Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#popkulturka

Koneser

w Kultura

18piorunów

Były opinie filmów. Były krótkie wpisy na temat obrazów. Nawet recenzja książki "Rok 1984". Nie było natomiast sfery kultury, która też jest mi bliska, czyli muzyki :musical_note:. Dzisiaj przedstawię Wam dwa albumy, które towarzyszyły mi przez najbliższy tydzień.

:apple:"Mogło być nic" --- Kwiat Jabłoni

Jakiś tydzień temu udostępniałem ich utwór "Buka", który urzekł mnie swoją luźną estetyką, jak i bajkowym klimatem. Taka stylistyka została utrzymana przez całą płytę. Przyznam, że jest to moje pierwsze zetknięcie się z Kwiatem Jabłoni, ale uznaję je za udane.

Podoba mi się przede wszystkim podejmowana tematyka - album przybiera formę manifestu ekologicznego, który (dziękować niebiosom) nie jest bezpośredni i nie rzuca pustymi frazesami. Oprócz tego dużo tutaj o żyćku, podejmowaniu dobrych decyzji i docenianiu tego co się ma, przy akompaniamencie świetnego wokalu Kasi i Jacka.

Pierwsza połowa albumu jest naprawdę przyjemna, pełna bajkowego vibe'u, natomiast druga spada poziomem przez monotonnie w melodii (oprócz ostatnich dwóch utworów na płycie tj. "Przezroczysty świat" i "Idzie zima".)

❤️ULUBIONE UTWORY: "Buka", "Kometa", "Byle jak", "Nie ma mnie", "Drogi proste"
:black_heart:MOGŁO BYĆ LEPIEJ: "Zaczniemy od zera", "Maska"

:studio_microphone:"After Hours" --- The Weekend

Spróbowałem podejść do tego albumu po raz drugi, gdyż za pierwszym razem nie do końca byłem przekonany i przeszkadzała mi monotonia. Jak się jednak okazało po ponownym odsłuchu mogę stwierdzić, że album The Weekend'a to zbiór dobrze wyprodukowanych utworów nawiązujących w stylistyce do lat 80.

Jest tu wiele eksperymentowania i dźwiękowego dobra, które wylewa się z głośników podczas słuchania piosenek z "After Hours". Potrzebowałem po prostu czasu, aby móc w pełni zachwycać się tym, co zostało tutaj dokonane. To pewnego rodzaju laurka dla starszych kawałków muzycznych, może nawet zahaczanie o nurt postmodernistyczny? Kto wie.

❤️ULUBIONE PIOSENKI: "Save Your Tears", "Hardest To Love", "Blinding Lights", "In Your Eyes", "Snowchild"
:black_heart:MOGŁO BYĆ LEPIEJ: "Escape From L.A", "Repeat After Me"

To na tyle w kwestii albumów. Mam nadzieję, że Wam się podobało. Jak przesłucham coś godnego uwagi (lub nie do końca godnego) to się z Wami podzielę. Miłej reszty dnia!

Koneser2piorunów

@Bipalium_kewense The Weekend z Daft Punkiem magiczne rzeczy wyczyniał, a co do teledysków to rzeczywiście urywają banie. Szczególnie te do płyty "After Hours". Teledysk do "Blinding Lights" to wręcz masowy zbiór nawiązań filmowych, jeszcze wykonany w tak świetnym stylu!

Pokaż więcej komentarzy (12)

Koneser

w Kultura

14piorunów

Czy społeczność hejto ma ochotę na serię postów prezentujących historie kina? Od początków do czasów współczesnych?

Posty pojawiałyby się conajmniej raz w tygodniu i skupiałyby się na ogólnym kinie światowym, ale również na kinie polskim.

Zaznaczone by były tagiem oraz , tak żeby każdy mógł sobie zaobserwować. Dajcie znać co sądzicie 😅

A na dole kadr z "Barry Lyndon" w reżyserii Stanleya Kubricka

Koneser3piorunów

Podczas krecenia tego filmu Kubrick calkowicie odrzucil pomysl uzycia sztucznego swiatla. Calosc zostala zfilmowana przy pomocy swieczek :).
Chyba nawet specjalna kamere do potrzeb tego filmu budowali.

