przestrzeni to około 10-12.000 jenów (420 zł) za noc to normalna cena.
3. Wiza - dostajesz po przylocie na lotnisku na 3 miesiące. Nic nie jest wymagane. (Pomijam teraz COVID, gdzie musisz mieć zezwolenia, szczepienia, certyfikaty itp)
4. To też zależy co lubisz, czym się interesujesz. Jedni spędzają 2 tygodnie w Tokio i okolicach i mówią, że nic nie zobaczyli bo to za mało czasu. Inni jeżdżą jak dzicy przez 3 tygodnie aby zaliczyć jak najwięcej i cyknąć fotkę. I potem wychodzi. że większość podróży spędzili w pociągach i autobusach. Tutaj polecałbym zrobić research, zaplanować sobie każdy dzień, zrobić plan B na wypadek deszczu czy tajfunu, sprawdzić na mapie gdzie co jest. Kiedyś też na wykopie ktoś się mnie prosił o sprawdzenie planu podróży - i tam miał wiele atrakcji, do których miał iść z buta aby zaoszczędzić na pociągach (normalnie kupujesz JR Pass na tydzień czy ile tam potrzeba i zapominasz o problemie bo jeździsz "za darmo" gdzie chcesz i ile chcesz). Doradziłem mu, że chociaż to wygląda blisko bo np pociągiem 5 minut, ale to jest jakieś 10 km dalej. Dodatkowo osoby nieprzyzwyczajone po prostu padną w ten upał i wilgotność - dostaną udaru lub odwodnienia i tak się to skończy. Polecam kupić ubezpieczenie aby się nie zdziwić w szpitalu jak przyjdzie rachunek zapłacić.
Ja polecam kupić JR Pass, zobaczyć słynne miejsca w Tokio, Jokohamie, Kamakurze potem na dzień czy dwa wyskoczyć do Kioto. Mam listę ciekawych miejsc, którą dzięki znajomym uaktualniam - jak chcesz to Ci podeślę.
Całościowo - to wiele osób mówi, że zamyka się w 10.000 zł na 10-14 dni. Niektórzy lubią np jedną noc w jakimś fajowskim hotelu czy resorcie zabalować albo inni kupić masę dupereli czy pamiątek i pod 15.000 zł podchodzą.
Podcast o Japonii №1 (ten o lotach do Japonii i pociągach do Gdziebądzia i jak nie zostać przemytnikiem) - Byłem tu. Tony Halik.Byłem tu. Tony Halik. Podcast o Japonii: jak zorganizować wyjazd, co zobaczyć na miejscu, japońska kultura i popkultura. Nowy odcinek w każdy wtorek.Byłem tu. Tony Halik.@UkaJP @Ama-Japan
No dobra, a teraz na poważnie. Chciałbym wybrać się na dwa tygodnie do Japonii. Jakie loty najlepiej wybierać, gdzie się zatrzymywać i ile kasy szykować (tylko prooooszę, bez cen w yenach 😉 )? Jak z wizą i wymogami na wjeździe. Których "atrakcji" unikać? Poproszę tak prosto jak cebulak-cabulakowi xD
Ok, u nas już po północy - piszcie śmiało a my jutro z rana będziemy dalej odpowiadać ! Dobranoc i do jutra!
@pescyn to ciekawy temat. Wszystko zależy w jakiej sytuacji.
Np na drodze mamy ograniczenie 60 km/h. Wszyscy walą po 80 bo niby niepisana zasada, że policja nie zatrzyma do +/- 20 km/h. Fotoradary robią zdjęcia już od +5 km/h. Światła awaryjne zwalniają ze wszystkich przepisów, zdrowego rozsądku i wyobraźni. Włączasz awaryjki i stajesz na przejściu dla pieszych bo idziesz do pobliskiej piekarni po kanapkę na obiad. Zatrzymujesz się na zakręcie czy na skrzyżowaniu zaczynasz jechać pod prąd i wbrew znakom - są awaryjki - możesz wszystko.
Odnośnie segregacji śmieci - to jest wszędzie. W zależności od miasta jest to bardziej lub mniej rygorystyczne. Moja żona do dziś myje wszystkie puszki, plastikowe butelki czy słoiki oraz różne tacki czy opakowania.
