Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika michal-g-1 w Gry Planszowe

Fenomen

w Gry Planszowe

160piorunów

Pod wrogim niebem na #michauhobby (piorunujcie, tag potrzebuje subów)

Moja ocena: 10/10

To idealna gra planszowa dla jednego gracza. W grze nie ma trybu dla dwóch graczy. Gra się tylko solo.

Gdy pójdę do więzienia na 10 lat i będę mógł zabrać ze sobą jedną jedyną planszówkę, wezmę właśnie tą. (są jeszcze dwie planszówki 10/10 w mojej kolekcji, w tym jedna jednoosobowa, kiedyś o nich opowiem).

Dlaczego gra jest idealna?

Ponieważ każdy, najmniejszy elemencik w tej grze jest istotny. Ponieważ jest w niej masę contentu i można grać w nią miesiącami. Ponieważ każda decyzja jest istotna. Ponieważ od początku do końca musisz dać z siebie 100% skupienia, gra wciąga, gra jest bardzo wymagająca i nie wybacza błędów. Ponieważ to połączenie dużej losowości z zarządzaniem losowością i opracowaniem skomplikowanych strategii, w zależności od rzutów kośćmi. Ponieważ ta cała masa contentu mieści się w malutkim pudełeczku, po brzegi wypełnionym konkretem, a nie jak w innych planszówkach powietrzem.

No więc o co chodzi?

Musimy obronić świat (konkretne miasta) przed inwazją kosmitów. Kosmici zlatują z góry, my, rozdysponowywując kości w tajnej podziemnej bazie, musimy opracować technologie do ich zniszczenia. Zarządzamy energią, poziomem zniszczenia, poziomem rozwoju technologicznego bazy, obroną p-lot, funkcjonowaniem bazy. Miast do obrony jest kilkanaście, każde jest inne, każde nieco zmienia zasady.

W trybie kampani mamy dodatkowe scenariusze nieco zmieniające zasady. Wybieramy bohaterów którzy nieco zmieniają zasady. Dodatkowo wybieramy poziom trudności. Dodatkowo każda gra różni się w zależności od tego, co wypadnie na kościach.

Finalnie mamy pierdylion trybów i sposobów gry. To nie szachy, gdzie zawsze gramy w tą samą grę. Tutaj każda gra wygląda podobnie, lecz różni się masą rzeczy diametralnie zmieniających rozgrywkę. To jak szachy w których co grę mamy różne figury startowe i czasem inaczej działają.

Natomiast same zasady gry są raczej proste i da się je opanować w 5 minut.

Osobną miodową omastą jest wspomniana kampania: mi jej zajęcie zajęło chyba dwa miesiące (grałem raz-dwa na tydzień). Gra jest trudna. Powiem tylko tyle, że po dwóch miesiącach gry całkowicie straciłem nadzieję na wygraną: główny statek-matka obcych jest tak skurwysyńsko potężny, że rozwalił wszystkie ocalałe do tej pory miasta poza jednym, najsłabszym. Finalnych starć miałem już 5, wszystkie przegrałem. W ostatnim starciu w końcu zaczęło mi iść minimalnie lepiej. W ostatnim rzucie ostatniej tury aby wygrać musiałem wyrzucić 6 na kostce. Każdy inny wynik oznaczał zagładę ludzkości i kolejne miesiące na nową kampanię.

Jakie było moje zdziwienie, gdy faktycznie wyrzuciłem 6 :smiley: skakałem z radości

Wszystkie skojarzenia do filmu "Dzień niepodległości" są nieprzypadkowe. W grze są nawet postacie przypominające bohaterów filmu.

Komentarze (10)

Osobistość1piorunów

czy jest coś podobnego w postaci gry komputerowej?

Fenomen1piorunów

@gedzior84 innymi słowy szukasz najlepszego rozwiązania układanki wynikającej z rzutu kośćmi i mechaniki gry (jaki wpływ będą miały twoje decyzje w przyszłych rzutach). Na kompie gry tak nie działają

Fenomen1piorunów

@gedzior84 nie ma.
To gra polegająca na zastanawianiu się gdzie dam którą kość: jakie będą z tego profity a jakie straty. Głównie siedzisz i myślisz nad całą układanką. Trudno taki mechanizm zastosować na kompie, aby gra komputerowa była dzięki temu grywalna

Twórca26piorunów

Wow, nawet nie zdawałem sobie sprawy, ze są planszówki jednoosobowe! Ciekawie się czyta, dzięki za napracowanko :) leci piorun

Praktykant2piorunów

@czesioniemen Trochę takich gier jest i są całkiem fajne. Mnie się najbardziej podoba Robinson Crusoe, to jest faktycznie gra, w której najlepiej czuć klimat grając samemu. Ja z jednoosobowych mam Mage Knight (fajna, ale ma dużo zasad i jest czasochłonna), Scyhte - tutaj jest taki mechanizm jak Automa - wirtualny gracz, który jest sterowany akcjami z wylosowanych kart, ewentualnie Nemesis z tych co gram. W niektórych grach, szczególnie co-opach, gdzie grasz przeciwko grze, a nie innym graczom granie solo jest całkiem fajne.

Osobistość1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

Hmm, świetna recka. Aż mnie zaswędziały palce by kupować. A da się przejąć stronę obcych jako drugi gracz, czy to tylko rzucanie kośćmi?

Fenomen1piorunów

@tmg w dwójkę możecie się wspólnie zastanawiać nad tym gdzie umieścić kości. Tak kiedyś zrobiliśmy, ale nie ma frajdy z tego. Kosmici są w 100% deterministyczni i przewidywalni, poruszają się wg tego jak umieścisz kości i na jakie pole na planszy wejdą.
Rzucasz 5 kośćmi a później umieszczasz je gdzieś ns planszy aby mieć profity. Kosmita w tej linii schodzi w dół o tyle pół ile było na kości

Pod wrogim niebem na #michauhobby (piorunujcie, tag potrzebuje subów) Moja ocena: 10/10 To idealna gra planszowa - michal-g-1 - Hejto.pl (demo semantyczne)