Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#marketing

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, Linkedin powinien blokować tych szurów od MLM. Przecież to są zwykli sekciarze xD Zastanawiam się, czy oni w ogóle prowadzą normalne życie, jak pewnie wszystkich znajomych już próbowali wjebać w piramidę finansową XD

Jeszcze cymbały sobie dobierają takie nazwy, że człowiek nie wie kogo do kontaktów przyjmuje. A że przyjmuje sporo ludzi z bliskich mi branż (e-commerce, zarządzanie zespołem, sprzedaż, marketing), to się czasem trafi perełka.

PRZEDSIĘBIORCA Z BRANŻY E COMMERCE WPROWADZAJĄCY NA RYNEK AMERYKAŃSKI BRAND XDD weźcie się wystrzelcie na orbitę mlmowcy

Fenomen2piorunów

@Lopez_ Ale wiesz,że nie trzeba mieć konta na Linkedinie żeby "szpiegować" 😉 ludzi na Linkedinie ?

Osobiście nie mam bo moja sytuacja zawodowa jest do d⁎⁎y bardziej niż papier toaletowy, no i lubię względną anonimowość ale tak poza tym to linkedin jest formą "wizytówki" dla HRówki jak CV więc po kiego grzyba przyjmujesz tam ludzi bez sprawdzenia,skoro się to (sprawdzenie, z angielskiego vetting) da bardzo łatwo zrobić ? Na dobrą sprawę jak typ nie sfałszował historii zawodowej to nawet nie musisz dogrzebywać się do jego/jej profilowych rozmów (nie ma tu hakierowania,google i tyle), historia zawodowa wystarczy.

Poza tym ilość się nie liczy tak bardzo jak jakość,nie przyjmuj każdego jak leci bo byle łoś bez umiejętności będzie mógł przy tym co robisz niuchać a przecież tajemnice handlowe nie są tym czym są bez powodu - wiedza o rynku to kasa.

Gruba ryba1piorunów

@Lopez_ ja nawet HRówek nie przyjmuje jak mam podejrzenie że ogłoszenie nie będzie do mnie tylko do znajomych moich bo wiem ze typiary dodają tylko po to by szukać kandydatów po znajomych-znajomych

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Jestem bardzo szczęśliwy, że telewizja odchodzi do lamusa. To tylko kwestia czasu, kiedy działalność tam przestanie się opłacać. Ostatnie ponad 2 lata pracowałem w agencji marketingowej i postęp, jaki poczynił internet na rynku reklamowym jest ogromny. Finansowanie telewizji niedługo nie będzie miało najmniejszego sensu z prostych przyczyn

Audience to osoby 40/50 +

Reklama w telewizji jest bardzo droga i nie ma sprecyzowanej grupy docelowej

Programy informacyjne nie są chętnie oglądane wśród młodych

Programy informacyjne w telewizji to kwintesencja uprawiania propagandy. Prawdą jest, że w Internecie czyha zło, ale Internet posiada też wiele źródeł walczących z fejkami i posiada też ogromny wybór treści. Każdy znajdzie coś dla siebie, może też trzymać się z dala od polityki. Istnieje też sporo serwisów, które podają suche fakty (patrz: KIKŚ na fb). W telewizji nie masz absolutnie żadnej szansy na weryfikację ich prawdomówności i masz niewielki wybór tego co oglądasz.

Największy skowyt słabnącego udziału TV w mediach słychać wśród boomerstwa, które z tego żyje. Programy typu Kuba Wojewódzki to taki polski youtube dla osób 60+. To samo tyczy sięw sumie każdej innej dziedziny. Startując na platformach streamingowych lub YouTube nastąpiłaby bardzo bolesna weryfikacja, zwłaszcza wśród młodych.

Wiele osób narzeka: ruskie onuce, szury, foliarze. Oczywiście tacy ludzie są i jest ich dużo, ale tacy byli zawsze, po prostu nie było o nich głośno. Druga sprawa jest taka, że człowiek posiadający trochę oleju w głowie ma swobodny wybór i nie musi spędzać czasu wpatrując się w pudełko, jak jaśniepanowie przedstawią mu dziś swój punkt widzenia.

Fora dyskusyjne to też świetna sprawa, by weryfikować informacje i wymieniać poglądy. Dlatego tak bardzo boli to koncerny medialne, które trudzą się farmami trolli, ale z racji na to, że 30 letni internauta nie jest takim pelikanem jak 60 letni widz, nie przynosi to aż tak ogromnego efektu.