Ja kiedyś jak mieszkałem w Jokohamie, gdzie wymogi segregacji były bardzo wysokie, ładowałem czasem jak leci i w nocy, cichaczem znosiłem do zsypu idąc schodami przeciwpożarowymi by uniknąć kamer. Ileż to razy spotykałem sąsiadów o 3-4 rano z workami na śmieci. U jednego znajomego trzeba było podpisywać worki i często nie zabierali. Trzeba było przepakować i jeszcze raz umyć i posortować. W jednym odcinku podcastu opowiadaliśmy o tym i historię Pawła, gdzie skarga poszła do pracy i dyrektor HR pokazywał mu jak się myje i segreguje śmieci.
@denis-w-chinach
1. To było moje marzenie od małego i się spełniło :slightly_smiling_face: Miałem w planach zrobić doktorat na tutejszym uniwerku ale przez znajomego dostałem ofertę pracy, miałem zostać na rok i tak poszło prawie 15.
2. Jeżdżą nimi ale turyści. Jak teraz ich brak to i nie ma na ulicach. To wielkie zagrożenie i wykorzystywali lukę w prawie. Z tego co się orientuję to zmienili przepisy i już tak łatwo się nie da.
3. Jak coś działa to się tego nie zmienia. To główna zasada dlaczego te taksówki dalej tak wyglądają. To specjalne modele produkowane na potrzeby wygodnego transportu, w środku są inne niż zwykłe auta. Tak się przyjęło i tak zostało, nie ma odważnych by zmienić. Oczywiście taxi prywatne to są już np hybrydy jak prius itp. Są ścisłe przepisy jakie auto może być taksówką - chodzi o wymiary przestrzeni dla pasażera itp.
Te klocki - to miały być jak angielskie, a wyszło coś dziwnego - ale bardzo wygodne. Drzwi to takie pół automatyczne bo to kierowca wajchą zamyka, dopiero te nowe kostki mają automaty.
4. A bo to historycznie trzeba by spojrzeć jak podział majątku i inwestycji wyglądał przez ostatnie 200 lat. Wiele firm ma w nazwie np Mitsubishi ale to zupełnie niezależne byty, kiedyś dawno z jednej rodziny ale dziś coś innego. Kiedyś też były takie pomysły, by wszystko produkować w Japonii i rząd zmuszał wielkie firmy by same robiły wiele rzeczy, kopiując pomysły od innych i je ulepszając. Czasem wychodziły totalnie nowe produkty.
Np tak jak Yamaha od motorów, rowerów, samochodów, instrumentów muzycznych po routery i urządzenia sieciowe. Czy Panasonic, który robi bardzo dobre drzwi i wykończenia domów oraz rowery.
5. To już dawno i nie prawda. Może w latach 80-90tych. Teraz normalnie, kilka meetingów po 2-3 godziny, parę tygodni minie i jakaś decyzja zapadnie po wymianie dziesiątek emaili i excelów.
6. Tak, długość przebywania w pracy nie równa się wydajności. To zupełne marnowanie czasu aby się pokazać, że tak bardzo zarobiony jestem. Ale tutaj jest kilka problemów dlaczego tak długo siedzą w pracy.
a. mieszkają sami w małym mieszkaniu. Wolą siedzieć wygodnie w firmie, przeglądać internet i social media, zjeść coś i wypić czasem za damo.
b. mają piekło w domu i nie chcą wracać zanim dzieci czy żona nie pójdzie spać.
c. liczą na jakąś promocję i zaczynają tak naprawdę swoją pracę około 17 a przez resztę dnia się opierdzielają
d. nie umieją zarządzać swoim czasem pracy i się zorganizować.
e. z nadgodzin zrobili sobie stały dodatek do pensji
7. Bo nigeryjska mafia obstawia większość lokali - hostess barów w Roppongi -rozrywkowej dzielnicy Tokio. To, że są w całym Tokio to przesada. Dużo ich jest tutaj, to przez ich przodków tak ciężko dostać kartę kredytową obcokrajowcom.
8. Tak i nie. Ja miałem po europejsku czy amerykańsku, Łukasz miał tak klasycznie i tradycyjnie po japońsku. Mówiliśmy o tym dokładnie w jednym z odcinków podcastu.
9. Nie, możesz rozwinąć pytanie? czy chodzi Ci o to, że jak dobrze mówi po angielsku to musiał być za granicą?
10. Lubi generalnie wszystko poza pasztetem. Bardzo jej smakuje polska kuchnia, szczególnie zupy i ciasta. Ale kiedy jesteśmy w Polsce to po kilku dniach gotuje ryż, który zabrała ze sobą.
