Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

Kiedy wpa­da­my w złość, mamy do wy­bo­ru dwie moż­li­wo­ści: albo ją wy­ra­zić, albo stłu­mić. Stłu­mio­na złość może się w nas za­ko­rze­nić i przejść w stan uśpie­nia, by za­pło­nąć po­now­nie w na­szej świa­do­mo­ści w zu­peł­nie nie­spo­dzie­wa­nym mo­men­cie, na przy­kład rok po sy­tu­acji, która ją wy­wo­ła­ła. Wię­cej – echa zło­ści mogą od­zy­wać się w nas przez kil­ka­dzie­siąt lat. Z wie­kiem mamy coraz słab­szą pa­mięć, ale nie za­po­mi­na­my krzywd, jakie nam wy­rzą­dzo­no. Dzie­więć­dzie­się­cio­lat­ka, która może nie wie­dzieć, jaki jest dzień ty­go­dnia ani rok, po­tra­fi dość szcze­gó­ło­wo przy­wo­łać z pa­mię­ci in­cy­dent, który zde­ner­wo­wał ją pół wieku wcze­śniej, i znów wpaść w gniew z jego po­wo­du.
Wy­obraź­my sobie teraz, że za­miast tłu­mić złość, swo­bod­nie ją wy­ra­ża­my. Jeśli zro­bi­my to w spo­sób sprzecz­ny z pra­wem, mo­że­my skoń­czyć w wię­zie­niu. Na­to­miast wy­ra­że­nie zło­ści w ak­cep­to­wa­ny spo­łecz­nie spo­sób nie za­wsze krzyw­dzi osobę, która jest jej ad­re­sa­tem, za to za­wsze ma ne­ga­tyw­ny wpływ na nas sa­mych.

William B. Irvine, Wyzwanie stoika

Komentarze (9)

Gruba ryba2piorunów

Nie wiem czy w ogóle możliwe jest wytrenowanie całkowitego "wyłączania" złości. Albo trzebaby zacząć w okresie formowania się osobowości albo mieć jakieś mocne genetyczne predyspozycje.

Pytanie też czy całkowity brak emocji, to jest coś pozytywnego? Emocjam różnimy się od "AI". Wszystkie zwierzęta mają emocje.

Gruba ryba1piorunów

@splash545 de facto to kontrola nad chemią organizmu i wyrzutem np. adrenaliny, czy kortyzolu.

Bene Geserit thing, you know.

Lider3piorunów

@kitty95 całkowity brak emocji nie jest możliwy, staranie się osiągnięcia czegoś takiego jest błędem bo człowiek jest istota emocjonalną i należy ten fakt zaakceptować.
Natomiast można się nauczyć żyć z własnymi emocjami i nie dawać się im kontrolować. To o czym piszesz to faktycznie byłaby sytuacja optymalna, żeby to zrobić na etapie kształtowania się osobowości, jednak najczęściej nie mamy takiego komfortu. No ale nic straconego bo można to zrobić w dowolnym momencie życia. Tylko wymaga to regularnych ćwiczeń, najlepiej codziennych. (zupełnie jak z siłką czy innym sportem) I jednemu zejdzie z tym pół roku, innemu 2 lata. Ale jest to możliwe i warto się takich rzeczy uczyć, choćby efekty miały być nawet częściowe.

Zawodowiec4piorunów

Jak się nie obrócisz, d⁎⁎a z tyłu.

Fanatyk9piorunów

@splash545 no i co się powinno w takim razie zrobić?

Gwiazdor1piorunów

@KatieWee rady splasha są dobre. Dodam tylko, że antyczni tradycyjni Stoicy patrzyliby na to w taki sposób, że powinieneś się zastanowić nad przyczyną złości. Epiktet wielokrotnie mówi o wyobrażeniach i o tym jak one tworzą problemy. W tym sensie tutaj chodzi o to, że to jest kwestia osądu. Jeśli ktoś uważa, że stała mu się niesprawiedliwość i że to co się dzieje jest złe to będzie się złościł.

Stoicy starali się wykorzeniać u samych przyczyn. Czyli po prostu dany adept Stoicyzmu miał się przede wszystkim edukować w Stoickiej doktrynie i ją przyswajać przetrawiać tak aby ją zinternalizować i ogólnie reflektować się nad swoimi reakcjami.