Wiele narzekamy na Internet, ale cieszmy się z niego. Cieszmy się, bo nie jest jeszcze masowo cenzurowany. Nie jest zmonopolizowany w taki sposób jak TV. Choć globalne korporacje mają tu władzę i swój interes, ja mogę sobie wysrać tutaj taki post. Może mnie przeczytać sto, tysiąc czy dziesięć tysięcy osób. Nie potrzebuję firmy i 30 sekund za kilka milionów, które podlega wielkiej cenzurze.

Kiedyś na wykopie zrobiłem mem. Okazało się z biegiem czasu, że "przywłaszczony" został przez wiele fanpage na facebooku, takze partii polityczych i poszedł w świat. Zebrał pewnie setki tysięcy reakcji łącznie na wszystkich portalach (sic!). To jest coś pięknego i doceniajmy tę wolność.

Gruba ryba1piorunów

@Quake żartowałem z tym akapem a to się okazało być prawdą xF. Ja wiem że można czegoś nie wiedzieć, ale taka niewiedza jest zupełnie normalna o ile mobilizuje do poznania odpowiedzi. Ty przekuwasz niewiedzę w ignorancję i się tym chełpisz. Nie mamy o czym dalej rozmawiać. Witaj na czarno.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Twórca

w Hydepark

12piorunów

Dzwoni do mnie telefon, odbieram - januszex-ubezpieczyciel. No to zaczyna gadać, a to, że na życie, a że na wypadki, a na całym świecie, a to 365 dni w roku. Ja mu przerwałem i zapytałem: a jak jest w roku przestępnym? Bo skoro tylko 365 dni w roku, to rozumiem, że 29 lutego ubezpieczenie nie obowiązuje i nie powinienem sobie robić krzywdy. Faceta zamurowało i się zaczął jąkać, moja dziewczyna obok leży i kiśnie, bo wszystko słyszała. Biedni telemarketerzy, nie mają ze mną lekko.

Twórca2piorunów

@HerrJacuch też fajny sposób 🙂 Ja czekam na jakichś domokrążców, to zaproszę ich i zacznę opowiadać o super ofercie fotowoltaiki!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Marketingowe Świry

10piorunów

Zabawne zdjęcie opatrzone nieoczywistym hasłem przybliża plakat reklamowy do sukcesu. Poniżej jedna z tych reklam, które w szarych czasach PRL-u z pewnością zwracały uwagę.

Koneser

w Ciekawostki

6piorunów

Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda stylizowanie jedzenia do reklam? :thinking_face: Jeśli nie, to mam dla Was coś w sam raz do niedzielnego obiadu :slightly_smiling_face: Ekspertka w wywiadzie tłumaczy, jak to wygląda 😉

https://www.youtube.com/watch?v=f2Y_hTFpJus

Koneser

w Ciekawostki

7piorunów

Cześć,

Chciałem dzisiaj napisać trochę o propagandzie. W obecnych czasach trzeba bardzo uważać na przekaz z propagandowym wydźwiękiem. Mamy social media i inne środki masowego przekazu, które tylko wspomagają rozpowszechnianie zmanipulowanych informacji.

Dlaczego to takie ważne, aby nie dać się propagandzie? Służy ona do kształtowania opinii odbiorców w jakiś konkretny sposób. Zazwyczaj kojarzymy ją z polityką, ale propaganda ma wiele oblicz. Jeśli chcecie myśleć samodzielnie, warto znać jak najwięcej różnych narzędzi propagandy.

Najczęściej wykorzystywane narzędzia propagandy to:

