BronislawCzevakKompan
2piorunówIdziesz na rozmowę o pracę. Pani z biura (nie Anetka) prowadzi Cię do piwnicy (idealnie miejsce na zrobienie sali konferencyjnej i obok kuchni) i mówi, ze prezes będzie za 5 min. Czekasz. Po 10 min pani mówi, że będzie za kolejne 5 min. Czekasz ponad pół godziny po czym przychodzi Prezes i na wpół łamanym polskim przeprasza mnie bo miał bardzo ważne spotkanie. Następnie pyta czy mam czas i czym się zajmuje firma w której pracuje obecnie. Pierwszy raz potencjalny pracodawca (po takim zachowaniu i przyjściu z e-petem na spotkanie wiadomo, ze na 100% nie będę tam pracować) okazał się totalnym burakiem i ignorantem. Czy Ci ludzie to żyją w jakieś 5 gęstości?
No zacząć trzeba, że w jakiej firmie "prezes" rozmawia z potencjalnym pracownikiem
@malkontent Też prawda. Dopiero na rozmowie się dowiedziałem z "kim" będę rozmawiać. Finalnie powiedziałem owemu prezesowie, że nie toleruje ludzie, który są niepunktualni i niepotrzebnie traciłem czas. Żona miała rację, że po 15 min powinienem wyjść a nie siedzieć i się wkurzać (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
>@BronislawCzevak Finalnie powiedziałem owemu prezesowie, że nie toleruje ludzie, który są niepunktualni i niepotrzebnie traciłem czas. Żona miała rację
Alez ty z zona macie silna psychike XD
@BronislawCzevak lepiej że się okazał burakiem teraz niż jak już byś u niego pracował

