
Wpis użytkownika Piechur w Góry
PiechurGruba ryba
113piorunówSiema,
Pierwszy wschód w tym roku w #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Babia Góra (Beskid Żywiecki)
Data: 21 lutego 2026 (sobota)
Staty: 18.8km, 8h20, 1.150m przewyższeń
Mam ziomka programistę, który bardzo chciał przejść się kiedyś ze mną w nocy po zimowym lesie. Kondycyjnie jest raczej dętka, więc oczywiście wziąłem go na wschód słońca na Babią Górę.
Informacje praktyczne:
* Auto można zaparkować na jednym z licznych parkingów w Zawoi. My wybraliśmy ten najbliżej wejścia do parku - płatny w automacie, który akurat na mrozie nie działał (co za pech!).
* Niezbędnik na zimowe nocne wyprawy: bielizna termoaktywna, rękawiczki cienkie i grube na zmianę, koc termiczny, stuptuty, raczki, kijki, termos z gorącą herbatą, czołówka z zapasowymi bateriami, zapasowa latarka, powerbank z pasującym do telefonu kablem.
* Jeśli chce się zdążyć na wschód słońca na Babią, trzeba wyjść odpowiednio wcześniej, choć najbardziej popularne szlaki (z Krowiarek) są tak przedeptane, że idzie się sprawnie nawet w zimowych warunkach.
Co było fajne:
* Wystartowaliśmy o 1:30 z Zawoi i do Sokolicy spotkaliśmy tylko jedną osobę.
* Bardzo fajną alternatywą dla gęstego od turystów czerwonego szlaku z Krowiarek jest wejście Percią Przyrodników - w zimie jest otwarta, momentami jest trochę stromo, ale spokojnie do przejścia, a ruch na niej żaden. Gdyby leżał tam lód, to raczej bym sobie odpuścił tę trasę, nawet z raczkami, ale w śniegu było spoko i same kijki wystarczyły do asekuracji.
* -15°C okazały się idealnymi warunkami do wycieczki - podłoże było dobrze związane, śnieg się nie lepił, a mróz nie przeszkadzał zbytnio podczas marszu, tylko przy dłuższych postojach.
* Wolniejsze tempo kolegi okazało się błogosławieństwem, bo wschód zastał nas między Kępą a Gówniakiem, dzięki czemu resztę trasy na Babią szliśmy w pierwszych promieniach słońca. Mega fajny klimat i dobra kontra do wschodu na Babiej, z której później się już tylko schodzi.
* Kolega się spisał na medal i mimo, że szedł wolno i z przerwami, to szedł dzielnie i nie dawał za wygraną.
* Aha, klasyczny dupozjazd z przełęczy Brona.
Co było mniej fajne:
* Jak zwykle przy Sokolicy tłoczno i ciężko się wymijać z innymi turystami.
* Odcinek z Babiej do przełęczy Brona momentami ciężki do przejścia, nie chciałbym od tej strony wchodzić.
To mój trzeci wschód na Babiej, albo dokładniej w jej okolicach, i chyba najlepszy do tej pory. Polecam trasę, szło się świetnie.
Komentarze (8)
Te automaty tam przeważnie nie działają i nie da się zapłacić za parking 😅. Tak było przynajmniej od lat. Też lubię ten szlak, jest bardzo przyjemny.
@Piechur Pozdrozazdro :star-struck:
Zazdraszczam! Piękne.
Dzięki Tobie zasmakowałem gór nocą i to jest coś niesamowitego. Dziękuję.
@Lubiepatrzec :heart_hands:
Perć Przyrodników to jakiś sadysta z baaardzo długimi nogami ukladał.
Pewnie ten sam co Krowi Żleb zwany Kulawcem z Chochołowskiej na Trzydniowiański, pół metrowe stopnie.
Mega warunki :astonished::astonished::astonished: