Wpis użytkownika rysio-kozlowski w Dyskusje
rysio-kozlowskiSpecjalista
6piorunówSiemanko! Potrzebuję porady zanim zacznę działać.
Tydzień temu złożyłem dokumenty wraz kopią aktu notarialnego (dane wrażliwe 4 osób z mojej rodziny) o przyłącze wody. Dzisiaj dzwoni Pani z dwiema wiadomościami.
Pierwsza że już zrobili warunki o przyłącze wody ( Szit, mówili do miesiąca ale chyba się zesrało im dobrze)
A druga NAJWAŻNIEJSZA że pracownik przez pomyłkę wysłał skan aktu notarialnego do obcej osoby.
Zgłosili do UOD... coś tam. Obca osoba po ich kontakcie napisała im że usunęła meila za w skanem i napisała oświadczenie że nie kopiowała ani nic.
Mam jechać do 15 odebrać kwitek o warunkach i rozmówić się co dalej z ich odwaleniem maniany. Coś poradzicie? Jak się zachować? Jechać do banku zastrzec numer ? To że wezmę od nich oświadczenia itp to wiem.. ale jakoś ich postraszyć? Chcieć odszkodowanie ? Teść zestresowany, żona też a ja myślę jak to rozegrać.
Komentarze (10)
Komentarz usunięty
@rysio-kozlowski to jest incydent naruszenia ochrony danych osobowych. Sam fakt, że zgłosili sprawę do organu nadzorczego i skontaktowali się z odbiorcą, oznacza, że potraktowali to poważnie. Jeśli w akcie notarialnym były imiona, nazwiska, PESEL-e, adresy, dane o nieruchomości czy dane rodziców, to potencjalne ryzyko istnieje. Natomiast na ten moment nie ma informacji, że dane zostały wykorzystane.
Jeśli możesz to odbierz dokument dotyczący warunków przyłącza niezależnie od całej sytuacji. Dla spokoju można zapytać na piśmie o opis incydentu, jakie dokładnie dane wyciekły, kiedy i komu zostały wysłane, jakie działania podjęto, czy zgłoszono sprawę do Urząd Ochrony Danych Osobowych, poprosić o kopię zgłoszenia lub numer sprawy, jeśli mogą go udostępnić, no i poprosić o potwierdzenie, że odbiorca złożył oświadczenie o usunięciu wiadomości i załączników.
Co do odszkodowania, to pamiętaj, że sam wyciek nie oznacza automatycznie prawa do dużych pieniędzy. Aby skutecznie dochodzić odszkodowania, zwykle trzeba wykazać szkodę lub realne naruszenie dóbr osobistych (np. koszty, stres potwierdzony dokumentacją, wykorzystanie danych). Nie podpisuj żadnych dokumentów typu „nie będę dochodził roszczeń” albo „sprawa została definitywnie zakończona”, jeśli takie by się pojawiły.
Nie znam szczegółów, to tak na szybko i to co napisał @100mph do wdrożenia natychmiast! 💪🔥😉
@Eber taka mam strategie, próbuje jeszcze teścia uspokoić bo to stary zaszyty alkoholik z traumami. Ogólnie mam zajebistego rasa w rękawie w postaci "mojej pracy ". Oni nie chcą żeby moja firma się tym zajęła bo wtedy szkoda mi tych ludzi i ich pracy. Był też wątek poprzedniej odmowy przyłącza poprzez braku informacji z AN. Szczerze ? Ja tam ludzi nie chce karać, niech mi wodę podłączą :smiley: a teściowi rachunki obniża 😁
@rysio-kozlowski a więc ciąg dalszy nastąpi 😉 Dobrze, że szybko działasz, że rozmawiasz i widać, że potraktowali cię poważnie - a to już dużo, biorąc pod uwagę jutrzejsze spotkanie.
Kiedy w grę wchodzą sprawy prawne, a do tego możliwość komplikacji, co ma związek najczęściej z czasem ich trwania, kosztami czy tam wizerunkiem, to robi się gorąco. Fanie by było, aby jutrzejsza rozmowa przebiegła w dobrej atmosferze i przy konkretnych uzgodnieniach.
