Wpis użytkownika Lekofi w Perfumy
LekofiOsobistość
8piorunówZarówno ja jak i parę innych osób które pytałem wyczuwamy w niektórych zapachach od ALD nutę... coca coli. Nie jest jakaś dominująca, ale jest wyraźnie wyczuwalna. Co to może być? Ja wyczuwam to głównie w otwarciu Siberian Musk III, inni w ROII czy Creme de la Creme. Spotkaliście się z czymś podobnym i orientujecie się jakie połączenie składników, a może pojedynczy składnik może powodować taki odbiór?
Komentarze (18)
@Lekofi U mnie zdarzyło się, że paczula. Albo paczula z cywetem. Stary wypust Gentlemana Givenchy z lat 70 w otwarciu moim zdaniem ma taki akord coca-coli, w innych zapachach tego nie czuję.
@Lekofi jest tam gałka muszkatołowa? Ma podobne związki aromatyczne jak orzechy koli
@HolQ przeca wiem 😉
@dziadekmarian tylko taka się wydaje dla kogoś kto tego nie robi 😉
@HolQ fajna ta Twoja robota Kolego :smiley:
@dziadekmarian czyli bardzo możliwe, że galka muszkatalowa + cynamon. Ewentualnie kolendra też może być xP. Jak przygotowywałem do testów cola flavour w robocie to zawierał tylko olejki z cytryny, limonki, kolendry, galki i cynamonu. Pachniało jak coca cola, albo bardziej jak żelki o smaku coli xP
@HolQ Jest w nutach magiczne "spices" 😉
@Lekofi rozmawialiśmy o tym niedawno :grinning: właśnie wtedy wspomniałem Ci o coli w Creme de la Creme, natomiast więcej jej czuć w Indonesian Oud, to jak whisky z colą, a poza tym jeszcze w Civet de Nuit wyczuwałem colę z miodem, ale co za to odpowiada nie mam pojęcia
@Lekofi ja gdybym miał gdzieś colę wyczuwam to najbliżej byłby Indonesian Oud
@Lekofi Moim zdaniem to szara ambra.
Wszystkie perfumy z szarą, które znam, mają ten aspekt, bardziej lub mniej wyczuwalny.
Generalnie, szara pachnie, w sposób tak szalenie złożony, że czasami trudno to wszystko uchwycić.
Z deer musk mam podobnie, ale szarą jednak, postrzegam dużo bardziej wielowymiarowo.
W RO2 czuć to ewidentnie ale w tym zapachu jest fura szarej ambry, zwłaszcza w otwarciu.
Także w mniejszym stopniu w SM3 i bardziej w bazie CdlC.
@Lekofi Ja również w żadnym z tych trzech wymienionych przez Ciebie zapachów nie wyczuwam Coli. Ewentualnie w Atlantic Ambergris może bym się jakiejś nuty doszukał. Jeśli natomiast już o napojach mowa, to ja z kolei w Creme de la Creme czuję likier Baileys 😉
@Lekofi może to być jakaś baza, chociaż ja akurat coli tam nie czuje. Jedynie gdzie czułem cole to w moim blendzie jak zamieszkałem kilka przypraw w tym cynamon, anyż, goździki itp
Być może cynamon z gałką muszkatołową plus jakiś cytrus, troszkę wanilii?
@Lekofi zależy co rozumiesz pod tym pojęciem, bo jeśli byś np. bawił się w piwowarstwo i dezynfekował rzeczy kwasem fosforowym, to byś nie pytał XD
@Lekofi Ja nie mam takich konotacji ale ja coli nie czuję nawet w Enigmie gdzie cały internet nie czuję w Enigmie nic innego.
@Grzesinek mam tak samo, nie czulem jeszcze nigdzie coli, tez w Enigmie. Ale moze to kwestia skory? Sprzedawczyni w sklepie przekonywala mnie do Enigmy wlasnie colą, a pozniej byla wrecz zszokowana ale jak wachala moja reke, to jej nie czula.