
Wpłacał grubą kasę na PO, jego syn został doradcą premiera. CIR nie widzi w tym problemu
LordWaderGruba ryba
8piorunówBiznesmen Grzegorz Bielowicki był niezwykle hojnym darczyńcą Platformy Obywatelskiej w ostatnich latach. Na konto obecnie rządzącej partii wpłynęło od niego ponad 100 tys. złotych. W ostatnich miesiącach syn milionera dostał pracę w Kancelarii Premiera. Obsługuje media społecznościowe premiera Donalda Tuska. CIR KPRM nie dostrzega w tym żadnego konfliktu interesów.
Komentarze (8)
junior nie siedzi tam dla tych 5 patykow, jest jak rasowy urzedas, "moge siedziec za darmo" byle tam siedziec i "sluzyc" :grinning:
Ech te zobowiązania, gdyby nie developerzy, tłuste ryby i niemiecka agentura to można by nawet rządzić rozsądnie :smiley:
>Sprawa jest o tyle zaskakująca, że PO przez wiele miesięcy krytykowała PiS m.in. za zatrudnienie Edmunda Jannigera, wówczas studenta w resorcie obrony. Wytykano mu właśnie zbyt młody wiek - 20 lat - i brak doświadczenia, by pracować jako doradca ministra Antoniego Macierewicza.
Nie no k⁎⁎wa, nie mogę xD
>Zarabia między 4,5 a 5,5 tys. zł brutto.
Jeśli to ma być szczyt nepotyzmu Platformy Obywatelskiej, to chyba zacznę na nich głosować.
_23-letni syn biznesmena, Franciszek Bielowicki, obsługuje social media premiera Tuska. Zarabia między 4,5 a 5,5 tys. zł brutto._
Mimo wszystko trzeba przyznać, że ten rząd na razie twardo się trzyma, że też kręcimy, ale nie kradniemy