Słuchaj, pytaj i nie śpiesz się. Jak trzeba umów się na kolejne spotkanie, jeśli coś wzbudzi twoje wątpliwości 😉 Pozdro, powodzenia 💪🔥
@Eber Podbijam, byłem na rozmowie z kierownikiem spółki oraz kobietą (nie znam stanowiska) decyzyjną. Odebrałem warunki omówiliśmy je i git.
Kobieta zaczyna temat przy mojej aprobacie że to ważny punkt spotkania.
Są obsrani po pachy, mam zawodowego nosa 😁
Wytłumaczyła mi co się stało krok po kroku oraz jak to wysłano do klijenta spółki oraz jak chujowo zareagowali bo dowiedzieli się w piątek a złożone było 8 czerwca. Poruszaliśmy różne wątki sprawy oraz problemów z utrata moich danych przez wzgląd na mój zawód, mina srającego kota numer 2 😁 doszło do tego że nie będę rozmawiać o reszcie tematów z Nimi tylko umówili mnie szybko z Panią prezes na jutro. Ogólnie teść ma swoją wersję rozmowy ( umówił się telefonicznie na jutro bezpośrednio do prezes) a ja swoją jak to rozegrać. Oj ciekaw jestem jutra. Dziwi mnie to czemu tak są zestresowani, po tym co napisaliście myślałem że podejdą do tego jak kolega @NiebieskiSzpadelNihilizmu napisał, nic się nie stało itp. Muszą chyba więcej wiedzieć niż My jakie mogą ich spotkać konsekwencje.
@rysio-kozlowski Wiesz, to może być już bardziej kwestia negocjacji niż prawa. Możesz na przykład pójść tym tropem i wykorzystać tę sytuację jako argument: „Doszło z Państwa winy do naruszenia bezpieczeństwa danych mojej rodziny. Nie chcę robić awantury ani prowadzić sporów, ale oczekiwałbym konkretnej rekompensaty za zaistniałą sytuację.” lub coś w ten deseń. Rzucam propozycję do przemyślenia.
Wiesz, bo podłączenie wody na ich koszt to duże żądanie. Jeżeli koszt przyłącza wynosi kilka czy kilkanaście tysięcy złotych, mało prawdopodobne, że urzędnik przy biurku sam podejmie taką decyzję, więc rozsądniejsze wydaje się zapytać o możliwość obniżenia opłat, może przyspieszenia procedur albo pokrycia części kosztów dokumentacji, lub innej formy ugodowego załatwienia sprawy. Nie wiem, może bardziej takie coś.
Jeżeli wcześniej odmówiono Ci przyłącza i przez to wykonałeś studnię, to jest zupełnie osobny temat. Tu trzeba by analizować, czy tamta odmowa była zasadna. Sam obecny wyciek danych nie tworzy automatycznie związku z kosztami studni. Na spotkaniu nie stawiałbym sprawy w stylu „albo darmowa woda, albo skarga”. Lepiej zebrać dokumenty, wysłuchać ich stanowiska i spokojnie powiedzieć, że oczekujesz propozycji z ich strony, bo naruszenie dotyczy danych czterech osób. W takiej formule czasem można uzyskać więcej niż przez groźby na początku rozmowy.
Ale wiadomo, to nie są łatwe sprawy i trzeba tutaj sprawę przemyśleć, bo to nerwy, napiecia i nne stresiory 😉
@Eber mega odpowiedź, może źle to ująłem a pro po odszkodowania. Niech mi podłączą wodę na swój koszt tym bardziej że za pierwszym razem dostałem odmowę i musiałem studnię wiercić.
@rysio-kozlowski raz- zdecydowanie nie godzić się na żadne "to co hehe żadnej sprawy nie było hehe nic nie zjebaliśmy hehe nic nie nikomu nie powiesz hehe". Dwa- zastrzec PESEL jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Odszkodowanie nic nie da bo wszyscy wiemy jak się to skończy, straszenie o ile kuszące tak samo. Prędzej dobrze by było jakby ci dali na piśmie dokładny opis tego co się stało w razie żeby mieć jakikolwiek dowód.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu wezmę wszystkie kwitki od nich, tak jak napisałeś Ty i @Eber 💪
To Wy nie macie zastrzezonego peselu w mobywatel? Zastrzec i z bani.