Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika TheLastOfPierogi w Historia

Osobistość

w Historia

15piorunów

> _Nie masz rączek, nie masz nóżek, hura, hura,_

> _nie masz rączek, nie masz nóżek, hura, hura,_

> _ostał się jeno sam bezużyteczny kadłubek,_

> _będziesz musiał żebrać na ulicy,_

> _Och Johnny ledwo Cię poznałam!*_

Czyli dzisiaj, zgodnie z wolą ludu, więcej Irlandii! A dokładnie porozmawiamy o powstaniach z przełomu XVIII i XIX wieku, Marii Konopnickiej, brytyjskiej kolonizacji Sri Lanki i wojnach kandyjskich, ale przede wszystkim o tym co zmieniło się w nas, że niegdyś humorystyczna piosenka zmieniła kompletnie swój wydźwięk.

Nastroje rewolucyjne końca XVIII wieku nie ominęły Irlandii. Amerykańska wojna o niepodległość i rewolucja francuska rozbudziły nadzieje na niepodległą Republikę Irlandii. Na znak zerwania z brytyjską tradycją noszenia peruk, nosząc charakterystyczną fryzurę zwaną cropped hair (krótko po bokach i z tyłu, długo z przodu). Stąd też przydomek Croppy Boys, albo po prostu Croppy. Sami zainteresowani nazywali siebie Zjednoczonymi Irlandczykami. Przewodził nimi Theobald Wolfe Tone (lub też _Bhulbh Teón_). 24.05 Zjednoczeni Irlandczycy zaczynają powstanie, znane później jako "Irlandzkie powstanie 1798", lub też bardziej poetycko: "Powstanie księżycowe". Drugie określenie pochodzi z ludowej ballady "Księżycowe powstanie" ("Rising of the moon")

> _"Powiedz mi Seanie O'Farrell, powiedz mi gdzie tak pędzisz"_

> _"Uspokój się chłopcze, uspokój i posłuchaj" mówi podekscytowany_

> _"Mamy rozkaz od kapitana, zbieraj się szybko_

> _Potrzebujemy wszystkich pik podczas Księżycowego Powstania!"_

Uzbrojeni w piki powstańcy nie mieli szans z brytyjskimi Czerwonymi Kurtkami posiadającymi muszkiety i działa. Powstanie kończy się w kilka miesięcy, nieliczni ocalali będą jeszcze kilka lat prowadzili walki partyzanckie. Zabici i pomordowani Irlandczycy są chowani w masowych grobach, które dzisiaj znane są jako croppy-holes. Brytyjskie reperkusje są surowe - powstańcy są deportowani do licznych brytyjskich kolonii, a w 1800 roku unia personalna między Wielką Brytanią, a Irlandią zamienia się w unię realną. Rząd w Londynie dąży do całkowitego podporządkowania sobie Zielonej Wyspy.

Kolejne powstanie wybucha pięć lat później w Dublinie 23.07.1803 roku. Robert Emmet (_Roibeard Eiméad_), jeden ze Zjednoczonych Irlandczyków, przygotowuje proklamacje niepodległości Republiki Irlandii. Zaczynają się lokalne walki, jednak nie dołącza do nich lud Dublina. Powstanie kończy się w dniu rozpoczęcia, a Robert Emmet zostaje osądzony i skazany na śmierć przez powieszenie. Maria Konopnicka, kilkadziesiąt lat później opiszę ją w wierszu "Pocałunek Roberta Emmeta"

> _Wscho­dzi ra­nek z ró­ża­nej świe­tli­cy..._

> _Sta­nął Em­met u stóp szu­bie­ni­cy._

> _Sta­nął Em­met, poj­rzał się do świa­ta..._

> _Nie­ma przy nim ni dru­ha, ni bra­ta._

> _— Hej, bra­to­wie! Hej, wy szcze­re dru­hy!_

> _Jak świat pu­sty bez was, jaki głu­chy!_

> _Nie­masz, komu ści­snął­bym pra­wi­cę,_

> _Gdy mi przy­szło iść na szu­bie­ni­cę!_

> _Sta­nął Em­met, poj­rzy się po nie­bie:_

> _— Zie­mio-mat­ko, ginę, syn, za cie­bie..._

> _Za twą wol­ność, na­ro­dzie mój, ginę_

> _Sam — sa­mot­ny w ostat­nią go­dzi­nę._

(...)