1. Upraszczanie złożonych informacji. W propagandzie często stosuje się proste zwroty, krótkie zdania i powtórzenia, a także metafory i porównania. Dzięki temu komunikaty wydają się prawdziwe. Im łatwiejsza do zapamiętania jest dana informacja, tym lepiej, bo wtedy nie trzeba nadmiernie myśleć podczas jej przywoływania. Na dodatek, takie slogany i hasła mogą w pewien sposób jednoczyć grupę wokół jakiejś idei.
2. Atakowanie przeciwnika. Technika polega na podważaniu wiarygodności, kompromitowaniu czy nawet wzbudzaniu nienawiści i wywoływaniu w odbiorcy myślenia nasi vs obcy (polaryzacja). 
3. Wyzwiska i przezwiska. Technika polega na wymyśleniu dla przeciwnika jakiegoś obraźliwego określenia (przezwiska). Propagandysta chce tworzyć uprzedzenia jednej grupy względem innej. Dzięki temu ludzie przestają myśleć logicznie i walczyć na argumenty. Zamiast tego po prostu obrzucają się nawzajem wyzwiskami. Chodzi o to, aby grupa, na którą skierowana jest propaganda, nie myślała za często samodzielnie nad genezą konfliktu.
4. Odwoływanie się do emocji. Dzięki temu zabiegowi można wywołać strach, złość, radość grupy, na którą ktoś chce skierować działania propagandowe. Przykładowo, syndrom oblężonej twierdzy, który polega na tym, że w danej społeczności podtrzymuje się poczucie zagrożenia przed wymyślonym wrogiem.
5. Zastraszanie. Polega na tym, że propagandysta stara się przestraszyć grupę odbiorców propagandy i w ten sposób przekonać ją do jakiejś akcji. Przykładowo, wyobraźmy sobie sytuację, że dane środowisko polityczne chce wygrać wybory za pomocą straszenia wyborców, że jeśli wygra inna partia, to zburzony zostanie dotychczasowy porządek.

W kolejnym wpisie postaram się przytoczyć więcej przykładów :slightly_smiling_face: Oczywiście nie jestem żadnym ekspertem od propagandy. Uczyłem się o tym na studiach, ale temat jest na tyle ciekawy, że postanowiłem zrobić małe podsumowanie dla wszystkich.

Pracując nad tym wpisem wspierałem się poniższymi źródłami:

1. https://www.verywellmind.com/how-does-propaganda-work-5224974
2. https://propaganda.mediaeducationlab.com/pl/techniques

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Technologia

3piorunów

Czy korzystacie z programów do generowania treści, np. postów czy contentu na stronie internetowej?

Ja korzystam z rytr oraz copy.ai .

Pierwsza daje naprawdę duże możliwości w ramach darmowego planu, a w drugiej cały czas jestem na pro trialu.

Szukam wszelkich alternatyw :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Marketingowe Świry

5piorunów

Cześć :slightly_smiling_face:

Dzisiaj podrzucam Wam do obejrzenia niestandardowy sposób promocji, na jaki zdecydowała się marka Coca-Cola. W tym przypadku była to reklama skierowana do określonego rynku, a mianowicie mieszkańców Indii oraz Pakistanu.

W marcu 2013 roku rozpoczęto kampanię mającą na celu przełamywać bariery między oboma krajami. Jak tego dokonywano? Sprawdźcie sami i oceńcie :slightly_smiling_face: Co myślicie o takich sposobach promocji marek?

https://www.youtube.com/watch?v=ts_4vOUDImE

Koneser3piorunów

@anervis Zgadzam się. Kampanie niestandardowe cieszą się szczególnym zainteresowaniem marek. Obecnie to całkiem skuteczny sposób, żeby się wyróżnić, bo na rynku robi się tłoczno :slightly_smiling_face: Na dodatek ludzie ciągle są zajęci konsumowaniem różnych treści, więc kolejne i nowe materiały muszą być dla nich ciekawsze niż zwykła reklama.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Ciekawostki

10piorunów

Kolega @siRcatcha podrzucił mi temat, więc postanowiłem odpowiedzieć :slightly_smiling_face: Dzisiaj będzie o Robercie Cialdinim. Chciałem tak krótko pogadać z Wami o manipulacji, bo to dość częste zjawisko. Gdziekolwiek pójdziecie, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał Was zmanipulować (oczywiście bez paranoi) :slightly_smiling_face:

Robert Cialdini to był taki gość, który badał manipulację jako zjawisko społeczne. Podobno w dzieciństwie często padał ofiara manipulacji, ale nie potrafił zrozumieć jak działa na niego to zjawisko i dlaczego skłania go do podejmowania określonych decyzji (my to znamy z tego, że np. znowu kupiliśmy coś na promocji, bo sprzedawca tak ładnie opowiadał).

