Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chujwtetagi

Gruba ryba

w Hydepark

168piorunów

Kasie i Tomki,

Dzisiaj pożegnałem babcię, miała 96 lat, przy każdej wizycie liczyłem się z tym, że to będzie ostatnia wizyta. Intelektualnie wszystko rozumiem, tylko to jest tak cholernie ciężkie. Moja babcia była dla mnie bardzo ważna, jasnym punktem, których aż tak wiele w życiu nie miałem. Bardzo mi jej brakuje, poczucie straty mnie przytłacza. Przygotowałem się tak długo na rzecz, na którą przygotować się nie da. Czuję się cholernie bezsilny, smutny, w poczuciu straty. Nic bym nie zmienił, mówiłem babci, że ją kocham i że nawet jeśli jest już zmęczona i ma dość, to ja się cieszę z każdego naszego spotkania. Jest to ogromnie bolesne, że już jej nigdy nie zobaczę.

Trzymajcie się, pamiętajcie, że na koniec dnia, liczą się wasi najbliżsi.

Fenomen5piorunów

Znam ten ból. Babia była dla mnie najważniejszą osobą w życiu...

Zmarła jak miałem Covida... Umarła w szpitalu na kwarantannie... miała być tylko osłabiona i niedługo wyjść. Nie odwiedziłem jej nawet, bo godziny dla rodziny były z tyłka i liczyłem, że przecież i tak niedługo wyjdzie, bo to nic poważnego i przecież zaraz do nas wróci, ja też wyjdę z kwarantanny i będzie jak zawsze...

K⁎⁎wa nawet nie byłem na pogrzebie... Teraz nie mam siły nawet iść na grób, bo chyba bym się zapłakał na śmierć... dzięki temu gdzieś tam w głowie dalej mam jej wyraźny obraz i tak sobie z tym radzę. Póki nie zobaczę jej grobu to ona dla mnie żyje...

A tych sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów za ten covidowy cyrk jaki u nas wywołali bym za jaja na najbliższych latarniach powywieszał...

Ulżyłem sobie trochę... sorrki ale gdzieś mi to dalej ryje beret.

Gruba ryba4piorunów

@PanW współczuję, trzymaj się

Pokaż więcej komentarzy (37)