Nawet w tej scenie przy szerszym kadrze latwo zauwazyc ze swiatlo pochodzi ze slonca.
Zwroccie uwage podczas ogladania na te ogromne kandelabry.

Koneser1piorunów

@dildo_swaggins To chyba było najlepsze co Kubrick mógł zrobić, bo dzięki temu każdy kadr wygląda tutaj jak namalowany na jakimś płótnie. Coś pięknego

Pokaż więcej komentarzy (9)

Koneser

w Kultura

12piorunów

Dzień doberek w Walentynki!

Miałem napisać krótką recenzje "Córek dancingu", jednak postanowiłem, że pójdę o krok dalej i pokażę Wam zbiór kilku filmów na Walentynki. Oczywiście z moją krótką opinią do tego. Będą tutaj filmy artystyczne, jak i rozrywkowe, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Wpis nie jako stanowi kolejne walentynkowe propozycje do posta @gacek. Zaczynajmy!

:cupid:"Córki Dancingu" reż. Agnieszka Smoczyńska

Film nietypowy, bo łączący gatunek horroru i musicalu. Historia skupia się na dwóch syrenach, które wychodzą z rzeki Wisły i zaczynają śpiewać w warszawskim klubie za czasów PRL-u. Nie jest to film idealny i napewno odrzuci część osób swoją nietypową konwencją. Jednak jest tam obecny dziwny wątek miłosny oraz neonowe światła oświetlające nasze syreny, więc jak fabularnie Wam nie spasuje to z pewnością macie zagwarantowaną ucztę dla oka.

:cupid:"Gnijąca panna młoda" reż. Tim Burton

Burton to koleś, który już dawno stracił dar w tworzeniu nietypowych i przepełnionych groteską historii. Jednak ten film pewnie po grób (ha ha), będzie uważany przeze mnie za najlepszy w dorobku filmowym tego reżysera. A to wszystko za prostą opowieść o przypadkowym oświadczeniu się damskiemu trupowi.

:cupid:"Lolita" reż. Stanley Kubrick

Nie zabrakło również reżysera nad reżyserami, czyli Stanleya Kubricka i jego "Lolity", dość kontrowersyjnego filmu opowiadającego o relacji nastolatki z mężczyzną w średnim wieku. Dużo ciekawej psychologii i interesujących obserwacji na temat relacji damsko-męskich.

:cupid:"Między słowami" reż. Sofia Coppola

Film o samotności w Tokio i że po prostu czasem każdy chcę mieć blisko kogoś... To jedna z tych produkcji, która po mimo nastawienia na walory artystyczne, będzie przystępna dla tak naprawdę każdego. Chyba nikt jeszcze nie pokazał w taki sposób samotności w tłumie.

:cupid:"Historia małżeńska" reż. Noah Baumbach

Ten film boli. Serio, nie widziałem tak szczerego filmu o rozwodzie. Pokazując każdą stronę konfliktu, reżyser nie bierze jeńców. Film przedstawiający rozwód jako siłę niszczącą. Weźcie chusteczki.

:cupid:"Zimna wojna" reż. Paweł Pawlikowski

"Dwa serduszka, cztery oczy, ojojojjjj...". Tak to ten film, który niestety przegrał z "Romą" (też świetny film) na Oscarach. Ta rodzima produkcja to idealny dowód na to, że w Polsce operatorzy mają się naprawdę dobrze. Każdy kadr z tego dziełka powiesiłbym w swoim pokoju. Jest to również film o miłości dwójki osób granych przez Tomasza Kota i Joannę Kulig. Toksyczna relacja, mająca przebłyski prawdziwej miłości, a tak naprawdę złożona psychologiczna zależność pomiędzy tą dwójką.

No i to by było na tyle. Większość z tych produkcji znajdziecie na Netflixie. Na dole macie międzynarodowy plakat do filmu "Córki Dancingu", a ja Wam życzę miło spędzonych Walentynek! Do zobaczenia!

Koneser

w Kultura

21piorunów

Przychodzę z kolejnym obrazem, tym razem "Portret małżonków Arnolfinich" autorstwa Jana van Eycka.

Nie wychodzimy ze sfery renesansu i zahaczamy o artystę, który postawił na namalowanie ciekawego portretu. Portretu mnogiego w symbole, co gwarantuje intelektualną zabawę przy każdej styczności z tym obrazem. Jednak najbardziej interesujące jest chyba umieszczone z tył lustro. Dzięki niemu autor stworzył ciekawą perspektywę.