11. Już wspomniałem wcześniej, że raczej negatywnie lub lekko neutralnie. Oficjalnie to raczej negatywnie a tak międzyludzko to raczej normalnie. Wiadomo, że Chińczycy gdy tu przyjadą to masę kasy zostawiają w sklepach. Ja kiedyś mieszkałem nad chińska restauracją gdzie piętro wyżej mieszkali jej właściciele. Straszny syf robili na około, w windzie czy korytarzu. Darli się w nocy, często alarm przeciwpożarowy w nocy odpalał. Dzieci o 4 nad ranem biegały po ulicy.
Ale jedzenie było smaczne :slightly_smiling_face:
11. Co mnie ostatnio zaskoczyło? Że tyle książek i czasopism się sprzedaje w Japonii. Że sprzedaż książek i magazynów drukowanych to prawie 1,7 biliona jenów rocznie. To prawie jeden Sasin na polskie pieniądze licząc. A elektroniczne mangi i magazyny dopiero zaczynają na poziomie 0.4 biliona jenów rocznie.
16. A to wystarczy pooglądać czy poczytać blogi niektórych "podróżników" czy "japanofilów" którzy po dwóch wycieczkach tygodniowych do Japonii, autorytatywnie wypowiadają się o całej Japonii i jej mieszkańcach.
Np. że wołowina z Kobe to najlepsze mięso na świecie, a tak na prawdę to tylko odmiana wagyu - japońskiej wołowiny. I jak to kiedyś ktoś powiedział, że Kobe wołowina to wagyu, ale nie całe wagyu to Kobe.
Albo, że Japończycy codziennie jedzą sushi - bzdura. Znam wiele osób, które nie je absolutnie surowych ryb.
17. Tutaj oba. Jak był ten incydent w Fukushima to rząd zmienił prawo i elektrownie atomowe stały się strategicznym obiektem narodowym i informacje o nich zostały objęte klauzulą poufne. Każdy dziennikarz, który pytał polityków czy pracowników z miejsca łamał prawo i tajemnicę państwową. I tak znikło z mediów. Dodatkowo cała telewizja publiczna - wiadomości są dobrze dobrane i wyważone. Na szczęście nie jadą po bandzie jak w Polsce. Panuje rodzaj autocenzury, jak masz mówić źle o Japonii to zamilcz. Potem autokrytyka i samocenzura wśród publicystów i takie nastawienie umysłu doprowadza do celowego unikania różnych drażliwych tematów. Na szczęście są osoby takie jak Takeshi Kitano, którzy walą prosto z mostu i w programie na żywo zadaje trudne pytania. Wiele programów publicystycznych to ustawki z przygotowanymi odpowiedziami na ustalone wcześniej pytania.
18. Przewija się w różnie rocznice. Ostatnio jak był Putin to odpowiadając na pytanie premiera Abe co z Wyspami Kurylskimi - Putin odpowiedział - a co ma być? Chcesz podpisać zakończenie wojny i ugodę - to proszę od ręki podpiszę tu i teraz.
19. Odnośnie zabijania delfinów to zdecydowanie przeciw. Temat przewija się przez media, głównie gazety. W TV to tylko taka migawka. Musi to pokolenie wymrzeć, chyba innego wyjścia nie ma.
@denis-w-chinach
1. Chec poznania odpowiedzi na Wasze pytania na wlasnej skorze;)
2. One maja stala trase i czesto widywalem je kolo mojego starego biura. To zabawa glownie dla turystow, ale kto wie, moze wciaz jezdza? (bylo wiele skarg na nich od kierowcow, ale chyba nie ma paragrafu na to. Natomiast przegrali z wlascicielami marki Mario i zmienili nazwe, ale po miescie dalej brykali w kostiumach z Mario).
3. Taksowki- to sie nazywa po prostu dbanie o sprzet:) Samochody kostki to wyjscie na przeciw oczekiwaniom konsumetow. Takich samochodow chcialy japonskie rodziny. Ale jesli masz na mysli te malutkie kostki- ponizej 1000cc to chodzi o podatki i ogolnie niskie koszty utrzymania.
4. Dlugo by gadac. Ale krotko mowiac to sa firmy powstale w drugiej polowie XIX wieku. Choc wiele z nich stara sie wykazac, ze korzeniami siegaja znacznie dalej. No i wiadomo- to byly biznesy ukladajace sie dobrze z rzadem, armia itd. Ciekawy temat, ale nie na AMA:)
5. Nie, az tak to nie. Decyzje startegiczne dla firmy to moze i tak- miedzy szefami roznych spolek. I bardziej na polu golfowym niz w barze. Ale taka normalna praca to tak jak u nas.
