Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika pierdonauta_kosmolony w remontujzhejto

Gruba ryba

w remontujzhejto

61piorunów

#remontujzhejto #remont
Dziękuję Pan Zdun vol. 2

Komentarze (16)

Tytan0piorunów

Za⁎⁎⁎⁎ste, zachować i może przerobić na coś użytkowego?

Fanatyk33piorunów

Ci co nie mieli takiego pieca mogą podziwiać. Ci co mieli to wiedzą jakie to jest skórwysyństwo noszenie drzewa węgla do domu i syf w całym domu po wyciągnięciu popiołu. Do tego często gęsto parzyły się ciekawskie bombelki.

Fenomen2piorunów

@Alawar A tam skurwysyństwo. Wiadro Pełne pniaków, góra dwa.

Fenomen1piorunów

@pierdonauta_kosmolony piece kaflowe to relikt przeszlosci, byly upierdliwe, brudzace, smierdzace, nieefektywne i niekomfortowe. A aspekt wizualny wielkiego kloca stojacego w pokoju rowniez watpliwy, ale o gustach sie nie dyskutuje. Mozna miec nostalgie, oczywiscie, ale nie nalezy twierdzic, ze byly tiptop bo nie byly, podobnie jak maluch jest chujowym samochodem, ktory tylko dzieki nostalgii jeszcze nie zostal calkowicie wyeliminowany z drog i zapomniany

Kosmonauta1piorunów

@pierdonauta_kosmolony nie znika, ale ma inną strukturę i łatwiej się go pozbyć bez robienia syfu. Tak naprawdę można wywali raz dziennie popielnik, a środek odkurzać raz na parę dni.

Kompan1piorunów

>@Alawar Do tego często gęsto parzyły się ciekawskie bombelki.
>Gdy byłem małym dzieckiem to taki piec wybuchł mi prosto w twarz.😁

Lider1piorunów

@pierdonauta_kosmolony
>Moi dziadkowie mieli 2 kuchnie i 3 piece. Ani nie było syfu
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Kosmonauta7piorunów

@Alawar ta. Zawsze jak widzę jak ktoś sobie stawia taki lub podobnego działania to się zastanawiam czy ma pojęcie w co się wpakował.
My z tego przeszliśmy na kominek. Popiół i syf zniknął, ale za to pojawiła się smoła na sufitach. Teraz tylko gaz na zamkniętej komorze spalania albo pompa ciepła.
Chocbym miał dwukrotnie przepłacać, to nigdy nie wrócę do drewna czy węgla.

Fanatyk6piorunów
Gruba ryba3piorunów

@Alawar
Moi dziadkowie mieli 2 kuchnie i 3 piece. Ani nie było syfu ani nie pamiętam żeby ktokolwiek się poparzył. Kiedyś pilnowałem wytapiającego się smalcu.