Tutaj lepsza jakość: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/33/Van_Eyck_-_Arnolfini_Portrait.jpg

Fenomen2piorunów

Świetny post, dziękuję! :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Kultura

9piorunów

Kolejny wpis o filmie, tym razem odejdziemy trochę od kina amerykańskiego, by zawitać na nasze polskie rejony :flag-pl:. Pragnę przedstawić Wam film z 1964 roku, czyli "Rękopis znaleziony w Seragossie" w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa.

Film Hasa do łatwych nie należy i wcale się nie dziwie, ponieważ reżyser wziął sobie za zadanie zaadaptowanie książki niejakiego Jana Potockiego, który wcześniej jeszcze przed Nolanem zaczął tworzyć zjawisko "incepcji" - tylko, że w literaturze. Jednak z dumą muszę powiedzieć, że Has nie tylko w perfekcyjny sposób opowiada tą chaotyczną historię, ale na dodatek tworzy film będący chyba najlepiej zrealizowaną produkcją polską pod względem realizacyjnym.

"Rękopis znaleziony w Seragossie" opowiada historie hiszpańskiego oficera Alfonsa Van Wordena (granego przez wybitnego już Zbigniewa Cybulskiego), który wybiera się do Madrytu, aby objąć wyższe stanowisko. Niestety wybiera najkrótszą drogę, która skutkuje serią niewytłumaczalnych zdarzeń.

Jak wspomniałem wcześniej, Has zaadaptował książkę, która wprowadza zjawisko kompozycji szkatułkowej (tzw. historia w historii), dlatego powyższy film, oprócz głównej linii fabularnej, ma masę linii pobocznych. Gdy pojawiają się nowi bohaterowie i zaczynają swoją opowieść - widz podąża za tą historią i zostaje na chwile odciągnięty od głównej osi fabularnej. Co ciekawe, mogłoby się wydawać, że film w sposób bezsensowny wprowadza te historie, aby jakoś przez te 3h zająć widza. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że cały zabieg wchodzenia głębiej w kolejne opowieści ma za zadanie omamić i pogubić widza - i to jeszcze w szczytnym celu!

Has w sposób inteligentny poprzez abstrakcje i mnogość historii wprowadza zamęt. Zamęt, który powinien sprawić, że będziemy się czuć tak jak bohater tej powieści - zatracimy postrzeganie pomiędzy rzeczywistością a snem. Fikcja i prawda przeplata się tu ze sobą, niczym dwie podobne do siebie materie. Gwarantuje Wam, że "Rękopis znaleziony w Seragossie" to niezwykłe doznanie artystyczne, dzięki operatorskiemu wyczuciu oraz obfitości scenograficznej. Dodać do tego rozbudowany scenariusz pełen kontrolowanego zamętu i dostajemy jedną z ciekawszych perełek polskiej kinematografii. Zachęcam do zapoznania się z tym dziełem!

Gruba ryba3piorunów

@Popkulturnik_Kulturnik Zbieram się w sobie, żeby wreszcie obejrzeć. Może wreszcie uda mi się przełamać. W końcu jest to film, który na stałe wpisał się do kanonu legend powojennej kinematografii. Dzięki!

Koneser2piorunów

@gacek Trzeba dawkować stopniowo. Choć przyznam szczerze, że "Rękopis.." w odrestaurowanej wersji wygląda tak jak film z XXI wieku tylko, że czarno-biały

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Kultura

11piorunów

A wieczorkiem zapraszam Was na popatrzenie sobie na jeden z moich ulubionych obrazów, czyli "Walka karnawału z postem" Pieter Bruegla :heart_eyes:

Kontrast biedy z przesytem jest cudowny, a mnogość postaci i elementów sprawia, że za każdym razem odnajdziemy tu coś nowego.

Przy okazji tworzę tag ,abyście mogli sobie zaaobserwować treści, które postuje. Miłego wieczoru!

Gruba ryba3piorunów

@Popkulturnik_Kulturnik takie obrazy mają moc. Z powstaniem każdego wiąże się jakaś mniej lub bardziej ciekawa historia. Dzięki i wrzucaj częściej!

Pokaż więcej komentarzy (5)