
Wpis użytkownika m-q w Astrofotografia
m-qFenomen
28piorunówMgławica Oriona (M42) w palecie HaRGB.
Wczorajsza wrzutka po ponownym reprocessingu. Coś mi tam nie pasowało, musiałem spróbować od nowa :smiley: Który wariant wolicie?
Komentarze (12)
Znalazłem przed chwilą stary topic z bardziej precyzyjnym opisem moich rozmyślań https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=4&t=13789 ale niestety linki w komentarzach nie działają już
Temat - Jaki jest prawdziwy kolor mgławicTechnikalia: Sprzęt, obróbka, dyskusje, porady (Astromaniak.pl)Astromaniak@panpegin temat nie jest prosty, mamy różne rodzaje mgławic - refleksyjne, emisyjne, mieszane. Mogą one zarówno świecić w konkretnych długościach fali (np. wodór - czerwony, tlen - zielono-niebieski) ale również mogą mieć różne barwy wynikające ze składu oświetlającej je gwiazdy i składu samej mgławicy (gazów, pyłów).
Akurat Orion to wyjątkowo wielokolorowa mgławica typu mieszanego (emisyjno-refleksyjna), dlatego jest taka piękna :smiley:
W takim razie ostatecznie obrobione zdjęcie które widzimy, każdemu astrofotografowi wyjdzie w miarę podobnie ze zbliżoną kolorystyką? Czy indywidualną inwencja twórcza ma tutaj również zastosowanie?
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Czyli rozumiem, że po prostu nasze oko jest zbyt słabo skonstruowane ale za to gdyby wysłać w przestrzeń jakieś zwierzę o super czułym wzroku (nie wiem czy to owad, ptak czy inne) to mogłoby właśnie zobaczyć taki widok.
@panpegin obawiam się że żadne zwierze nie ma tak czułego wzroku, w przeciwnym razie nie mogłoby funkcjonować w dzień :smiley:
Oczy generalnie nie potrafią "naświetlać" matrycy, siatkówka generuje sygnał do mózgu na bieżąco - analogicznie do kręcenia filmu kamerą.
Astrofotki potrzebują, aby sensor, posiadający pewną pojemność (tzw. studnię potencjału) zbierał fotony przez jakiś czas, zanim zebrany sygnał prześle dalej i wygeneruje plik graficzny.
Wytłumacz mi jak dziecku:
1. to jest zrobione przez ciebie zdjęcie nocnego nieba, tylko jakimś super ultra aparatem, mega powiększeniem i podkolorozywane w komputerze na (jakim?) programie graficznym?
2. Dlaczego nie widzę nigdy takich rzeczy gołym okiem - czy gdybym był gdzieś na granicy atmosfery albo dalej w kosmosie tak właśnie bym to wszystko widział?
@panpegin
Najlepsze efekty daje fotografowanie specjalną astro kamerą o dużej czułości i z chłodzeniem sensora. Ale spokojnie może to być też klasyczny aparat, np. lustrzanka.
Finalna fotka składa się z wielu pojedynczych fotek, na których widać zdecydowanie mniej, mimo że każda naświetlana jest po kilka minut. Ze względu na długi czas naświetlania, musisz mieć star tracker - statyw z głowicą, która śledzi ruch gwiazd.
Sygnał z fotek jest sumowany (co nazywa się stackowaniem), potem dochodzi lekka obróbka w fotoszopie (kontrast, usuwanie szumu, nasycenie barw).
U mnie na fotkach występują czasem różnice w kolorach ze względu na to, że mam kamerę mono, gdzie każdy kolor fotografuje się osobno, a potem łączy to razem w RGB. Finalny wynik zależy też od jakości fotek, ich ilości, zanieczyszczenia światłem, pogody itp.
Oko ludzkie niestety nigdy tego tak nie zobaczy, nawet z kosmosu. Nasza siatkówka nie ma takich możliwości. Mgławicę Oriona widać gołym okiem, ale tylko jako białą kropkę (centrum mgławicy). Podobnie jest np. z galaktyką Andromedy.
@m-q oczywiście ten z gwiazdami :smiley:
@dzangyl tak, o to mi chodziło 😉 Dzięki za opinię, też wolę ten zdecydowanie. Tamto był wypadek przy pracy :smiley:
@m-q ahaa, czyli pytasz o to czy ten wariant czy ten z wczoraj lepszy. Oba ładne, ale ja wolę raczej "standardowe" kolory. Czyli ten lepszy.
@dzangyl opcja bez gwiazd jest w bonusie 😉