Jak Cialdini badał manipulację? Wykorzystywał do tego obserwację uczestniczącą. Od czasu do czasu przyłączał się do różnych grup społecznych i przyglądał się interakcjom międzyludzkim. Oczywiście te grupy, które wybierał nie były przypadkowe. Starał się dotrzeć tam, gdzie spodziewał się doświadczyć manipulacji, np. firmy zajmujące się akwizycją (ktoś to dzisiaj jeszcze robi?), itp. W ten sposób naukowiec poznawał sposoby wywierania wpływu (manipulacji) stosowane przez sprzedawców, aby zwiększyć sprzedaż.

Badacz odkrył, że w układzie nerwowym automatyzują się reguły myślenia i wnioskowania, które zostały nam wpojone podczas socjalizacji. Wyobraźmy sobie, że znowu uczymy się jazdy na rowerze albo właśnie wykupiliśmy pierwszą lekcję jazdy samochodem. Wszystko robimy w pełnym skupieniu – jest myśl, a potem działanie (patrzę w lewe lusterko, patrzę w prawe, przerzucanie biegów też zajmuje sporo czasu, jeśli chcemy to robić z jednoczesnym spoglądaniem przed siebie). Dopiero z czasem jazda staje się w pewien sposób „automatyczna”.

Z tego względu w pewnych sytuacjach życiowych, żeby nie przeciążyć umysłu ciągłym podejmowaniem decyzji, zachowujemy się zgodnie z wpojonymi wzorcami, niejako jedziemy na autopilocie. Ma to związek z tzw. systemem 1 i 2, ale dzisiaj już nie mam miejsca, żeby to opisać 🙂

Sprawny manipulator wie, jak działają automatyzmy, zna je i potrafi to wykorzystać, żeby nam coś wcisnąć :slightly_smiling_face:
Jakie automatyzmy najczęściej występują w życiu codziennym?

1. Reguła autorytetu, która oznacza w praktyce, że co do zasady ekspert wie więcej. Przykładowo, już jako dzieci, jesteśmy uczeni, że rodzicem nauczyciele, wykładowcy wiedzą lepiej, co dla nas właściwe, bo mają określony bagaż doświadczeń i wiedzę. Manipulator będzie podszywał się pod eksperta, aby skorzystać z tego automatyzmu.

2. Reguła wzajemności oznacza, że jeśli ktoś wyświadcza nam przysługę, to należy mu się odwdzięczyć. Manipulator da Ci coś małego, a w zamian będzie oczekiwał znacznie więcej.

3. Owczy pęd, czyli reguła społecznego dowodu słuszności. Przypomnisz sobie o tej regule jak następnym razem będziesz siedział/a na przystanku, czytał/a wpisy na Hejto, podjedzie autobus, ruszy kilka osób, a Ty bezmyślnie razem z nimi :slightly_smiling_face: Nic wielkiego się nie stanie, o ile to będzie Twój autobus 😛

4. Reguła konsekwencji i zaangażowania oznacza, że jeśli do czegoś wytrwale dążę, to znaczy, że warto. I to odwołuje się do sławnego słomianego zapału. Jak w styczniu pójdziesz na siłownię i po tygodniu okaże się, że to nie Twoja bajka, to możesz mieć opory przed natychmiastowym zrezygnowaniem, żeby nie wyjść przed znajomymi na kogoś, kto nie wie, czego chce.

5. Reguła niedostępności, która jest dobrze znana wszystkim high-endowym markom modowym. Jeśli coś jest niedostępne lub trudne do osiągnięcia, to znaczy, że jest dużo warte.

6. Reguła lubienia i sympatii oznacza, że jeśli ktoś jest miły, to warto mu pomóc. Przykładem może być postać kota z filmu Shrek. Łatwiej jest pomagać komuś, kogo polubimy, niż komuś, kto nie wzbudza sympatii.

Jaki z tego wszystkiego płynie wniosek? Czy zamknięcie się w piwnicy i udawanie, że nas nie ma, to jedyny skuteczny sposób na uniknięcie manipulacji? 😛

Cóż, nie da się uniknąć automatyzmów, bo tak działa nasz mózg. Dzięki temu sprytnemu mechanizmowi możemy wykonywać jednocześnie więcej niż jedną czynność, np. jechać samochodem i słuchać radia ze zrozumieniem. Wydaje mi się, że to całkiem przydatna super moc.