Gdy mu się udało rozwinąć w tej kwestii to zwyczajnie stawiał się odporny na sytuacje bo osąd który był fundamentem reakcji był usuwany. Dlatego taki człowiek był w stanie zachować spokój. Może i czasami nawykowo się wkurzał, ale po chwili gdy racjonalny umysł wchodził do gry złość się nie rozkręcała i wracał do zrównoważonego stanu.

Tak to przynajmniej wyglądało w idealnym procesie bo zapewne dla wielu osób może być to wszystko dyskusyjne.

Lider9piorunów

@KatieWee @PaczamTylko @moll po prostu się nie denerwować. xd
Odpowiedź będzie w następnym cytacie, który jest nawiazaniem do wczorajszego. Według autora to jest właśnie odpowiedzią, żeby dzięki treningowi umieć wyłapać ten moment gdy możemy podjąć decyzję, żeby nie dać się złości rozpędzić i wybrać wtedy przyjęcie sytuacji z humorem lub jako wyzwanie, o czym będzie w dalszej części książki.

Natomiast co zrobić gdy już w tę złość wpadniemy: jedną z moich ulubionych technik jest technika dwóch uchwytów, którą wykonuje w całości lub sama jej pierwsza część często bywa wystarczająca. Polega ona na tym, żeby oddzielić swój stan emocjonalny - w tym przypadku gniew od zaistniałej sytuacji czy osoby z nim związanej. Wtedy skupiamy się na samej emocji, obserwujemy ją, pozwalamy jej być, pozwalamy jej wybrzmieć. Nie jest to miłe i z tego powodu pierwszą reakcją jest ucieczka, schowanie emocji w kieszeń, udawanie, że jej nie ma.
Czasem przyzbiera to formę pewnego wyrazu, krzyku, próby konfrontacji, zazwyczaj w sposób nadmierny, lecz po tym następuje wycofanie i ukrycie emocji w głąb siebie gdzie nie wyrażona w pełni dalej oddziałuje na naszą podświadomość w szkodliwy sposób.
Z grubsza jest to to o czym napisała @moll i to zazwyczaj wystarcza.

Chciałem opisać dalej ale zerknąłem w swoje notatki gdzie jest to ujęte zgrabniej, wiec wkleję. xd
Te dwa uchwyty jest to metoda Epikteta:

1. Skup się na konkretnym zadaniu bądź emocji i odseparuj ją od wszystkiego innego. np. skup się tylko na gniewie, niepokoju, strachu. - gorący uchwyt

2. Zestaw tę emocje na co wpływa tu i teraz. Którego aspektu w obecnej chwili dana emocja najbardziej dotyka - jaką rzecz dana emocja podgrzała. Przykład: zestaw gniew na ojca i relacje z ojcem

3. Skup się na ważnej rzeczy. Stań z boku własnej emocji i spójrz na rzecz ważną. Przeniesienie uwagi z emocji na relacje, wartość, dobro. Długofalowe dobro, relacja jest ważniejsza niż chwilowa emocja. Zestaw korzyść tkwienia w przejściowej emocji a wartości, która będzie ważna długofalowo. Pomedytuj nad tym, wyobraź sobie, pokontempluj. - zimy uchwyt

Lider6piorunów

@KatieWee @PaczamTylko można zacząć od nazwania emocji: _czuję złość_ (specjalnie tak, a nie "jestem zła", bo nie jestem złą osobą, tylko odczuwam emocję pt. złość), a potem w zależności od sytuacji - jak się da to wyjść z pomieszczenia i dać sobie moment na odparowanie, a jak się nie da to ćwiczenia oddechowe pomagają.
Dobra też jest cegła antystresowa, ale ona chyba nie jest akceptowalna społecznie xD

Gruba ryba6piorunów

@KatieWee strzelam że zostać stoikiem 😉
Ale już na serio - podłączam się do pytania.

Kiedy wpa­da­my w złość, mamy do wy­bo­ru dwie moż­li­wo­ści: albo ją wy­ra­zić, albo stłu­mić. - splash545 - Hejto.pl (demo semantyczne)