
"Nie odejdziemy". Nowe informacje w sprawie strajku w Poczcie Polskiej
100mphLider
18piorunów"Od dnia dzisiejszego pozostajemy w miejscu prowadzenia rozmów i będziemy działać w trybie ciągłym, aby wymusić na zarządzie rzeczywiste negocjacje i poszanowanie naszych praw. Nie odejdziemy, dopóki nie uzyskamy gwarancji bezpieczeństwa zatrudnienia i uczciwego wynagrodzenia" - przekazano w środę na profilu OM NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej. #wiadomoscipolska
Komentarze (9)
Kompletna nierentowność PP nikomu w związkach nie przeszkadzała, to teraz mają owoce. Pierwsi stawali przeciw zwiększaniu zakresu działania poczty. Najlepiej pierdzieć w stołki w pustym budynku albo nosić awizo. Nie żal mi was w ogóle. Gwarancja zatrudnienia? Bezczelność!
Poczta Polska to jedyna firma, która ma jednocześnie za dużo i za mało pracowników. We Wrocławiu nie ma listonoszy do obsadzenia rejonów, placówki skracają godziny otwarcia, bo nie ma bab do obsadzenia okienek. A przecież mają przerost zatrudnienia...
poczta to jest fenomen państwowej goownospółki. Tzn zakładam, że 99.9 pracowników, goowno co zarabia, pewnie w rejonach minimalnej, ale siedząc tam od starożytności tak przesiąkneli tym syfem niskiej wydajności i bezsensem tego co robią, że innego życia zawodowego nie widzą, tzn jak nie tam to już nigdzie i przez to jest strach.
Czy w ramach protestu będą dostarczać awizo zamiast przesyłek, zamkną połowę okienek na pocztach czy zawalą owe poczty książkami, zniczami i torebkami?
A nie, czekaj...
dla mnie PP może przestać istnieć. Kurierzy są bardziej chętni do pracy i dostarczania usług na własciwym poziomie.
Zwiazki zawodowe czyli jak zamiast 8,5 tys zwolnionych pracownikow doprowadzic do bezrobocia 62 tys pracownikow.
@100mph taz byłem zapisany ale sie wypiałem bo żadnej korzysci dla siebie nie widziałem a płacić trzeba było
@0jciecPijo nalezalem do NSZZ, nie mam nic pozytywnego do powiedzenia na temat tej organizacji
@100mph jaka to jest degeneracja. Z opowieści rodziny oraz książek mamy skrajnie pozytywny obraz związków zawodowych oraz solidarności. A z życia osobistego jedyne jakie mam z nimi przemyślenia to że jest to banda nierobów, cwaniaków, która ssie zwykle publiczne pieniądze. Leśne dziady.
Nawet już nie chce mi się poraz setny czytać postulatów, bo zwykle są bez sensu.