Zatem, jak uchronić się przed manipulacją? Bądźcie uważni i ostrożni. Kiedy nadmiernie polegamy na automatyzmach, dużo łatwiej nas zmanipulować. Nie podejmujmy decyzji pochopnie. Zadawajmy sobie jakieś pytania kontrolne, np. czy na pewno potrzebuję kolejnej książki, skoro nie przeczytałem jeszcze poprzednich dziesięciu?

To chyba wszystkie mechanizmy obronne, których możemy używać przed manipulacją :slightly_smiling_face: Oczywiście warto też znać popularne automatyzmy.

Stworzyłem społeczność Marketingowe Świry. Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany dołączeniem, to zapraszam 😉 https://www.hejto.pl/spolecznosc/marketingowe-swiry

Autorytet2piorunów

i innymi słowy twoje punkty:
1. Ufamy osobom, które w naszej społeczności mają "stanowisko", naturalnie ufamy lekarzom odnośnie zdrowia (wystarczy ubiór i już się słuchamy, taki Zięba np. nie ma nic z medycyną ale na takiego się kreuje i łapie frajerów!), zatrzymamy się jak ktoś o coś pyta w mundurze, damy dokumenty do sprawdzenia, bo kanar ma identyfikator etc.
2. Wynika ze znanego powiedzenia, najgorszy jest dług wdzięczności 😉
3. To jest zasada z naszego podświadomego działania, zakłada to że jak coś jest dobre dla innych to musi być dobre dla mnie.
4. Ludzki umysł jest tak skonstruowany, że zachodzi wpływ rutyny :slightly_smiling_face: No bo przecież jak coś robisz to po co zmieniać. Tak jak z paleniem fajek i ich rzucaniem.
4b (bo ci wcięło scarcity) chcemy tego czego nie ma. Dziewczyny chcą pierścionka z diamentem.... dlaczego? Bo myślą, że jest ich mało 😉
5. Znowu behawioryzm, nie atakuje się swojego i cięzko nie "pomóc" osobie, która jest jak my sami 😉
6. dodałbym ostatnią siódmą zasadę, znowu wynikającą z naszego zwierzęcego ja. Jesteśmy istotami stadnymi, skoro inni tak robią to i ja tak "muszę". "Goździkowa używa etopiryne"

Warto dobrze znać te podstawowe zasady, bo w ten sposób stajemy się na nie odporni (a przy małej praktyce możemy łatwo odwrócić je na swoją korzyść wiedząc, że ktoś właśnie nas tak podchodzi :slightly_smiling_face:

Dobra to ja zostawiam już reszte tobie :slightly_smiling_face:

Koneser2piorunów

@siRcatcha Poprawiłem wpis, bo źle oznaczyłem te reguły i było 5 zamiast 6 😛 Dzięki za komentarz, bo bardzo fajnie podsumowuje i uzupełnia moje myśli. Podoba mi się to określenie, że najgorszy jest dług wdzięczności 😛 W niektórych przypadkach faktycznie droga sprawa. Ten behawioryzm to ciekawa kwestia, którą może rozwinę przy następnej okazji :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Ciekawostki

71piorunów

Odpowiadam na apel @Aryo :slightly_smiling_face:
Jestem marketingowcem i pracuję w branży już 4 lata. Nie wiem, czy będzie zapotrzebowanie na tego rodzaju content, dlatego dzisiaj próba :slightly_smiling_face: Napisałem kiedyś recenzję bardzo ciekawej książki, a dzisiaj postanowiłem odświeżyć temat i stoworzyć skondensowany wpis :slightly_smiling_face:

W ostatnich latach przeczytałem kilka wartościowych książek, które mogą zrobić wrażenie nie tylko na marketerach i ludzi z szeroko pojętej branży kreatywnej. Jedną z ciekawszych jest z pewnością „Kod kulturowy” autorstwa doktora Clotaire’a Rapaille’a.
Z książki dowiedziałem się, jak zrozumieć preferencje konsumentów oraz w jaki sposób można przewidywać zachowania tłumu. Jak to możliwe? Autor odwołuje się przede wszystkim do kultury obowiązującej w danym kraju. Przywołując sławny ostatnio przykład papieru toaletowego, zarówno Polacy, jak i Amerykanie z pewnością zupełnie inaczej postrzegają ten produkt. Ciekawostka – ci drudzy utożsamiają niepozornie wyglądającą rolkę z poczuciem prywatności i niezależności.
Dlaczego w ogóle ktoś miałby się zastanawiać nad tym, jak różni ludzie w różnych krajach postrzegają papier toaletowy? Po to, aby produkować i sprzedawać lepsze produkty dopasowane do rynku, na którym działa!

