Wpis użytkownika mike-litoris w Muzyka
mike-litorisKosmonauta
8piorunówEDIT: @zomers dostarczył odpowiedzi: szukałem "Wilk daltonista" z albumu "smerfne disco"
#smerfnehity #piosenkizdziecinstwa
Zabijcie mnie ale albo udzielił mi się efekt Mandeli albo kogoś zaswędziały copyright i usunął tę piosenkę z któregoś z albumów xD
Pod melodię "Captain Jack - Little boy"
refren: W czerwonym idę, w czerwonym śpiewam, w czerwonym tańczę, kapturek mam czerwony
(...)
zwrotka: (...) poznam przecież po kolorze, choć ostatnio widzę gorzej (...)
Zgodnie z artykułem na Wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Smerfne_Hity jedynie Captain Jack zespołu Captain Jack doczekało się "smerfnego coveru", ja natomiast doskonale pamiętam zapach kasety magnetofonowej z której katowałem tę piosenkę za dzieciaka.
No chyba że oprócz smerfów ktoś inny jeszcze robił covery "dla dzieci" a staremu piernikowi już miesza się pod kopułą xD
kuźwa nawet dokopałem się do starogermańskiego coveru ale naszego przaśnego naradowego nicht xDD
https://www.youtube.com/watch?v=Rw-3DBg2eGU
Komentarze (7)
@mike-litoris tego szukasz?
@mike-litoris właśnie zauważyłem, że ten sam numer jest dwa razy na jednej płycie, w sensie A3 i B3, lol
@zomers na 50% trafiłeś, track A3 również jest coverem i tak się składa że tym czego szukam :grinning:
Przyjazny dysk internetowy - Chomikuj.plChomikuj.pl to przyjazny serwis do przechowywania i udostępniania plików. Darmowa, nieograniczona przestrzeń i mnóstwo plików do pobrania.Chomikujale nie ma tam Twoich refrenów, na trzy Smerfne hity, na podstawie Captain Jack, nie ma też
@mike-litoris "A one były już, a one były już wszędzie, już wszędzie" do rytmy Fun Factory, I Wanna be with You. Tak, miałem chyba pierwszą kasetę tego.
@zomers tak, to znam i to jest do zdobycia.
Było sporo tego. Smerfne hity były najbardziej rozpowszechnione, dostępne w wielu sklepach, dzieciaki szybko łapały fazę na to. Sam miałem dwie kasety Smerfnych hitów - cz. 3 i 4.
Niemniej, zespołów robiących covery było więcej, takie kasety często sprzedawane były przez jakichś przedszkolokrążców. Ojciec koleżanki z grupy miał jakieś studio nagraniowe - robił reklamy, jakieś filmy eventowe i tego typu rzeczy. Dzięki jego uprzejmości kupa dzieciaków miała pirackie kasety, bo posiadał przegrywarki na wiele kaset. Kiedyś radioodtwarzacz z dwoma slotami na kasety był dla dzieciaków prawdziwym skarbem. Pamiętam, jak się składanki w podstawówce nagrywało, żeby potem na walkmenie słuchać, albo u kumpla na chacie... aż się łezka w oku kręci ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)