
Wpis użytkownika Shagwest w Hydepark
ShagwestGruba ryba
48piorunówNo, ostatni luźny weekend w Hiszpanii w tym sezonie. Za tydzień już pierdolnik z pakowaniem, sprzątaniem, transportem motorków i swojego jestestwa do Polski. Szybko minęło.
Ale oczywiście wracam tu po wakacjach. Z trochę lepszym planem, raczej gdzieś bliżej Malagi (teraz mieszkam w Torre Del Mar, jakieś 30 km na wschód). Bliżej Malagi, bo muszę zmienić koncepcję dotyczącą nauki języka i przestawić się z lekcji online na coś na żywo na miejscu. Ciężko wyjść poza podstawy, jak właściwie z nikim na codzień po hiszpańsku nie rozmawiasz. Mieszkanie w spokojnej sypialni jaką jest to miasteczko nie ułatwia sprawy.
Transport Kawasaki do Polski już nagrany, jakieś torowanko na pewno w tym sezonie wpadnie. Tiger zostaje w magazynie w Maladze, bo będzie tu potrzebny 😎
Powoli rozglądam się już za mieszkaniem na przyszły sezon, ale trenuję tu cierpliwość, bo wiem, że w zeszłym roku najciekawsze oferty pojawiły się pod koniec wakacji. I najlepsze cenowo.
I tak ogólnie, to eksperyment z emigrajcą uważam za bardzo udany. Zima w Andaluzji jest wprawdzie deszczowa tak gdzieś od grudnia do marca, ale to i tak bez porównania z Polską aurą. Z kilkudziesięciu znajomych zarzekających się, że mnie odwiedzą, groźby spełniło sztuk dwa. I przez tydzień padało :grinning:
Niektórzy prolongowali groźby na jesień. Zobaczymy.
Kosztowo wyszło mniej więcej jak mieszkanie w Polsce, z jednym wyjątkiem, bo woda grzana na prąd, więc trzaskałem 250 kWh miesięcznie (za jakieś 100 euro). O właśnie - jakbyście kiedyś szukali tu mieszkania na zimę. Dobrze przemyślcie, czy nie szukać takiego z centralnym ogrzewaniem. Tak, większość jest nieogrzewana, a budynki nieocieplone. A poranki tu są chłodne. Normą w styczniu są 2 stopnie o 7 rano i 18 o 12. W zimie pierwszy raz od 30 lat spałem w skarpetach (wręcz budziłem się w nocy, by je założyć), a z prysznica od razu wskakiwałem w długie dresy i bluzę, z których stopniowo się rozbierałem do południa. Pytałem, jak w tych warunkach żyją ludzie starsi lub rodziny z małymi dziećmi. Ano siedzą w jednym pokoju z farelką. Chore.
Zawsze oczywiście można się dogrzać klimą, nawet w ogłoszeniach mieszkaniowych jest podkreślane, że mieszkanie dysponuje takim "ogrzewaniem", no ale nie wydaje się to zbyt ekonomiczną opcją.
Trasy do zwiedzania motocyklem to bajka. Gdzie nie pojedziesz, jest pięknie. Ale najlepiej jednak na jesieni i wczesną wiosną, bo teraz już zaroiło się od motocyklistów na drogach (hehe, dawcy, najgorzej), a wcześniej rzadko kogo widziałem. Zrobiłem kilka tysięcy km w losowych kierunkach, a nadal zupełnie losowo dobieram trasy i trafiam na drogi, na których nigdy nie byłem. Nawet jeszcze nie zaliczyłem Gibraltaru, nie zrealizowałem planu z wycieczką do Portugalii. Ale jak nie teraz, to następnym razem.
Dobra, widzimy się za dwa tygodnie na polskiej ziemi :*
Komentarze (25)
@Shagwest gdzie szukałeś mieszkania na taki średni termin? Nie kręcili nosem na wynajem na kilka miesięcy? Ja spędzam tak z miesiąc-dwa na Południu w trakcie zimy i pewnie strasznie przepłacam, płacąc turystyczne stawki.
@nyszom Tak było w zeszłym roku i trochę żałowałem, że się pośpieszyłem.
@Shagwest i mówisz, że można na spokojnie szukać czegoś jesienią i będzie spoko wybór? Tak patrzę na szybko i 1000eur za dwa pokoje w okolicach np. Benalmadena to bardzo spoko ceny
@nyszom Idealista.com
W Hiszpanii przepisy są takie, że najem długoterminowy (powyżej dwóch lat) wymaga jakiejś większej papierologii, zgłoszeń i chyba podatków. Zupełną normą jest wynajmowanie mieszkań na 8-9 miesięcy poza sezonem za kwotę X miesięcznie, a w sezonie turystycznym za tę samą kwotę, ale tygodniowo. Zatem oni wręcz wolą wynajmować na krótki okres.
> A poranki tu są chłodne. Normą w styczniu są 2 stopnie o 7 rano i 18 o 12. W zimie pierwszy raz od 30 lat spałem w skarpetach (wręcz budziłem się w nocy, by je założyć)
to ile stopni w mieszkaniu miałeś?