Jeśli ktoś z Was prowadzi działalność i zastanawia się, dlaczego jedne marki są lubiane, a inne nie, być może znajdziecie odpowiedź interpretując kody kulturowe.

CYTAT: “Kod Kulturowy jest nieuświadomionym znaczeniem, które nadajemy każdej możliwej rzeczy (...) Czynimy to za pomocą filtra własnej kultury.”

Choć zapewne każdy z nas wie, czym jest kultura, dr Rapaille już na pierwszych stronach książki serwuje czytelnikowi swoją własną definicję. Jego zdaniem jest to „przestrzeń pomiędzy”:

CYTAT: “Levi-Strauss twierdził, że matka to nie kobieta, lecz przestrzeń pomiędzy kobietą i dzieckiem. Nie ma dziecka – nie ma matki. Bez matki nie ma dziecka.”

Z książki dowiedziałem się jednej bardzo ciekawej rzeczy. Kiedy firma tworzy produkty i zbyt mocno wsłuchuje się w to, co podpowiadają potencjalni klienci, może stworzyć produkt, którego finalnie nikt nie będzie chciał kupić. Jak to możliwe?
No ja to rozumiem w ten sposób – jak kogoś zapytasz, jaki chciałby mieć telefon, to pewnie opisze Ci super inteligentne urządzenie naszpikowane nowoczesną elektroniką. Kiedy zapytasz, czy jest gotów kupić to, co sobie właśnie wymarzył, z dużym prawdopodobieństwem odpowie, że musi to jeszcze przemyśleć 😉

Jeśli zapytamy potencjalnego klienta, czego potrzebuje, to prędzej odpowie nam to, co chcemy usłyszeć niż to, co naprawdę myśli. Poznasz mnóstwo nic niewnoszących określeń dotyczących tego, jak powinien wyglądać Twój produkt, ale prawie na pewno nie usłyszysz konkretów. Kod kulturowy służy do tego, aby lepiej zrozumieć prawdziwe myśli i preferencje potencjalnych klientów.

Podsumowując, warto sięgnąć po „Kod kulturowy”, ponieważ czekają tam na Ciebie wartościowe case studies, w których autor bierze na warsztat największe firmy świata. Znając problemy, z którymi mierzyły się najbardziej znane marki, na pewno w innym świetle spojrzysz na swój biznes :slightly_smiling_face:

Książka jest dla tych, którzy chcą tworzyć i sprzedawać lepsze produkty, ale również dla tych, którzy interesują się jak działa współczesny marketing, i reklama.

Pamiętajcie, że książka jest pisana z myślą o amerykańskim społeczeństwie, więc nie wszystkie kody można ot tak przenieść na polski grunt :slightly_smiling_face:

Autorytet2piorunów

@MlodyMarketingowiec no o tym pisze 😉 wkurzaja mnie te kanaly z maniera jakby to jakies rekiny finansiery byly, albo eksperci z topu, a tresc jak z podrecznikow z podstawowki 😉 ty ale serio, automarketing, ciekawe i pomocne np. w szukaniu pracy. Daj cos od Cialdiniego i bedzie petarda :slightly_smiling_face:

Koneser0piorunów

@siRcatcha O Cialdini i te wszystkie eksperymenty społeczne to też ciekawe tematy. Spiszę sobie listę rzeczy do opowiedzenia, bo trochę tego jest. Założę jakąś społeczność :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Zawodowiec

w Ciekawostki

6piorunów

Miała być skuteczna kampania ekstremalnie niskim kosztem, ale coś nie pykło 🙂

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/amazon-meta-facebook-google-apple-twitter

Zawodowiec1piorunów

@Nebthtet , tak się robi miliardy :). Po co dawać wszystkim podwyżki, jak możesz jednorazowo dać celebrycie parę milionów, aby opowiedział jaki Amazon jest cudowny :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w Hydepark

3piorunów

Czy mamy na sali kogoś, kto ogarnia google analytics, ads i GTM?

