Wpis użytkownika zomers w Hydepark
zomersFanatyk
226piorunówSyn ma 9lat, jest inteligenty, zaradny, potrafi sobie ugotować jedzenie itp. Aczkolwiek, jeśli chodzi o jakieś łażenie po wsi samemu, to jeszcze tego unikaliśmy, bo w okolicy ruchliwa droga powiatowa.
No ale dzieciaki mają wolne od szkoły, no to padło pytanie, czy mogą jechać na rowerach pod Dino i duży plac zabaw - Mżonka i Babka kręciły nosem, ale ja wziąłem numer telefon od jego kumpla, powiedziałem aby założyli kaski i dzida. Jak zgłodnieją, to wrócą.
No i wrócili po 4h, no ale nie głodni - chłopaki wpadli na pomysł, że będą po lesie zbierać butelki i oddawać je w butelkomacie w Dino. W ten sposób uzbierali Sobie 7zł, i z dumą oświadczyli, że kupili Sobie za to bułki i Frugo.
Kurde, ale te dzieci szybko rosną!
Komentarze (33)
Jak byliśmy dzieciakami to też zbieraliśmy, najwięcej było w krzakach pod sklepami. W każdy poniedziałek też jeździliśmy pod sklep i pod remizę gdzie były organizowane dyskoteki i szukaliśmy monet. Przez lata żyliśmy tym, że kolega kolegi znalazł tak 20zł.
Skubany farmi golda jak w dobrym rpegu.
Ciekawe, kiedy zaczną obrabiać butelkomaty, tak samo, jak bankomaty w celu szybkiego wzbogacenia się?
P.S.
i nie mam na myśli tych dzieciacków xd
Aż mi się dzieciństwo przypomniało i zbieranie puszek za które poszłyśmy z kuzynką na picke
Szkoda że aktywność nie mogła być kontynuowana kolejnego dnia bo okolica lśniła czystością
@artu3131 piękne wspomnienia 🥲
Za moich czasów puszek jeszcze nie było.Zbierało się butelki i zanosiło do „Skupu surowców wtórnych”
Jak do szkoły szło się na 11 czy 12 godzinę to do plecaka ze 4 butelki po piwie, do skupu i do „salonu gier” na „Pac-mana”.
@zomers im dzieciak na więcej przestrzeni do dojrzewania tym lepiej. Jak są w stadzie to zagrożenia maleją, w kreatywność wzrasta:)
Ja zbierałem ślimaki.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress ale pomysl co moglismy miec za 7zl w latach 90. Bogactwo kuhwa
@Vampiress no jeszcze temu trochę brakuję - ja w jego wieku, z kumplami latałem na drugi koniec 200 tysięcznego miasta. Ale tak, staramy się aby nie mieli dwóch lewych rąk i nie spędzali całego czasu przed ekranem - jesteśmy przez to czasem szkalowani, przez inne dzieci, np. za brak Youtube i Robloxa, ale z drugiej strony i ta dzieciaki do niego lgną, a gry na PC ma zawsze inne niż inni i też ich to ciekawi.
@zomers już z kaucją można w lesie znaleźć?
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub O tak, ja się na osiedlu zakumplowałem z właścicielem warzywniaka w momencie, w którym usiłowałem sprzedać mu garnek znaleziony na śmietniku. Dzięki temu miałem kolejnego dorosłego do pogadania i dużo darmowych owocków.
@zomers szacun dla szczyli
@zomers U mnie na wsi kiedyś było ogłoszenie że będą skupować szkło. Z kumplem nazbieraliśmy ze 200kg. I k⁎⁎wa nie przyjechali, bo na początku wsi ktoś ich załadował pod korek i pojechali do domu.
@zomers Szanuję. Przynajmniej parę dzieciaków uniknie chowu pod kloszem.
@zzzquil
Dlatego nie twierdzę że jest lepiej/ gorzej.
Jest inaczej.
Tylko ze psychika człowieka łatwiej akceptuje "poznane i doświadczone" ryzyko...
Sam toczę spory z żoną ile swobody dać młodemu...
@NieMamZdania "Kiedys to bylo..." - nie, raczej chodzi o to, ze ludzie pomylili wychowanie z chowem klatkowym xD
Wiem po sobie jak ciezko potem zdobyc odpowiedni poziom odwagi. Warto to trenować w dzisiejszym swiecie od młodości.
A zgrozenia byly zawsze. CHocby kierowcy wyjezdzajacy w rowery na ulicach gdzie widocxnosc byla znikoma. Jakies wystajace stare kable, fabryki nieogrodzone kompletnie niczym. Żule bojowe pod sklepami. Dzis juz raczej dzieciak nie zostanie zabrany w busie. Kamery są wszędzie. Hulajnogarze 100km/h to nowi dawcy organów. Fakt.
@zzzquil
"Kiedyś to było..."
A tak poważnie to ogrodzone osiedla, mniej "dzikich" miejsc czy dużo większy i szybszy ruch samochodowy (i debilne na hulajnogach elektrycznych) robią znaczącą różnicę.
Niby ten sam świat, ale inaczej.
Gdzieś z tyłu głowy siedzi "zagajnik, wykopy, nieużytki, szare osiedla - OK, dam to przeżyłem. Społeczna dżungla teraz - ryzyko"
@Fishery To jest jakaś plaga oststnio, bo ego rodzica sie zaspokaja jak dzieciak chodzi na karate typu balet z elementami jogi, zamiast biegać sobie po osiedlu i odwalać dziecięce zabawy.
@zomers Wczoraj też widziałem 4 chłopaków z całym workiem butelek uzbieranych na osiedlu domków
Póki nie wpadną na sępienie pod dino to spoko;)
@zomers ciekawe czy kasjerce powiedzieli ze robia tak bo w domu sie nie przelewa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Pirazy Ja tak zawsze mówię w jakimś lokalu typu "McDonald" jak jesteśmy np. na kawie/ciastku. Gdy w pobliżu są inni goście na koniec rzucam tak żeby było słychać "zabierz cukier w domu się nie przelewa" (kawy nie slodzę). Zawsze dostaję burę od rodziny za obciach, satysfakcja zawsze ta sama jak nas inni obcinają...
@Pirazy nie sądzę, regularnie wrzucają butelki jak robią z nami zakupy, uczymy ich, że każda kasa się liczy, więc pokombinowali. Właśnie coś kombinowali, aby zajumać kolejne z domu, i znowu wydać kasę xD