Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

AnaKompan

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 8 komentarzy
  • 0 obserwujących
KotyPomoc dla kotów z Charkowa, które w wyniku wojny straciły swoje rodziny
Kompan1piorunów

@Iyasiu Ale przecież ja Cię nie zmuszam, żebyś ją wspierał.

Zawsze znajdzie się coś ważniejszego i to komu zdecydujesz się pomoc to tylko i wyłącznie kwestia własnego wyboru. Ty mi powiesz, że powinnam pomagać dzieciom z Ukrainy a nie zwierzętom, następna osoba powie, że przecież dzieci w Syrii mają gorzej i to im powinno się pomagac, a jeszcze kolejna stwierdzi, że czemu właściwe pomagać dzieciom jak trzeba pomagać wojskowym.

Jeśli masz ochotę pomoc dzieciom z Ukrainy to przelej komuś kto im pomaga, a nam daj działać tak jak chcemy działać i wszyscy będą szczęśliwi.

I tak, wiem ile kotów czeka na adopcje. Jeśli martwisz się ich losem to zaangażuj się w szukanie im domów.

Nie wiem też po co wrzucasz tutaj kwestie tego ile kosztuje utrzymanie kota. Utrzymanie każdego kota kosztuje tyle samo, niezależnie skąd będzie to będzie potrzebował tyle samo jedzenia i żwirku. Koty, które dostały już nowe domy są zadbane i mają się świetnie. Nie tylko Ty podejmujesz świadome decyzję i nie tylko Ciebie stać na posiadanie kota (przy czym osobiście mimo karmienia moich kotów dobrą jakościowo karmą i posiadania kota z białaczką, któremu opłacalam leki przez kilka lat to nie uważam, żeby był to aż taki majątek, ale to tylko moje subiektywne odczucie). Nie wiem też po co tu wciskasz na siłę jakieś rachunki za leki. Rozchorować się może zarówno kot z Polski jak i Ukrainy i leczenie każdego kota będzie kosztowało tyle samo.

Myślę, że serio świat byłby lepszym miejscem gdyby ludzie czas poświęcany na torpedowanie pomocy innych ludzi po prostu poświęcili na własne działania pomocowe.

Tak więc może tak zakończmy tą dyskusje, bo do niczego nie prowadzi. Idź zaangażuj się w pomaganie dzieciom i szukanie domów dla polskich kotów jeśli masz ochotę, a ja dalej będę pomagać tam gdzie widzę potrzebę i gdzie chce to robić.

Kompan2piorunów

@Iyasiu Od samego początku wojny pomagam na bardzo wielu frontach jednocześnie i żadnej z tej pomocy nie uważam za zmarnowanej.

Tatianę znam osobiście i wiem, że każda pomoc, którą jej dostarczamy jest wykorzystywana właściwie. Koty są trzymane w dobrych warunkach, w kilku mieszkaniach (kilka osób, które uciekały z Charkowa udostępniły swoje mieszkania na ten cel do czasu ich powrotu). Wszystkie koty są zaszczepione i odrobaczone. Dużo rzeczy można zrobić samemu, dużo pomagają też weterynarze o dobrym sercu.

Wiem, że Tatiana dociera z karmą i pomocą humanitarną do osób, które nie są w stanie same jej zdobyć i nigdy nie powiedziałabym ludziom starszym, którzy mają tylko swojego kota, żeby go uśpili, bo jest wojna i nie będę marnować pieniędzy na karmę dla ich towarzysza. Jeśli jestem w stanie im pomóc to po prostu pomagam.

Koty, o których tu mowa to nie są koty bezdomne. To są koty w pełni domowe, które miały swoje rodziny i które straciły je w tragicznych okolicznościach.
Nie są winne temu, że Rosjanie zaatakowali Ukrainę i nie są w stanie same się uratować.

15 takich kotów ma już nowe miejsce do życia i nowe, kochające rodziny. Jeśli możemy zapewnić to kolejnym kotom to to robimy.

Tak, jest wojna i tak priorytetem jest pomoc ludziom. Jeśli przy okazji mogę pomóc też zwierzętom to pomagam.

Myślę, że jest wiele takich osób, które chcą pomóc nie tylko ludziom, ale też zwierzętom i stąd też post. Jeśli Ty chcesz kierować swoją pomoc tylko do ludzi to spoko, Twoje prawo, nie zmuszam Cię przecież w żaden sposób, żebyś nam pomagał

Heheszkio nieźle ciśniecie, wczoraj chyba było 27, ja dołączę do #armiarogala wkrótce również. i'm coming. :muscle: