
Wpis użytkownika WujekAlien w Hydepark
WujekAlienLider
65piorunówJak Duńczycy zachęcili ludzi do przesiadki do elektryków?
Zrobili wszystkie miejsca parkingowe po jednej strony ulicy z ładowarkami dla każdego miejsca i rozbudowaną sieć ładowarek w całej Kopenhadze. Do tego jeśli ładujesz auto w domu, to apka do ładowania oddaje Ci część kasy i chyba się to sprawdza, bo elektryki stanowią większość aut, które widać na drodze.
#samochodyelektryczne #kopenhaga
Komentarze (31)
@WujekAlien no, fajnie ale ogólnie male miasto i mały kraj to trochę łatwiej. Jak mówili wyżej - samochody u nich są mega drogie, kiedyś elektryki miały bardzo niskie podatki, do tego duże zwroty podatku za elektryka i się ludzie przyzwyczaili.
Sporo osób co znam i mieszka w centrum to nie ma samochodu, tylko rower.
W sumie jak mieszkałem blisko centrum Wawy to potrafiłem być w okolicy 5k/rok samochodem.
Cóż, całkiem fajne miasto do życia
@WujekAlien ogólnie super miejsce. Tam bym mógł mieszkać. Wsiadasz w metro, cyk nad morze i jakoś leci. Tylko ciężko pogodę trafić, ale czasem się uda
@WujekAlien ano,malutka jest. Ale 3 linie metra mają ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rith ich największe miasto, więc choć wypadałoby porównywać stolicę do stolicy, to Kopenhaga jest mniejsza niż Wrocław
@WujekAlien W ogóle w Kopenhadze jest mega mało samochodów. Korków o żadnej godzinie nie uświadczyłem, a w samym centrum mnóstwo wolnych miejsc parkingowych. Mokry sen polskiego janusza. Z tym, że jeżeli jest się mieszkańcem centrum Kopenhagi, to rejestracja samochodu ponoć kosztuje niewiele mniej niż sam samochód xD
> W Stolnicy (i nie tylko) urzędnicy i aktywiści promowani przez Trzaska (deweloperom to bardzo na rękę, cóż za przypadek) ciągle kombinują z utrudnieniami dla kierowców (np. ustawianie debilnych wysepek nie wiadomo po co), i się z tym nie kryją, bo ludzie chodzili na "konsultacje" z urzędnikami i mówili to jawnie - ma nie być aut.
Generalnie przy bogacącym się społeczeństwie, wraz z tendencją do zmiany proporcji z 1 mieszkanie = 1 auto na 1 mieszkaniec = 1 auto, ciężko o jakiekolwiek inne zmiany niż inwestowanie w alternatywne środki komunikacji, przy jednoczesnym minimalizowaniu ruchu samochodowego. Blisko mnie jest droga, którą codziennie jeździ blisko 20k pojazdów, może już więcej. 18,5k było w 2020 roku. Na ponad 3 km odcinku korek jest średnio przez kilkanaście godzin na dobęz także w weekendy. Tam gdzie się zator luzuje, właśnie robią osiedle na ponad 1500 mieszkań, a po drugiej stronie planują kolejne bloki na 800 lokali. Wyświechtany slogan: miasta nie są z gumy, choćby się wymyślało nie wiadomo co, to nie ma szansy na usprawnienie ruchu przy ciągłym jego wzroście.
@Opornik zaprzeczam - znam wielu Finów i oni mówią, że jest wpytę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Furto może ma to jakiś związek z tym że u nich władza jest dla obywateli a nie przeciwko obywatelom jak w Rzeczypospolitej Pomrocznej. W Stolnicy (i nie tylko) urzędnicy i aktywiści promowani przez Trzaska (deweloperom to bardzo na rękę, cóż za przypadek) ciągle kombinują z utrudnieniami dla kierowców (np. ustawianie debilnych wysepek nie wiadomo po co), i się z tym nie kryją, bo ludzie chodzili na "konsultacje" z urzędnikami i mówili to jawnie - ma nie być aut.
Pomijam to że nie traktuję poważnie tych statystyk szczęścia, Finlandia też jest podobno na topie a jakoś finowie z którymi rozmawiałem tego nie potwierdzają, perkele.
