Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

ElthiryelKompan

Dołączył/a:

  • 6 wpisów
  • 11 komentarzy
  • 1 obserwujących
SpacexNa 17 lutego na godzinę 20:12 czasu polskiego zaplanowano start rakiety Falcon 9 z platformy SLC-4E w Vandenberg Space
Kompan0piorunów

@Wiertaliot Nie, nie napisałem, jakby to było jakieś novum. To Twoja (niepoprawna) interpretacja. Odpowiadałem, jaki jest plan na to, żeby te satelity nie stały się tysiącami latających śmieci, a wypuszczanie ich na niskich wstępnych orbitach, z których pasywna deorbitacja zajmuje do kilku tygodni, i robienie testów jeszcze na tej niskiej orbicie, jest częścią tego planu, co zresztą było potwierdzane oficjalną komunikacją z FCC, FAA i NASA (i te agencje przyjęły to jako faktyczny „mitigation effort”). Podałem już kontrprzykład, chociażby OneWeb (inna konstelacja) tak nie robi, od razu lecą na wstępną orbitę na 600 km.

Co do drugiej części, nie napisałem, że 35k nic nie zmienia, zmienia bardzo dużo. Odnosiłem się do potencjalnych <70 nieaktywnych satelitów na orbicie „czyszczącej” się samej w ciągu kilku lat. To faktycznie nic nie zmienia nawet przy dzisiejszej liczbie satelitów.

Kompan0piorunów

@Wiertaliot
Może zacznijmy od tego:
>sugerujesz, że poza SpaceX nikt nie sprawdza wcześniej podsystemów? Interesujące

W którym miejscu coś takiego sugerowałem? Wspaniały sposób dyskusji, wymyślanie sobie samemu, co druga osoba napisała albo pomyślała i "walczenie" z tym. No ale po kolei.

>zasadniczo wszystkie satelity są tak projektowane, żeby w końcu spaść do atmosfery, żadna nowość

Nie do końca. Wszystko co pracuje powyżej powiedzmy 800-1000 km (to zależy też od gęstości satelitów, kształtu, możliwości kontroli orientacji, itp., ale powiedzmy że około tyle) jeśli aktywnie nie zdeorbituje, to nie spadnie do atmosfery za życia nikogo obecnego na Ziemi. Np. satelity OneWeb mają pracować na wysokości 1200 km i jeśli napęd im się zepsuje, to zostają tam na dobre. Satelita Starlink z wysokości powiedzmy 550 km zdeorbituje pasywnie w ciągu kilku lat.

>tak, niska orbita powoduje, że następuje samoczynne powolne hamowanie, żadna nowość, patrz wyżej

Tak, dokładnie, i między innymi dlatego taka niska orbita jest stosowana (i nie, nigdzie nie sugerowałem, że SpaceX jest pod tym względem jakimś pionierem, uprzedzając). Dlatego mówi się, że poniżej pewnej wysokości orbita sama się czyści i bezpieczniej tam umieszczać megakonstelacje, nie wyżej.

>sugerujesz, że poza SpaceX nikt nie sprawdza wcześniej podsystemów? Interesujące

Nie, sugeruję, że sporo firm dostarcza satelity albo od razu na docelowe orbity, albo na dużo wyższe orbity parkingowe/transferowe. Tutaj chodzi o to, że jak masz początkowo perygeum <300 km, to niesprawny satelita zdeorbituje w ciągu maksymalnie w kilka tygodni. Kontrprzykładem jest konkurencja dla Starlink, czyli OneWeb. Przy ostatnim starcie satelity zostały wypuszczone mniej więcej na orbitę kołową o wysokości 600 km, to już przynajmniej kilka lat deorbitacji przy zepsutym napędzie.