> _Pod­niósł Em­met pło­ną­ce źre­ni­ce_

> _Na wy­so­ką, czar­ną szu­bie­ni­cę._

> _— O Ir­lan­djo, tyś moją mo­dli­twą,_

> _Ty pa­cie­rzem przed ostat­nią bi­twą!_

> _Ja­kiś gwałt mu roz­prę­ża ra­mio­na:_

> _— Lud mój chciał­bym przy­ci­snąć do łona!_

> _Chciał­bym że­gnać... Chciał­bym raz ostat­ni_

> _Czuć na ustach po­ca­łu­nek brat­ni!..._

> _I po­chy­lił swą tra­gicz­ną gło­wę:_

> _— Przez te rany... przez te Chry­stu­so­we..._

> _I ostat­nim po­ca­łun­kiem bra­ta_

> _Uca­ło­wał strasz­ne lico kata._

> _Głu­cho bę­ben zło­wiesz­czy ude­rza,_

> _Pła­cze wol­ność swo­je­go ry­ce­rza;_

> _Głu­cho gru­dę ci­ska­ją ko­pa­cze,_

> _Zie­mia-mat­ka syna swe­go pła­cze._

Na tle wielkiej historii rozgrywa się akcja ballady "Johnny I hardly knew ya". Tytułowy Johnny poznaje swoją wybrankę i po krótkiej znajomości zostawia ją ciężarną, samemu salwując się ucieczką do brytyjskiej armii. Ta wysyła go na tajemniczą wyspę Sulloon (chodzi tutaj oczywiście o Cejlon, którego nazwa została zniekształcona). Możemy domniemywać, że wziął on udział w którejś z wojen kandyjskich, mających w pełni podporządkować Sri Lankę koronie brytyjskiej).

> _Gdzież są twoje łagodne oczy?_

> _Hura, hura!_

> _Gdzież są twoje łagodne oczy?_

> _Hura, hura!_

> _Gdzież są twoje łagodne oczy,_

> _które tak skradły moje serce?_

> _Dlaczego uciekłeś ode mnie i od dziecka?_

> _Och Johnny ledwo Cię poznałam!_

Sam temat kolonizacji Sri Lanki jest fascynujący. Pierwsi osiedlili się na jej wybrzeżu Portugalczycy. Syngalezi wycofali się w głąb wyspy tworząc Królestwo Kandy. Jednocześnie dogadują się z Holendrami, którzy przejmują wybrzeże. Holenderska kolonizacja jest do dzisiaj wspominana z delikatną sympatią - miejscowi byli dopuszczani do administracji kolonialnej, a Holendrzy zbudowali sieć kanałów, łącznie z najsłynniejszym "Holenderskim Kanałem" łączącym Colombo z Negombo. Jest on użytkowany do dzisiaj.

Pod koniec XVIII wieku Brytyjczycy zajmują wybrzeże, co niekoniecznie podoba się lokalnym mieszkańcom wyspy. Status quo trwa krótko, gdyż Wielka Brytania jest zainteresowana zajęciem interioru wyspy, który niesie za sobą obietnicę pól na których można uprawiać kawę ("herbacianą" wyspą Cejlon został pod koniec XIX wieku i ma to związek z _Hemileia vastatrix_, który niszczy znaczną większość upraw kawowych). Wybucha seria trzech konfliktów, znana później jako wojny kandyjskie.