Udało mi się skonfigurować tag, który liczy wysłane formularze na stronie.
Analytics liczy prawidłowo, ale google ads cały czas krzyczy o skonfigurowanie konwersji.
Co ja tam muszę zrobić?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Praktykant

w Biznes

3piorunów

STRATEGIA MARKI — czyli nie taki diabeł straszny jak go malują!

Jeśli przeszukamy branżową literaturę na temat strategii marki, może nas rozboleć głowa. Strategia wydaje nam się być opasłą księgą sztywnych zasad i procedur, które szybko i skutecznie usypiają nawet ludzi cierpiących na bezsenność. Chcę dziś odczarować ten sposób myślenia i pokazać, że tworzenie

Mocarz

w Muzyka

18piorunów

Ja przepraszam że przeklejam z Wykopa, ale pojawił się wpis Mirka ahura_mazda o audio logo (Mirek robił audio logo kanału sportowego Stanowskiego).

Link:
https://www.wykop.pl/wpis/57232475

I mi w głowie zakliknęło co ja chcę robić finalnie z dźwiękiem. Zapraszam do czytania a ja idę szukać pianinka MIDI.

Kosmonauta3piorunów

@tymszafa Nie przepraszaj, na Hejto w przeciwieństwie do Wykopu, cenimy każde źródło ciekawych informacji i nie banujemy nikogo :slightly_smiling_face:

Debiutant

w Hydepark

15piorunów

No cześć,
zacznę od pochwał za formę portalu. Jest naprawdę spoko. Dobry UX, przystępny design. Szacunek. Chciałbym rozpocząć dyskusję. Portale społecznościowe stoją na potencjalne reklamowym. Raczej trudno wyobrazić sobie model biznesowy, w którym taki portal funkcjonuje inaczej. Opłacany abonamentem byłby pewnie bardzo niszowy. Jakimś pomysłem są pewnie mikropłatności. W jakim kierunku pójdzie hejto? Czy są już jakieś plany? Pomysły? Pracuję w branży marketingowej i dlatego mnie to ciekawi. Jestem prelegentem na branżowych konferencjach, więc przy okazji mogę być popularyzatorem platformy.
Na wstępie rzucę swoim pomysłem. Jakąś formą monetyzacji platformy jest wprowadzenie mikropłatności za treści, tj. jeśli ktoś wrzuca pierdoły, ofc są one za free, ale twórcy udostępniający merytoryczne artykuły, fotografowie, rysownicy itd, mogliby wrzucać treści płatne np. 1 lub 2 zł. Portal społecznościowy (np. hejto) pobiera prowizję. Uzupełnić mogłaby to subskrypcja "patronat" - treści dla fanów płacących określoną kwotę co miesiąc. Taki model czyni platformę wolną od reklam i darmową do społecznościowego użytku, a dodatkowo promuje twórców.
Jakie są Wasze pomysły? Jak widzicie rozwój tego portalu?

Wirtuoz1piorunów

@antoni-szczepaniak Dodatkowo weź pod uwagę, że na dużych serwisach przesiadują ludzie o wyższej średniej wieku niż tutaj, czy na wykopie. Globalnie reklamy blokuje wciąż mniejszość (11%, 2016). Tutaj będzie to większość.

https://www.thinkwithgoogle.com/marketing-strategies/monetization-strategies/adblock-report/#:~:text=As%20of%20December%202016%2C%20more,simply%20too%20many%20annoying%20ads.)
(Tak, wiem, że właśnie sobie pozornie zaprzeczyłem: wcześniej pisałem, że większość osób ma adblocka, teraz dowodzę, że mniejszość. Miałem oczywiście na myśli użytkowników Wykopu i, potencjalnie, Hejto. Skrót myślowy).

Debiutant1piorunów

Udział poszczególnych źródeł zysku w przychodzie Googla i FB są ogólnodostępne. W obu przypadkach reklamy są dominujące. W przypadku Google teraz mniej niż w przypadku FB. Sam jestem zarówno na płatnym gmailu, jak i używam Gsuita w różnych projektach. Rozkłada się to troszkę inaczej, jednak wciąż reklamy dominują.
Patrząc z drugiej strony, pracowałem przy marketingowych budżetach i kampaniach kilkunastu firm w ostatnich 2-3 latach i przeważnie działa tu zasada Pareto. 20% tego budżetu idzie na Google Ads i FB Ads i odpowiada za 80% sprzedaży.

Pokaż więcej komentarzy (15)