>dużo biorąc pod uwagę absurdalną liczne obiektów, która chcą wynieść. Nie ma znaczenia gdzie zepsuły się te systemy. To, że było gorzej nie oznacza, że teraz jest wystarczająco dobrze. Aaaa, no skoro "spacex mówił" to na pewno tak jest - w końcu Elon i jego przydupasy nigdy nie skłamali XD

Teoretycznie maksymalna liczba obiektów, jakie chcą mieć na orbicie, to niecałe 35 tysięcy (chociaż tyle pewnie nigdy nie będzie, ale to inna sprawa), 0,2% zepsutych daje maksymalnie 70 zepsutych satelitów, które same "spadną" w ciągu kilku lat. Nawet w skali tego, co teraz orbituje, taka liczba nie zmienia nic.
Ktoś ze SpaceX mówił, że to poprawili, ale nie musisz im wierzyć, polecam analizy robione przez niezależnego od SpaceX astronoma, Jonathana McDowella, pracującego w Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics i zajmującego się m.in. katalogowaniem różnych aspektów lotów kosmicznych. To od niego wziąłem te niecałe 0,2% awaryjności, nie z twierdzeń kogokolwiek ze SpaceX.

Kompan4piorunów

@end-stage-capitalist Każdy satelita ma być deorbitowany po około pięciu latach pracy na orbicie, wtedy będzie miał jeszcze zapas paliwa, żeby po prostu obniżyć perygeum i spalić się w atmosferze (swoją drogą prawie od początku satelity Starlink są zaprojektowane tak, żeby spalać się w 100% i żeby nic nie docierało do powierzchni Ziemi).

Jeśli któryś się zepsuje do tego stopnia, że nie będzie się dało manewrować, to na orbicie na tej wysokości jest jeszcze na tyle "dużo" atmosfery, że i tak następuje samo z siebie powolne hamowanie i obniżanie orbity, z tego co kojarzę, to do maksymalnie pięciu lat taki satelita powinien samoistnie spłonąć w atmosferze.

A tak generalnie, to SpaceX specjalnie wypuszcza satelity z rakiety na niższej orbicie (perygeum <300 km zazwyczaj) i przed podniesieniem orbity każdy satelita ma sprawdzane wszystkie podsystemy. Jeśli w tym momencie nawet napęd już nie działa, to spalenie się w atmosferze przy tak niskiej orbicie trwa do kilku tygodni.

Z tego co wiadomo, do tej pory łącznie satelitów Starlink, w których zepsuł się napęd, było jakieś 1,5%. Niby dużo, ale po pierwsze nie wiem, czy część z nich nie zepsuła się na tej niższej orbicie (nie mam czasu teraz aż tak dokładnie przeglądać danych), a po drugie, co chyba ważniejsze, niezawodność była dużo gorsza przy pierwszych startach, zresztą ktoś ze SpaceX kiedyś mówił, że bardzo to poprawili. Od września 2021 (wprowadzenie satelitów V1.5) uszkodzenia napędu doznało tylko niecałe 0,2% satelitów, także jeśli by to rozciągnąć nawet na całą planowaną za wiele lat konstelację, to daje nam około 60 zepsutych satelitów, które i tak zdeorbitują maksymalnie w ciągu kilku lat (a w sumie to chyba szybciej, bo sporo satelitów z drugiej generacji konstelacji ma być na trochę niższych orbitach jeszcze).

SpacexNa 5 lutego na godzinę 23:32 czasu polskiego zaplanowano start rakiety Falcon 9 z platformy SLC-40 na Cape Canaveral na
Kompan0piorunów

@myoniwy Zgadza się, odwołali z powodu niekorzystnej pogody. Obecnie start jest planowany na 6 lutego na godzinę 23:32 czasu polskiego. Tym razem prognozy pogody są znacznie bardziej korzystne i dają 90% szans na odpowiednie warunki do startu.

Kompan0piorunów

Start został przełożony na koniec okna startowego, na godzinę 03:32 czasu polskiego.

Kompan2piorunów

No i ze względu na zachmurzenie oraz opady deszczu start został właśnie przełożony najwcześniej na połowę okna startowego, na godzinę 01:32 czasu polskiego.

SpacexNa 29 stycznia na godzinę 17:47 czasu polskiego zaplanowano start rakiety Falcon 9 z misją Starlink Group 2-6 z
Kompan0piorunów

Start po raz kolejny przełożono o jeden dzień ze względu na dodatkowy czas potrzebny na przygotowania. Obecnie jest on planowany na 31 stycznia na godzinę 17:15 czasu polskiego.

Kompan0piorunów

Start jest obecnie planowany na godzinę 21:26 czasu polskiego.

Kompan0piorunów

Start został przełożony o jeden dzień ze względu na dodatkowy czas potrzebny na przygotowania. Obecnie jest on planowany na 30 stycznia na godzinę 17:34 czasu polskiego.