> W Warszawie trwa otwarta walkia z miejscami parkinkowymi, (dopiero co kolejne dwa mi zlikwidowali koło domu i zrobili trawnik) a przecież auta są ludziom niezbędne. Ludzie mają dzieci, rodziców, nie każdy jest nowoczesnym bezdzietnym singlem który nie odwiedza rodziny i któremu wystarczy psiecko do szczęścia.
Aż dziw bierze, że w takim razie Duńczycy są ponoć 3. najszczęśliwszym narodem na świecie, skoro nie mają dzieci, rodziców, a większość jest nowoczesnymi i bezdzietnymi singlami, który nie odwiedzają rodzin i wystarczy im psiecko do szczęścia.
Nawet autami nie jeżdżą, a pada tam więcej niż w Warszawie.
> rejestracja samochodu
@WujekAlien no więc właśnie, nie wiem czy to powód do radości. Polska ma trochę inne warunki, podawanie Kopenhagi jako przykładu do naśladowania widzę często, ale ro nie to samo.
W Warszawie trwa otwarta walkia z miejscami parkinkowymi, (dopiero co kolejne dwa mi zlikwidowali koło domu i zrobili trawnik) a przecież auta są ludziom niezbędne. Ludzie mają dzieci, rodziców, nie każdy jest nowoczesnym bezdzietnym singlem który nie odwiedza rodziny i któremu wystarczy psiecko do szczęścia.
@mannoroth yep, rowerki wszędzie + tuptajacy ludzie + elektryki
Ciekawe kiedy modernizowali infrastrukture elektryczną.
@m_h z tymi pociągami to też oczywiście naciągane 😉
Ładowarki do elektryków, przynajmniej te publiczne mają opcję zdalnego zarządzania.
Można je odpalać właśnie w momentach nadprodukcji.
Trafo stacja dla dzielnicy/miasta też przeważnie nie jest na styk, a nawet jeśli to je akurat względnie łatwo modernizować.
Problemem może być tylko sieć w rozumieniu przewodów.
Jednak jestem przekonany, że o tym ktoś pomyślał stawiając tę stację ładowania, a nawet jeśli nie to zawsze można ograniczyć maksymalny pobór energii.
Tutaj faktycznie prąd ze słońca ma duży sens żeby ominąć kilometry sieci przesyłowych.
@LaMo.zord Oczywiście że obliczenia były naiwne, brałem uwagę "worst case" (co by angielskim zaszaleć). W rzeczywistości inaczej to się liczy. Zauważ tylko że jak idzie infrastruktura kolejowa to osobno jest robiona sieć trakcyjna dla tych pociągów (nikt nie zarzuca kabli na sieć średniego napięcia).
Benzyny nie przeliczę bo nie siedzę w temacie ¯\\_(ツ)_/¯.
Kiedyś widziałem artykuł że jeżeli liczyć efektywność energetyczną od kopaliny do samochodu elektrycznego to wychodzi około 25%, dla samochodu spalinowego (wydobycie, rafinacja, transport etc) ta efektywność wynosi 17%.
Przełom następuje przy produkcji energii elektrycznej bez użycia kopalin, wtedy taki elektryk ma efektywność około 60%.
Ale zgodzę się, spalinówki straciły racje bytu.
@m_h zwyczajnie rozwinąłem Twoja "naiwną" myśl.
Zapomniałeś jeszcze o sprawności silników.
Elektryk 95+%
Spalinowy optymistycznie 40%
To paliwo też w takim razie pomnóż 😉
Jak by nie patrzeć to wychodzi słabo.
Jak coś to sam mam 2 diesle i 2 benzyny.
Zwyczajnie spalinówki straciły rację bytu.
Zapotrzebowanie energetyczne które ty podajesz jest sporo przesadzone.
@LaMo.zord Dyskusja dotyczyła ładowarek nie pociągów. Idąc tym tropem klimatyzacja/pompy ciepła również muszą być branę pod uwagę. Przykład anegdotyczny: w zimie kiedy wszyscy grzeją pompami dookoła, zdarza się że migają mi światła w domu.
@m_h zapomniałeś o pociągach i autobusach elektrycznych.
Najlepiej to od razu ekstrapolować na cały kraj. Gdzie każdy będzie ładował auto jednocześnie.
Z beną jest taki problem, że nie każdy ma swoją, a słońce jednak świeci wszędzie, wiatr też wieje (zwłaszcza w Danii).
Wiem, że nie jest to rozwiązanie idealne, ale nadal lepsze od kopalin.
