@FriendGatherArena @FriendGatherArena @WatluszPierwszy muszę częściej chyba opuszczać swoją jaskinie w takim razie. Chodziłem z psem na szkolenia i integracje z kilkunastoma psami, plus 'spotkania' u weterynarzy. Tylko jedną osobę poznałem która tak mówiła o psie - stąd moje wnioski.
> - pracę zdalną przez miesiąc, bo kupuje psa
>
> - urlop na organizację urodzin pupila
>
> - przychodzenie z psem do biura, bo się stresuje jak jest sam/sama w domu
Nie rozumiem co komu do tego, jak kto spędza urlop, czy to urodziny pieska czy jedzenie karpia - to jego urlop - sam bym na pewno tak nie spędzał wolnego czasu i wstyd było coś takiego powiedzieć, ale wciąż, nic mi do tego :P. Punkt pierwszy też jest często po to, żeby wykluczyć punkt ostatni. Pierwsze miesiące, treningi i wychowanie to kluczowe chwile, jeśli chce się mieć zwierzaka który w zdrowy sposób będzie reagował na otoczenie. Dla mnie to jest średnio powiązane z nadopiekuńczością i jakimś dziwnym podejściem do zwierzaka jako swojego dziecka - moje spojrzenie też ukształtował psi trener więc możliwe, że bredzę 😛