Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#trackday

Gruba ryba

w Motocykle

21piorunów

Wyskoczył mi na facebooku wpis, że w zeszłym tygodniu były dwa wypadki śmiertelne na trackdayach motocyklowych. Sam wpis i komentarze pod nim w konwencji "kto był ten wie", ogólnie konspira na tyle mocna, że żadnego newsa w necie nie mogę na ten temat znaleźć. Nie wiem więc, kto, gdzie, na jakim torze, u jakiego organizatora.

Ale.

W sensownej dyskusji w komentarzach padają propozycje poprawy bezpieczeństwa, na przykład częstsze przerzucanie wyróżniających się kierowników między grupami (jak ktoś jeździ szybko i kupi bilet na zbyt wolną grupę, bo tylko takie zostały, to stwarza bardzo duże zagrożenie). Jeden temat jednak przewija się tam częściej - badania alkomatem. Zwłaszcza chyba wśród tych, którzy właśnie byli i wiedzą.

WTF. Okazuje się, że niektórzy nie tylko łoją przez pół nocy po dojechaniu na tor dzień wcześniej, ale i w trakcie trackdaya potrafią się zrobić i jeździć. Do głowy by mi nie przyszło. Nawet nie wiem, jak to skomentować.

Gruba ryba6piorunów

>  Okazuje się, że niektórzy nie tylko łoją przez pół nocy po dojechaniu na tor dzień wcześniej
@Shagwest xD ale polskim klimatem zajechało

GURU1piorunów

O kuurwa. Okazuje się, że nawet tam jest jak na zwykłej drodze - możesz uważać, a i tak trafisz na naj€bańca i życie stracisz...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Motocykle

25piorunów

Jak na razie obskoczyłem w tym sezonie trackdaye motocyklowe na czterech torach: Jastrząb, Białystok, Słomczyn i Modlin. Z nowych w planach jeszcze Ułęż i raczej tyle na ten sezon, bo już nie będę miał później czasu. Tory są różne, ekipy na nich też i ja właśnie o tym.

Modlin - mały tor do małych prędkości, bez stref bezpieczeństwa (jak wylecisz z toru, to nie w trawę, a w opony). Tamtejsza ekipa instruktorów chyba za punkt honoru postawiła sobie pilnowanie, by jeżdżącym nie było zbyt fajnie. Od razu pierwsza zasada - zakaz wyprzedzania w zakrętach. Efekt taki, że jak utkniesz za kimś wolniejszym, to wyprzedzić go możesz właściwie tylko w dwóch miejscach. A jeśli obaj jesteście mistrzami prostej, a wolniejszy nie odpuści, to może się to bardzo różnie skończyć.
Jak tam byłem, to akurat ściągnęli czarną flagą z toru typka, który jechał prowadząc jedną ręką i dobre kilka minut jebali go za to, że co on sobie wyobraża, co on robi, jak tak można, że ma w d⁎⁎ie bezpieczeństwo. Aż sam się przestraszyłem i pomyślałem "co za debil, dobrze, że go zdjęli". I to właściwie wszystkie instrukcje, jakie tam od instruktorów słyszałem.

Jastrząb - dużo większy tor, dużo szybszy, z bardzo fajnym zakrętem pozwalającym poćwiczyć wchodzenie w niego przy prędkościach 120-180 km/h (acz ten wyższy zakres to już dla prawdziwych harpaganów), każda sesja poprzedzona piętnastominutowym wykładem o technice, indywidualnymi poradami dla każdego (bo instruktorzy też jeżdżą i patrzą, kto co robi). Jest szeroko gdzie trzeba, wąsko gdzie trzeba, można w razie czego pozwiedzać trawę.
I na szóstej sesji wczoraj dostałem od instruktora ćwiczenie, które ma mi pomóc w utrzymaniu prawidłowej pozycji na motocyklu i rozluźnieniu górnej części ciała. Tak, dokładnie - miałem zrobić kilka okrążeń prowadząc jedną ręką. Na dużo większym i dużo szybszym torze :D

Całkowita różnica w podejściu. Na Modlinie pojeździłem i nie nauczyłem się nic, a na Jastrzębiu wczoraj jeszcze na siódmej sesji urwałem półtorej sekundy ze swojego czasu - a z reguły wtedy to już człowiek jest tak zmęczony, że czasy idą coraz gorsze. Kolega za to poprosił innego instruktora, by pojechał z nim i pokazał mu optymalną nitkę. Zrobili parę okrążeń razem i cyk. Dwie sekundy urwane, gdy już później jechał sam.

A na zdjęciu Tor Białystok, tam to jeszcze inaczej 😛

Osobistość1piorunów

Wadą Jastrzębia jest to że to ODTJ i ma te jebane betonowe ranty.

Gx