Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Tłuste lata rosyjskich koncernów paliwowych przeszły do historii

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

103piorunów

W 2025 roku Gazprom sprzedał w Europie tyle rurociągowego gazu, co związek sowiecki 52 lata temu, kiedy zaczynał handel z Zachodem. Rosyjska ropa zamyka rok handlem na minusie. Rosjanie dopłacają Chinom i Indiom, by kupowały rosyjski surowiec.

Komentarze (13)

Gwiazdor16piorunów

Wyobrażacie sobie jaki swit bylby piekny gdyby rosja sie rozpadła na kilka małych biednych panstw?

Fenomen0piorunów

@CHVOS To nierealne. Ponad 80% tego gównokraju, nie wiem nawet czy nie 88% to r0sjanie. Więc miałaby się rozpaść na kilka państw zamieszkanych przez r0sjan? To nie Austro-Węgry niestety.

Inspirator6piorunów

@CHVOS Tego sobie życzmy w nowym roku :smiley:

Autorytet25piorunów

A do tego rynek ropy i gazu w tym roku odpiął wrotki, bo się OPEC pokłócił, a państwa Arabskie są w kryzysach, więc cena ropy może jeszcze spadać. Mam nadzieję, że Rosja ma oszczędności i jest przygotowana na taki scenariusz, a nie np: prowadzą jakią kosztowna wojnę i mają embargo na resztę przemysłu 🙃

Gruba ryba3piorunów

> Mam nadzieję, że Rosja ma oszczędności i jest przygotowana na taki scenariusz

@AureliaNova ja za to mam nadzieję, że nie ma i nie jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gwiazdor3piorunów

@Pstronk poprawka, Ruscy mieli fundusz dobrobytu, przydał się do nowych gmachów i innych takich :grinning:

Osobistość8piorunów

@Pstronk co to jest, cierpi na brak funduszy i dobrobytu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet16piorunów

@AureliaNova
Ruscy na szczęście mają fundusz dobrobytu do którego odkładali na cięższe czasy. Teraz przyda się jak znalazł bo przecież jest pełny xD

Fanatyk35piorunów

Dostawy Gazpromu do Europy do końca 2025 r. wyniosły 18 mld m3, co oznacza spadek o 44 proc. rok do roku, informuje agencja Reuters, powołując się na dane Tureckiego Potoku – jedynego gazociągu tłoczącego jeszcze rosyjski gaz na Starym Kontynencie.

Agencja podkreśla, że przesył gazu na niegdyś największy i najzyskowniejszy rynek zbytu Gazpromu jest najniższy od 1973 r., kiedy to Austria i Włochy otrzymały pierwsze 6,8 mld m3 ze złóż syberyjskich w ramach pierwszych kontraktów z ZSRR. Do 1975 r., kiedy rozpoczęto realizację umowy „gaz za rury” z Niemcami, eksport wzrósł do 19,3 mld m3 , do 1980 r. sowieci sprzedawali już na Zachodzie i w PRL do 54,8 mld m3, a na początku lat 90., kiedy w miejscu ministerstwa gazu pojawił się Gazprom, było to już 110 mld m3.

Z każdym kolejnym rokiem Rosjanie podpisywali nowe umowy z nowymi klientami z Zachodu. Były to umowy długoterminowe, które wiązały klientów na długie lata, nie pozwalając na zmianę dostawcy. Rekord dostaw padł w latach 2018-19, kiedy Gazprom przepompował do krajów europejskich 170-180 mld m3, czyli 80 proc. całego gazu sprzedawanego za granicą.

To były najtłustsze lata Gazpromu. Szefowie pławili się w luksusach, stawiali ogromne rezydencje. Wieczny prezes Aleksiej Miller (zalicza piątą – 5-letnią kadencję) wybudował sobie tzw. niebieski pałac – wielkie gmaszysko w stylu klasycystycznym i kolorze niebieskim (to także oficjalny kolor Gazpromu). Rezydencja została wybudowana pod Moskwą wraz z parkiem francuskim na powierzchni 16 ha. Okoliczni mieszkańcy są przekonani, że należy do Millera i nazywają to miejsce Millerhof.

Gazprom zaczął też budować pod Petersburgiem swoją nową siedzibę, bo siedzenie w Moskwie już się Millerowi i spółce znudziło. Budowa ruszyła tuż przed rozpętaną przez Putina wojną. Projekt był mocarstwowy, choć już w 2021 r. było wiadomo, że Gazprom zaczyna tracić Unię, po tym jak szantażem chciał zmusić Brukselę i Niemcy do wydania zgody na uruchomienie gazociągu Nord Stream 2.

Siedziba Gazpromu miała więc składać się z trzech drapaczy chmur. Jeden z nich zapowiadano jako drugi pod względem wysokości na świecie. Błękitna wieża miała liczyć 703 metry. Kolejna – 555 m, a trzecia – 462 m. Powstała tylko ta ostatnia, bo jej budowa ruszyła w 2012 r. – zaraz po uruchomieniu gazociągu Nord Stream dostarczającego rosyjski gaz do Niemiec – 55 mld m3 rocznie.

Autorytet8piorunów

@Kolekcjoner_dusz
Cena uralsa dla Chińczyków spada nawet poniżej 40$

Fanatyk35piorunów

Przy cenach ropy Urals oscylujących wokół 40 dol., około 65 proc. (26 dol.) idzie na podatki, do 4 dol. na koszty odwiertu, a do 7 dol. na koszty transportu, według obliczeń Bachtina. Pozostają więc tylko 3 dol. za baryłkę, które muszą pokryć koszty inwestycyjne firm – przyszłą produkcję, wiercenie i utrzymanie złóż – wylicza analityk.

– Rosyjski przemysł naftowy, dotknięty już sankcjami, które pozbawiły firmy dostępu do zachodniego sprzętu, stopniowo popada w kryzys – twierdzi Craig Kennedy, ekspert z Davis Center for Russian and Eurazjatyckich Studies na Harvardzie.

W pierwszej połowie 2025 r. zyski Rosnieftu spadły trzykrotnie, Łukoilu o połowę, Gazprom Nieftu o 54 proc., a Surgutnieftiegaz stał się nierentowny, tracąc 454 mld rubli w ciągu sześciu miesięcy. Dochody rosyjskiego budżetu z ropy i gazu zmniejszyły się o 21 proc. od stycznia do listopada, a w grudniu, według obliczeń Reutersa, będą najniższe od sierpnia 2020 r.