@m_h była 1 ładowarka na miejsce, przy 20+ miejscach parkingowych wzdłuż ulicy. 1 słupek ma 2 gniazda do ładowania. A na zdjęciu jest 8 ładowarek (dla 16 aut) ;)
@globalbus Ja nie mówię że się opłaca czy nie. Mówię że aby zrównoważyć zużycie energii (przechodzisz z benzyny na prąd) potrzebujesz modernizacji sieci. Nawet jeżeli mówimy o 22kW to przy ładowaniu 100 samochodów w tym samym momencie, sieć musi przesłać ponad 2,2MW mocy (rzeczywiście jest to więcej bo do samochodu dochodzi około ~70% wygenerowanej energii).
====EDIT====
1MW = 3600 MJ
1l benzyny ~= 32 MJ
(3600 MJ * 2.2)/32MJl = 247l
Czyli dla scenariusza powyżej musisz kablami przesłać odpowiednik 247l benzyny
@m_h to są wolne ładowarki AC, maks 22kW. Mogą sterować mocą i schodzić niżej w zależności od obciążenia.
To, że w Polsce nie opłaca się stawiać słupków AC, to inna kwestia.
@globalbus Problemem jest ilość energii którą musisz przesłać, na zdjęciu @WujekAlien są 4 ładowarki. Jeżeli założymy że na każdej z nich ładujemy auto 70kwh i załóżmy że każde chcesz naładować w 15 minut.
Wzór na moc P = E/T
70kwh/0.25h = 300 kw. Pomnóżmy przez 4 ładowarki: 300kw * 4 = 1.2MW. Czyli nagle w sieci masz peak na 1.2MW.
To dużo.
Oczywiście nie przeliczam strat energii związanych z jej przesyłaniem, zamianą na chemiczną w bateriach, chłodzenie etc.
> Więc co za różnica, czy grzeje się silnik, czy ładuje auto
@globalbus duża, zupełnie nie te moce i infrastruktura, już nie wspominając o inteligentnym zarządzaniem mocą. Poza tym Dania to nie północna Norwegia, Szwecja ani Finlandia - zupełnie nie te temperatury zimą więc grzałki postojowe to raczej rzadkość.
U mnie (Norwegia) w garażu infrastruktura do ładowania powstała absolutnie obok tej do ogrzewanie postojowego. Tej drugiej nie zupełnie nie opłacałoby się przystosowywać pod ładowarki.
@globalbus w cobenhavn raczej nie ma takich słupków
@m_h przypuszczam, że w ogóle.
Słupki do grzania silników spalinowych w Skandynawii są powszechne (najwięcej w Szwecji). Więc co za różnica, czy grzeje się silnik, czy ładuje auto. Potrzeba tylko ładowarek z równoważeniem obciążenia, żeby nie wywaliło zabezpieczeń, gdyby się wszyscy ładowali na raz.
Auta elektrycznego nie ładuje się codziennie, chyba, że jesteś taksówkarzem.
ciekawe co zrobia jak sie doplaty skoncza 😉
@Kronos “jak każdy kupi konia to braknie stali na podkowy” mordo, u mnie w USA straszyli lawinowymi blackoutami jeśli będą elektryki.
Ale już na to że centra danych AI powodują spustoszenie w sieci to nikt się nie zająknie.
Będzie więcej BEV - będzie mocniejsza presja zainwestować w infrastrukturę przesyłową. Ogarnie się.
@ostrynacienkim Ładowarki nie znikną jak się dopłaty skończą (koledzy wyżej piszą że już się skończyły).
U nas jest problem bo ładowarek jest mało i przede wszystkim stan sieci przesyłowej jest taki że gdyby ich ilość (i samochodów elektrycznych) lawinowo wzrósł to skończyłoby się blackoutami. Więc samochód elektryczny chyba ma największy sens jak masz własną fotowoltaikę i ładowarkę w domu.
@WujekAlien ok czyli da sie - ale to zachod a nie polski rozpierdol i partyjny chlew
@ostrynacienkim nie ma już dopłat ;)
@ostrynacienkim posiadanie auta w Danii ogółem jest drogie. Podatek już nie jest preferencyjny. Nie mniej, jak ktoś pojeździł elektrykiem, to raczej spalinowego nawet nie rozważy.
Wyspy duńskie są dość małe, zasięg mniejszych modeli starcza na luzie.
@ostrynacienkim mają farmy wiatrowe na morzu, prąd pewnie tańszy jest niż u nas