
Wpis użytkownika b905 w Dyskusje
b905Praktykant
10piorunówTl;dr: jest cos takiego jak impro, nie musi być komediowe i chyba powoli w Polsce zaczyna umierać (a na pewno hamuje).
Przeglądałem ostatnio zapytania w google do jednego ze swoich hobby (od 2013 roku) i widać powoli, ze zainteresowanie zaczyna spadać... Stąd ten wpis. (Nie jest to reklama.)
Jest taka niszowa sztuka zwana impro/improwizacją sceniczną/komediową - (tutaj można to rozróżniać a wręcz powinno sie ale nie o tym tutaj).
Słyszał ktoś o czymś takim?
Ogólnie ma to charakter raczej hobbystyczny i nieprofesjonalny, nie licząc kilku grup w wiekszych miastach bądź osób robiących warsztaty - coś co działa trochę jak kursy tańca ale bez tańca 😅. Ale raczej można policzyć na palcach jednej ręki ludzi, ktorzy się byli by w stanie utrzymać tylko z tego.
Może kojarzycie Whose Line Is It Anyway? Amerykanski show ultra komediowego impro. (A tak naprawdę spin-off brytyjskiego show które powstało z... audycji radiowych o tej samej nazwie!)
Ten program przywiał i rozpropagował improwizację w Polsce z 15 lat temu, choć niestety właśnie wyłącznie w formie skrajnej komedii, gdzie często postacie i sytuacje są skrajnie karykaturalne.
Oczywiście jest wiele innych podejść, choć mniej popularnych i jak impro genialnie nadaje sie do komedii to twierdzenie, ze jest tylko do tego to twierdzenie, że jak kręcić filmy to mozna tylko komedie... Ale cóż zrobić z ludźmi co boją się przecierać nieznane szlaki. I nie oszukujmy się, też specyficzne osoby pchają się na scenę a śmieszność to dla wielu zewnetrzny wyznacznik ich wartości. Choć można to też robić całkowicie zdrowo i z dystansem do siebie.
Improwizacja sceniczna może być jak najbardziej wciągająca, mieć długie wielowątkowe fabuły , być realistyczna/prawdopodobna, wzbudzać wiele uczuć i refleksji. I śmiechu też.
Są też takie formy (niszowe w Polsce) jak np. teatr playback ktory jest na granicy psychodramy i improwizacji scenicznej - polecam, choć bywa też grubo i warto mieć to na uwadze, bo historie dobrowolnie brane od osoby z publiki ktora sama sie zgłosi może być czasami calkiem traumatyczna.
Czy warto w improwizacje?
To zależy.
Jeśli szuka się miejsca gdzie jest szansa na swobodne wygłupianie się, ale też swobodny wyraz w akceptujacych warunkach... To... Zależy jak się trafi, bo po pierwszym dobrym wrażeniu często jest skręt w stronę tzw. "zasad impro" (ktore każdy ma inne i rozumie inaczej i najczęściej nie widzi w nich oksymoronicznej natury) i prędzej czy później skręca się z akceptacji w oceniania czy było źle (bo nie wyznacznikami co było dobrze to się ludzie tu raczej nie zajmują 😅).
Nie prowadzę obecnie żadnej działalności warsztatowej czy eventowej w tym zakresie. Przez kilka lat robiłem tzw dżemy/openy gdzie kto chciał mógł wejść na scenę ale wypaliłem się. Zeobilem tez kilka dluzszych warsztatow z dlugich form z dekade temu. Założyłem i prowadzilem grupę impro, bylem potem czlonkiem a nawet i liderem w innej. Krotki i dlugie formy, z czym obecnie prawie wyłącznie dlugie. Wciąż występuję - obecnie głównie gościnnie z innymi grupami przed małymi publicznościami rzędu 30-50 osób. W tym roku juz mam z 7 takich występów za sobą.
Czy warto pisać o tej niszy, gdzie najwiekszym żartem jest stwierdzenie, że można na tym zarobić? Może i nie. Ale jest to ciekawa alternatywa dla sportu i tańca gdzie jest szansa na poćwiczenie wielu scenariuszy z życia codziennego.
Może to jednak potencjalnie ciekawe jak wygląda coś takiego od zaplecza. Kto wie.
#przegryw i #nostalgia bo tak czujem
Komentarze (13)
@b905 pandemia mocno wybiła ludzi którzy sie tym zajmowali profesjonalnie. Kojarze impro bo chciałem się troche podszkolić pod stand up i w sumie sie przydało
@b905 Nie zdziwię się jeśli spora część zainteresowanych improwizacją przeszła do papierowych RPG. Tam, zależnie od stołu bardziej lub mniej, ale zawsze typowa improwizacja jest ceniona. A rpgi razem z planszówkami w ostatnich latach wyszły z dziedziny typowo nerdowskich zainteresowań.
@b905 ekipa z kabaretu Limo najlepiej robila impro moim zdaniem
W tej dziedzinie bardzo latwo o cringe :smiley:
ty masz jakis problem z tresciwym wyslawianiem sie?
@DEATH_INTJ nie użyłem llma żadnego. Więc widocznie mam problem z wysławianiem się. Tl;dr widzę nie wystarczył 😅
> jestem przewrazliwiony?
@DEATH_INTJ raczej tak, bo ten styl pisania to nie jest coś wymyślonego przez AI.
@DEATH_INTJ to sie meliski napij albo pierdolij barana w sciane XD a nawet jak jest przepuszczony przez ai to co z tego xD
sie kuwa przyzwyczaj
@bojowonastawionaowca bo wpis wyglada jak wygenerowany przez chatgpt. bot? jestem przewrazliwiony?
@DEATH_INTJ to nie wiem, po co na start się rzucasz do kolegi
@bojowonastawionaowca jestem bardzo wyluzowany, dziekuje za troske.
@DEATH_INTJ wyluzuj