@RogerThat trochę paradoksalnie, ale taka rzekoma "trauma" może zmienić czyjeś życie na lepsze, bo bardziej doceni że je ma, a także bliskich. Może też zainteresuje się stanem zdrowia psychicznego innych.
Z kolei taki maszynista, któremu to się zdarzy wiele razy może dostać znieczulicy i odwrotny efekt.
Pieprzycie takie głupoty, że aż założyłam konto, żeby odpisać.
Niemal zawsze powodem samobójstwa są inne osoby oraz brak pomocy ze społeczeństwa. Samobójca traci wszystko co ma, cały świat, bezpowrotnie, a wy płaczecie bo spotka was NIEDOGODNOŚĆ, że możecie to zobaczyć i się spóźnić. Jakbyście spojrzeli dalej niż czubek własnego, brudnego nosa, to więcej czasu poświęcilibyście problemowi tego, że do samobójstwa w ogóle doszło, ale wolicie jak rozpieszczone banany narzekać na drobną niedogodność i nazywać ich "samolubnym chujami" (hipokryzja).
Może poświęćcie więcej czasu, żeby się zastanowić, czy ktoś kogo znacie nie potrzebuje pomocy i może uda się zapobiegnąć takiej sytuacji.
Nie popieram rzucania się pod pociąg, ale w zupełności rozumiem. I to ma jednak pewną dobrą stronę, że społeczeństwo o tym usłyszy, bo POWINNO usłyszeć, a nie zamiatać dalej problemy od dywan. Powinno się więcej o tym mówić i przeciwdziałać.