Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika macgajster w Psychologia

Gruba ryba

w Psychologia

87piorunów

Postęp cz. 2

Wczorajszego wieczora napisałem ten wpis. Teraz czas na kontynuację.

Przeskoczmy w czasie do wczorajszego poranka. Z wcześniejszym postanowieniem przybyłem do pracy. Towarzyszył mi pewien niepokój, bo przecież nie wiem co się zdarzy. No ale powiedziałem w myślach A, to trzeba powiedzieć BEEE.
Zgrałem dowody, wyczekałem moment, aż obaj panowie będą na swoich miejscach (obok siebie) i poszedłem.

Muszę wprowadzić ich krótki opis żeby było prosto i jasno:

* prowodyr - człowiek, u którego widzę od samego początku jakiś deficyt, kompleksy. To głównie on atakował.

* naśladowca - powtarzał podejścia prowodyra, sam z siebie relatywnie rzadko robił jakieś wrzutki.

Podszedłem do nich jak do ludzi, akurat naśladowca zagadał w sposób agresywny, więc miałem punkt zaczepienia. Wytłumaczyłem o co chodzi, widziałem jak naśladowca przyjął to (mina, mowa ciała, a następnie jego słowa). W trakcie rozmowy starałem się ich nie atakować, a opowiadać jak to na mnie działa. Prowodyr za to wychylił się zza monitora, posłuchał i wskazując na drzwi zadał pytanie:

> Czy może pan wyp*?

Już wiedziałem o co mu chodzi, ale dopytałem stwierdzeniem, na które przytaknął. Coś mu jednak nie pasowało, bo rzucił we mnie tekstem-wywodem (cytat przybliżony):

> Czyli rozumiem, że nie chcesz interakcji poza profesjonalną, ok, tak będzie.
>
> [lub]
>
> Czyli rozumiem, że nie chce pan interakcji poza profesjonalną, ok, tak będzie.

Którakolwiek forma miała miejsce, była wprost agresją słowną. Usłyszawszy to powiedziałem mu, że ekstrapoluje to co powiedziałem i zacząłem tłumaczyć. Dodałem, że nie biorę jeńców. Przerwał mi, powtórzył tylko "chcesz tylko komunikacji profesjonalnej, to tak będzie". Wyszedłem, bo temat skończony, a o nim już wiedziałem wystarczająco.

Chwilę później, do mojego pokoju przyszedł naśladowca, zapytał o co konkretnie chodzi, ale w formie próby dowiedzenia się, a nie zrobienia mi krzywdy. Dowiedział się też wtedy, że moje narzekania na kierownika nie są dla żartów, a są jak najbardziej na poważnie. Obiecał zmienić swoje podejście, więc osiągnąłem sukces na polu interakcji z nim.

Jakieś pół godziny później do pokoju przyszedł prowodyr, pogmerał przy urządzeniu i wychodząc zauważył, że jesteśmy tylko we dwóch w pokoju. Nachylił się do mnie ponad monitorem i powiedział beznamiętnie:

> Wybacz moje ofensywne teksty wobec ciebie.

Nie zastanawiając się nawet odpowiedziałem:

> Nie wiem czy wybaczę.

bo widziałem, że próbuje manipulować. Jednocześnie "przeprosić", ale w taki sposób, żeby nie zrobić tego przyznając się do jakiejkolwiek winy.

Dlaczego to jest znaczące?

Zerwałem ze swoim schematem zagryzania zębów, milczenia, pozwalania na przekraczanie granic i w jasny sposób tę granicę postawiłem.

Jeszcze lepsze, że moje przewidywania co do rozwoju rozmowy były bardzo trafne względem rzeczywistości.

Ta duma z wtorku towarzyszyła mi po rozmowie, ale także na spotkaniu terapeutycznym, które miało miejsce akurat wczoraj. Stonks.

Komentarze (11)

Kosmonauta1piorunów

Brawo, jestem z Pana dumny, bez szacunku do siebie inni nie będą nas szanować. :index_pointing_at_the_viewer: 👏

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Belzebub niestety nie nagrałem, ale mam świadka siedzącego w tamtym pokoju.

Mam inne dowody w razie co 😉

Inspirator2piorunów

No i dobrze, krótko z nimi. A pan kolega przestraszył się konsekwencji, ale nadal nie na tyle, by pokonać dumę i chociaż udać szczere przeprosiny :D Mobbing w pracy to koszmar, powinno się takich z miejsca wywalać na ulicę z kopem na do widzenia jak w kreskówkach.

Lider9piorunów

@macgajster mało elegancki komentarz z mojej strony: jazda z chujkami!!!

Brawo - zawalczyłeś o siebie i swój komfort pracy :facepunch:

Gruba ryba6piorunów

@macgajster paanie. Jakbyś miał nagrywanie w tel włączone i zaniusl do HR byłoby po problemie

Gruba ryba1piorunów

@wielbuont przetyranie i wątpliwość w ocenę sytuacji. Przecież nie mogło być tak źle, prawda? Prawda?

Jak widać intuicja u mnie działa, nie tylko w tym przypadku, ale wpojono mi wątpienie w nią (temat na inny wpis) 😉

Gruba ryba2piorunów

@macgajster no nie wiem co cię blokuje. Jeśli jadą z tobą jak z suka powinienienes robić tak samo

Gruba ryba1piorunów

@wielbuont mam trochę wprawy w przypadkowym włączaniu się nagrywania z kieszeni i nawet zastanawiałem się czy to robić. Zrezygnowałem, ale jeśli będzie podobna sytuacja w przyszłości, to cóż, mój telefon czasem robi dziwne rzeczy sam z siebie...

Postęp cz. 2 Wczorajszego wieczora napisałem ten wpis. Teraz czas na kontynuację. Przeskoczmy w czasie do - macgajster - Hejto.pl (demo semantyczne)