@Budo no przecież dlatego mówię, że wyprowadzam się za kilkanaście lat, a nie jutro.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta +15 stopni w środku czy na zewnątrz? Wydaje mi się, że mówisz z teorii, a nie praktyki. Najlepszą opcją byłoby po prostu kupienie mieszkania, czy domu, który ma centralne ogrzewanie, albo jakieś inne dobre rozwiązanie, nawet ogarnięty kominek z dobrym rozprowadzaniem ciepła po wszystkich pokojach. Pojedź kiedyś na urlop do Hiszpanii zimą, to zobaczysz jak to wygląda. Przez tydzień można się ogrzać klimą, ale robić tak na co dzień to trochę słabo.
@Budo no niezupełnie. +15 stopni i już mogę chodzić w tiszorcie i spodenkach. a co do ogrzewania - no wiem, dlatego nie wyprowadzam się jutro tylko za kilkanaście lat xD. uzbierać kilka baniek, aby się zbudować lub doinwestować jakiś domek/mieszkanie i powinno być git.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta gdziekolwiek nie trafisz będziesz miał podobne problemy, ogrzewanie zimą w rejonie morza śródziemnego to temat tabu 😉
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Jeszcze kwestia temperatury odczuwalnej - tutaj prawie cały czas jest słoneczko (no chyba, że pada). Te memy o tym, jak w Hiszpanii zimą na słoneczku wygrzewasz się bez koszulki, a jak tylko wyjdzie chmurka, chowasz się pod kocyk, to 120% prawdy :grinning:
@Shagwest kurde, przecież w Polsce rozpiętość temperatury na poziomie ~10 stopni w ciągu kilku godzin to norma, zwłaszcza zimą i wiosną xD. Wychodzisz z domu koło 6-7 i masz okolice zera, a za 3 godziny może być 10 stopni. teraz zresztą też. popołudnia +20, rano ~10.
no ale. ja jestem fanem chodzenia w krótkich spodenkach i samym tiszorcie. nienawidzę zimna, a im jestem starszy, tym bardziej mnie męczy.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Mi mój maestro od hiszpańskiego wytłumaczył, dlaczego wielu Hiszpanów (w tym on) emigruje do np. Polski. Właśnie przez klimat, dla nas nie do pomyślenia.
A oni są zmęczeni tym, że rano wychodzą do pracy w kurtce puchowej, czapce i rękawiczkach, w pracy nigdzie nie ma szatni, by to zostawić (nie opanowali widać tej technologii), a jak wychodzą z pracy, to już jest 20 stopni i to wszystko trzeba w rękach nieść. Sam to odczułem wychodząc rano na siłownię i wracając koło 10 - już się gotowałem w długich spodniach.
A w Polsce jak rano jest zimno, to w południe i wieczorem też. Życie jest prostsze.
@Shagwest ło chuj, to nieźle. Nie spodziewałem się aż tak dużej różnicy w temperaturach. Moim odległym planem jest wyprowadzka z Polski do jakiegoś ciepłego europejskiego kraju, ale celuję w Cypr lub ewentualnie Maltę. Dla mnie okres październik-marzec w Polsce jest nie do życia.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Rano z 10. A że blok nieocieplony, to razem z wychodzącym słoneczkiem migiem ogrzewało się i mieszkanie. I w nocy wychładzało.
@Shagwest dogrzewanie się klimą jest ekonomiczne. To jest pompa ciepła powietrze-powietrze, więc tak z 3-4x razy wydajniejsze od farelki w ichnich warunkach klimatycznych.
@Shagwest Tak, to pompa ciepła. W klimacie hiszpańskim zdecydowanie taniej wyjdzie niż jakikolwiek gaz, drewno czy węgiel.
@globalbus O widzisz, dzięki za rozwinięcie tematu.
@Shagwest klimą nagrzewasz tylko powietrze, więc bezwładność jest mała.
Klasycznym kaloryferem ogrzewasz wodę w obiegu, potem dopiero to ogrzewa powietrze, ściany i cały dom.
Oczywiście klasyczne ogrzewanie ma swoje zalety, ale nie jest to ekonomia. Daje przyjemniejsze odczucia, bo wymiana ciepła zachodzi przez promieniowanie, a nie tylko konwekcję powietrza.
Btw, w Chorwacji bardzo powszechne są lampy kwarcowe w łazienkach. Lampa oddaje ciepło tylko przez promieniowanie, więc daje to przyjemne uczucie ciepła, jak jest się bez ubrań.
@globalbus Od farelki tak, ale czy od normalnego centralnego z kaloryferami? Bo takie się zdarzają, ale rzadko.
@Shagwest jak transport rzeczy ogarniasz? Jakaś firma czy samemu?
@Shagwest to obczaj polski serwis clicktrans
@Shagwest aa no to ciekawa opcja. Ja kiedyś se tak mieszkałem w Chorwacji ale to miałem auto i wszystko tam zapakowałem. Hiszpania w planach póki co ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@roadie Nie przeprowadzałem się tu z całym dobytkiem - to może zrobię za kilka lat. Motorek wysyłam z mototravels.pl, trochę rzeczy do waliz, a na takie, których nie potrzebuję w Polsce, wynająłem na kilka miesięcy magazyn samoobsługowy.
Taki to pożyje
@TyGrySSek A co mi innego zostało.