Wpis użytkownika ZohanTSW w Hydepark
ZohanTSWFanatyk
7piorunówJobla idzie dostać od ciąży...
Jak to jest z produktami mlecznymi? Kobieta w ciąży jeśli chce jeść produkty mleczne, to powinny być wyłącznie z mleka pasteryzowanego. Nie zawsze jednak w składzie jest wyraźnie napisane "mleko pasteryzowane" (w przypadku jogurtów, twarogów etc). Ale czy jeśli nie ma słowa "pasteryzowane" to rzeczywiście jest mleko surowe? I jest ryzyko listerii (chociaż nigdy nie słyszałem żeby ktoś zachorował)?
Komentarze (9)
@ZohanTSW O ile wiem do jogurtów użyte mleko musi być pasteryzowane. Twarógów w większości też.
Co do mleka powinna być informacja, że jest pasteryzowane lub UHT (taka pasteryzacja+).
@parabole mikrofiltracja usuwa około 99% bakterii z mleka, HTST czyli pasteryzacja niskotemperaturowa 72-74 stopnie C przez kilkanaście sekund zabija pozostałe bakterie - takie mleko ma krótki termin przydatności do spożycia.
mleko UHT - pasteryzacja w wysokiej temperaturze -pakowane w karton z tektury/folii aluminiowej jest jałowe - może stać nawet pół roku
@Crap Ok, ale nie widzę nic debilnego w mojej wypowiedzi, najwyżej błędnego.
@parabole Mleko używane do produkcji twarogu i jogurtu jest tylko mikrofiltrowane, jakakolwiek forma pasteryzacji zepsułaby surowiec. "bakterie do jogurtów i twarogów się szczepi"
@Crap Wytłumaczysz, co w moim komentarzu jest debilizmem?
@Crap czy mikrofiltracja lub pasteryzacja w niskiej temperaturze zabija listerię?
@parabole gdzie takie DEBILIZMY WYCZYTALIŚCIE?
najzdrowsze jest mleko mikrofiltrowane z pasteryzacją w niskiej temperaturze - ma najwięcej witamin i składników odżywczych.
mleko do twarogów -mleko mikrofiltrowane i kultury bakterii i odpowiednia obróbka termiczna.
Jogurt - mleko mikrofiltrowane+kultury bakterii+odpoczynek w wygrzewalni - bakterie muszą przepracować w mleku żeby powstał jogurt
pracowałem w małej regionalnej OSM
Z tego co kojarzę to jogurty i twarogi są bezpieczne.
Problemem są sery żółte - np. Parmezan. Jak nie piszą ze z pasteryzowanego mleka to raczej jest z surowego.
Można też sprawdzić w necie produkt rodzajowo.
Największy problem to jest w knajpach, gdzie nic nie sprawdzisz xD
@GordonLameman od serów to chyba największego pierdolca dostaję, odpalam perplexity z przeszukiwaniem badań i dalej nie jestem pewny xd