I tu do akcji wchodzi Johnny. Podróż z Zielonej Wyspy na Sri Lankę była długa - nie było jeszcze kanału Sueskiego, więc okręt musiały płynąć wzdłuż wybrzeża Afryki. Po długiej podróży chłopak z okolic Athy trafia na egzotyczną, gorącą wyspę. Ciężko mi sobie wyobrazić jakim szkokiem musiało być dla niego to co zobaczył: słonie, kolorowe ptaki, dziwne drzewa i w końcu tubylców wyglądających zupełnie inaczej niż krajanie. I tutaj szczęście Johnny'ego się kończy. Wraca do słodkiego Athy bez rąk, nóg i oczu. Opuszczona kochanka zaczyna z niego kpić.

> _Gdzież są twoje nóżki na których uciekałeś_

> _żeby zostać żołnierzem?_

> _Faktycznie, już nie potańczymy_

> _Och Johnny ledwo Cię poznałam!_

> _Och, jak cieszę się z twojego powrotu,_

> _Hura! Hura!_

> _Och, jak cieszę się z twojego powrotu,_

> _Hura! Hura!_

> _Och, jak cieszę się z twojego powrotu,_

> _z wyspy Sulloon._

Wstrząsające prawda? No cóż, na początku XIX wieku była to piosenka humorystyczna. I tu warto wrócić do eseju "Wielka masakra kotów" Roberta Darntona, oraz "Karać i nadzorować" Foucalt. Jeszcze na przełomie XVIII i XIX wieku stosowane były kary mutylacyjne, pozbawiające skazańca części ciała. Śmierć, kalectwo i wymyślna przemoc była wszechobecna - stosowało ją państwo wobec obywatela, obywatel wobec obywatela, czy w końcu żołnierz wobec żołnierza. Od najmłodszych lat ludzie widzieli koszmarnie oszpecone ciała skazańców, efekty chorób takich jak np. skrofuły, czy w końcu efekty przestępstw. Widząc jakieś zjawisko w codziennym życiu zazwyczaj się z nim oswajamy i staramy poskromić nasz lęk przed nim. Żartowanie jest całkiem niezłym sposobem na oswojenie lęku przed codziennością. Współczesność dosyć dobrze izoluje nas od śmierci, wojny, zwłok, czy tortur...

Moim ulubionym wykonanem "Johnny I hardly knew Ye" jest interpretacja poznańskiego zespołu Sąsiedzi Uderza on w zdecydowanie antywojenne tony. Wyobrażacie sobie zaśmiewać do rozpuku widząc kalekiego Johnny'ego?

Lista ilustracji:

1. Pieczęć Zjednoczocznych Irlandczyków
2. Portret Roberta Emmeta
3. Portret Theobalda Wolfe Tone'a
4. Maria Konopnicka

W następnym odcinku lecimy na wschód.

*wszystkie tłumaczenia są mojego autorstwa, chciałem wyeksponować humorystyczny charakter pierwowzoru, znowu w myśl zasady, że są tłumaczenia albo wierne, albo piękne. Moje łączą wady obu rozwiązań xD.

P.S. mam teraz sporo wolnego czasu i trochę zapału do takiej pracy - jestem otwarty na różne formy współpracy (komercyjne i niekomercyjne), a pisanie takich mini-esejów sprawia mi dużo frajdy.

Komentarze (3)

Tytan1piorunów

bardzo mocny plusik za Sąsiadów, uwielbiam ten zespół i kawał dobrej roboty jaki robią z polską sceną folkowo-żeglarską

Tytan1piorunów

@TheLastOfPierogi właściwie wszystko :smiley: naprawdę ich lubię, bywam na koncertach i szczerze warto posłuchać wszystkiego

Osobistość1piorunów

@tripplin zupełnie szczerze, nie znam kompletnie tego zespołu. Trafiłem jakiś czas temu na "Johnny I hardly knew Ye" i śmiało może konkurować z tradycyjnymi irlandzkimi wykonaniami. Plus wokalistka naprawdę dobrze sobie radzi z angielskim, co nie zawsze jest normą ;). Polecił(a)byś jakiś album, albo zapis koncertu?

Nie masz rączek, nie masz nóżek, hura, hura, nie masz rączek, nie masz nóżek, hura, hura, ostał się jeno sam - TheLastOfPierogi - Hejto.pl (demo semantyczne)