KLHOsobistość
13piorunówJak ktoś coś tam sobie maluje, to dla mnie zawsze ma to dwa składniki:
1. rzemieślniczą sprawność
2. uderzenie w moją duszę 😉
Za drugie przyznaję nieskończenie więcej punktów niż za pierwsze. Jak ktoś rzeźbi Pietę (i wyrzeźbi dobrze) w główce zapałki, to widzę, że po pierwsze się napracował, a po drugie są pewnie ze trzy osoby na świecie, które coś takiego potrafią zrobić, więc kryterium pierwsze spełnione na 100 punktów. Problem w tym, że w kryterium 2 to w porywach bardzo słabe meh przeważnie. Jako, ze za drugie przyznaję nieskończenie więcej punktów to wynik "meh" w drugim powoduje, że całość jest jednym słabym mehem 😉
Rzeźbienie w zapałkach, Narodziny Wenus na szydełku, Przepiękny portret wypalony na sklejce itp. Dotychczasowe doświadczenie życiowe mówi mi, że żadne z tych i innych takich będzie miało w sobie czegoś takiego, co zatrzyma na ułamek sekundy moje serce 😉
I w sumie z #hiperrealizm mam tak samo. "Wow! No to trzeba umieć!" Mózg zadowolony, ale dusza pyta "po co mi to pokazujesz, gościu?" 😉
Jeśli ktoś nie ma zdania, to niech se jeden z drugim wyrobi 😉
np. Pedro Campos