6. W Japonii sa niskie pensje i wysokie nadgodziny. Ot i cala sztuka.
7. Mnie naklaniali do zakupu perfum. Zalezy od dzielnicy.
8. Chyba mowilismy o tym w podcascie. Moi znajomi, ktorzy przyjechali na wesele z Polski byli lekko zasmuceni faktem, ze impreza trwala 2 godziny(sic!) . (a przygotowania kilka miesiecy, ogolnie nie polecam:) )
9. Nieprawda. Za granice wysylaja tych co nie potrafia, zeby sie nauczyli:)
10. Mysle, ze w Japonii podobnie. Oczywiscie jak sa w gosciach to mowia, ze im smakuje, ale w wielu wypadkach to nieprawda. A juz nie daj boze poczestowac Japonczyka pseudo japonska kuchnia w Polsce.. (choc oczywiscie sa wyjatki -pozdrowienia dla Ka Udon w Krakowie)
11. Z gory.
@Ama-Japan jak wyglada „karność” Japończyków (pomijamy yakuza wanna be) i poziom ich zaufania do władzy od poziomu lokalnego po rząd? Dość mgliście pamietam ze czytałem kiedyś o Japońskim mieście lub dzielnicy, gdzie lokalne władze wprowadziły bardzo rygorystyczny , pilotażowy program segregacji śnięci, gdzie kategorii śmieci było bez liku, same śmieci musiały być hmm No czyste a dodatkowo worki dostarczać do punktów odbioru - stwierdziłem wtedy, ze nie ma opcji żeby coś takiego przeszło w Europie
1. Jak to się stało, że trafiliście do Japonii?
2. Czy dalej gokarty Mario Bros jeżdżą po Tokio? Czy to jest tylko atrakcja dla turystów, czy też może część popkultury miasta? Czy są jeszcze jakieś inne atrakcje tego typu?
3. Jak to jest z tymi autami? Taksówki wyglądające jak z lat 70/80, ale automatycznie otwieranymi drzwiami, oraz samochody kostki? Wiem, że to dziwne połączenie, ale jakie są tego powodu?
4. Jak to jest z tymi japońskimi konglomeratami? Jak to się tak rozrosło, że no. Mitsubishi jest w ponad 200 różnych branżach tak samo jak inne te wielkie marki?
5. Czy to prawda, że w biurze nikt się ze sobą nie komunikuje, a decyzje w zespole się podejmuje w barze po pracy?
6. Jak to jest z tymi legendarnymi nadgodzinami i pracowitością Japończyków? Moje osobiste doświadczenia są bardziej takie, ze oni po prostu siedzą w pracy, a nie do końca tak ciężko pracują. Czy to prawda, że aby mieć co robić nawet naciskają na klawisze klawiatury wolniej niż normalnie?
7. Dlaczego w centrum Tokio, masz 95% szans, ze jeżeli czarnoskóry zagada do Ciebie, to będzie Cię nakłaniał na usługi prostytutki?
8. Czy mieliście japońskie zaręczyny i ślub? Tak jak opisują standardowe protokoły tych ceremonii?
9. Czy to prawda, że jeżeli Japończyk zna angielski, to nie jest w Japonii, tylko już od dawna jest wysłany za granicę?
10. Jak małżonka podchodzi do Polskiego jedzenie? Moja Chinka to z Polskiego jedzenia to najbardziej lubi Wietnamskie Pho na Stacji Warszawa Centralna
11. Jak Japończycy spogladają na Chiny?
@Ama-Japan dzięki za odpowiedzi :slightly_smiling_face: To jeszcze coś:
Ad 11 - a podzielisz się przykładową taką akcją?
16. Jakie są najpopularniejsze bzdurne wyobrażenia o Japonii (pomijając majtkomaty, o których była mowa wyżej :P)?
17. Co jeszcze jest cenzurowane? Czy to cenzura polegająca na konsekwencjach prawnych (np grzywna za pisanie o czymś, filtrowanie tego w social media), czy bardziej kulturowa (nie mówimy o tym, bo nie wypada, kreacja tabu)?
18. Czy temat tej wojny o wyspy Kurylskie przewija się w mediach? Jak często?
19. Jakie jest nastawienie społeczne do wielorybnictwa / problematycznych praktyk rybołówstwa? Czy młodsze pokolenia będą coś zmieniać, czy raczej nie?