
WHO bije na alarm: oficjalne statystyki mogą nie pokazywać pełnej skali epidemii eboli
aerthevistGURU
10piorunówDyrektor WHO ds. sytuacji nadzwyczajnych w Demokratycznej Republice Konga Chikwe Ihekweazu wyjaśnił agencji Reutersa, że szacunki opierają się na modelach transmisji wirusa oraz wynikach testów przeprowadzanych wśród mieszkańców. Według organizacji liczba zakażeń może być od 2 do nawet 4 razy wyższa niż wynika z potwierdzonych przypadków.
W Bunii, stolicy prowincji Ituri liczącej ok. miliona mieszkańców, niemal co drugi przebadany pacjent uzyskuje dodatni wynik testu na obecność wirusa Ebola. Zdaniem WHO świadczy to o intensywnej transmisji choroby.
To właśnie w prowincji Ituri znajduje się największe ognisko epidemii. Pochodzi stąd ok. 90% wszystkich zgłoszonych przypadków. Dotychczas potwierdzono tam 1792 zakażenia oraz 625 zgonów.
Komentarze (4)
Ja tam bym się tym zbytnio nie martwił.
Był chyba kiedyś film o eboli, to wioskę gdzie niby się wszystko zaczęło zbombardowali.
> a to zrzucono bomby lub napalm.
@aerthevist to była bomba termobaryczna
@Hoszin Epidemia (1995). Kojarzę scenę, gdy mieszkańcy wioski cieszyli się na widok nadlatujących samolotów bo spodziewali się zrzutów pomocy humanitarnej, a to faktycznie zrzucono bomby lub napalm.