
Wpis użytkownika evilonep w ChudnijzHejto
evilonepFanatyk
20piorunówWczoraj przed spaniem zjadłem 2 opakowania Rafaello, łącznie 300g - 1900kcal. Ale przynajmniej zasnąłem sprawnie. Miałem impuls, chciałem zjeść tylko jednego cukiera, a tak mnie zassało, że powiedziałem "a c⁎⁎j" i poszło. To mój drugi taki incydent podczas kilkumiesięcznego procesu odchudzania (tu dotychczasowe wyniki: https://www.hejto.pl/wpis/odstawilem-slodycze-alkohol-i-jem-zwyczajnie-zdrowiej-zadnej-magii-i-cudow-stuck ). Dzisiaj więc głodówka i jadę na dwóch bananach. Normalnie jem regularnie itp. jednak nakładam sobie taką karę po takim incydencie żeby to mnie nie kusiło kolejny raz. Zdrowo, niezdrowo - trudno.
Komentarze (15)
@polutt przytrafiło mi się to po raz drugi. Tak to nie mam, jem kilka mniejszych posiłków w ciągu dnia i nie ciągnie mnie do żarcia na noc w tym na słodkie. Tutaj to było całkowicie nieplanowane. Dostałem te słodycze na święta i jak ich spróbowałem jedną sztukę to całkowicie odebrało mi rozum i to była kwestia kilku minut aż to zeżarłem wszystko co miałem 😛
@evilonep zamiast dwóch bananów to lepiej zjedz jakąś bułkę pełnoziarnistą z twarożkiem i warzywa do tego.
A często masz takie napady na słodkie na noc?
@mike-litoris Bzdury z tym makiem. Tam wszystko jest dobrze opisane i możesz na luzaku zrobić na tym formę zwracając uwagę na makro.
@sasik520 To było łączne spalanie, a na rowerku wszystko zależy od rodzaju jazdy, sprzętu i pogody. Można jeździć na 100 różnych sposobów. Od zamulania <100 bpm przez zwariowane interwały po ultrapizdę 170+ bpm. Na tej samej trasie można spalić 1000 i 2000 kcal. Spalenie 2000 kcal w 3 godziny to nie problem.
@zoinks
> i mógł wciskać ich przemysłowe ilości bez żadnych konsekwencji
jeżeli uważasz że otyłość to jedyna konsekwencja jedzenia słodyczy to pragnę poinformować że oprócz nadmiaru energii (który rzeczywiście jesteś w stanie "wypocić" w formie aktywności fizycznej), niosą ze sobą także inne składniki jak chociażby barwniki które nie pozostają obojętne dla organizmu.
To tak samo jak z plastikowym żarciem z maka: jedno posiedzenie w tej restauracji nie zabije Cię, ale styl zycia oparty o maka + rowerek (zakładając niemożliwe do osiągnięcia w rzeczywistości intensywności i czas na jazdę zeby zbilansować dostarczone kalorie) szybko zaprowadzi Cię do grobu.
@nieidznadwor tl;dw odpowiednie połączenie smaków słodkiego, gorzkiego słonego i kwaśnego triggeruje mechanizmy w mózgu które wypracowaliśmy w drodze ewolucji i sprawia że nie możemy się oprzeć "jednemu" i racjonalizujemy zeżarcie całości mimo iż wiemy że potem będziemy mieć do siebie o to wyrzuty. Co ciekawe te smaki wcale nie muszą dominować "bazowego" smaku dania które zostało poddane ulepszeniu, wystarczy że mózg zarejestruje "jest proporcja" a Ty jesteś zgubiony.
Nie mam danych, ale domyslam się że to właśnie jest powód dlaczego w składzie niektórych wędlin znajdziemy cukier czy kwas cytrynowy (bo kto normalny słodziłby mięso do parówek).
@zoinks żeby na rowerku spalić 3600 to trzeba chyba z 10h jeździć, a i to nie mam pewności, czy wystarczy. A żeby mieć na tyle kondycji, to trzeba być ogólnie w miarę wyćwiczonym = prawdopodobnie nie mieć problemu z wagą tak czy siak.
@evilonep to już wiem czemu nie możesz zasnąć :v
@mike-litoris ciekawy ten punkt rozkoszy, mógłbyś coś więcej napisać? wiem wiem, jest wideo - ale ta treść do mnie nigdy nie przemawiała - zdecydowanie bardziej wolę czytać. gadajo i gadajo i weź tu się doczekaj na to co cię interesuje
Zacznij jeździć na rowerku, to będziesz doceniał słodycze za ich kaloryczność i mógł wciskać ich przemysłowe ilości bez żadnych konsekwencji. U mnie dzisiejsze spalanie 3600 kcal. Przez święta ojebałem całą lodówkę i waga bez zmian.
Polecam keto
@evilonep to o czym piszesz (chcę jednego - żrę wszyskie) to efekt tzw punktu rozkoszy https://www.youtube.com/watch?v=rFB6lf1SVkU
Natomiast jeśli faktycznie chcesz chudnąć to daruj sobie banany - pomijając potas to składają się głównie z cukru, więc może i nie jesz rafaello, ale przynajmniej dostarczasz sobie nadal cukier ;d.
Punkt rozkoszyZna to każdy, kto choć raz sięgnął po paczkę ciastek albo chipsów z myślą, że „zjem tylko trochę”. Odkrywasz wtedy zdumiewającą rzecz. Nie da się zjeść „tylk...YouTubeTo jak ja do paluszków się dorwę.
@evilonep ja właśnie dorwałem się alpejskiego mleczka, poletzam.
@evilonep ja tak mam jak zaczynam jeść coś słodkiego, jak Pryncypałki to całą paczkę, jak lody to całe opakowanie, więc z tego powodu wolę w ogóle nie zaczynać, bo łatwiej mi odmówić sobie całkowicie niż częściowo