> A kto powiedział że to ma zastąpić Patrioty? Raczej uzupełniać, Patrioty są koszmarnie drogie i trudno dostępne i powinny być używane tylko przeciwko celom których nic innego nie potrafi trafić (balistyki, Kindżały itp).
Bo system ma poważny potencjał rozwojowy, a partner od Patriotów okazał się niepoważny. To tylko moje zdanie, ale uważam, że kompletny brak elastyczności po amerykańskiej stronie, oraz ich kompletny brak powagi (irański wyskok i olanie podpisanych kontraktów), da takiego kopa rozwojowi europejskiego uzbrojenia, że jeszcze mocniejszy efektor to tylko kwestia raczej krótkiego czasu.
> Nasi decydenci, nieudolni lub skorumpowani (why not both?) potrafią tylko kupować za miliardy z zagranicznej półki
Do tego zmierzam.
> a krajowe inicjatywy są zwykle ignorowane i umierają śmiercią naturalną przez brak finansowania.
Podejście naszych decydentów i wojska jest takie, że jak ktoś przyjdzie z gotowym i przetestowanym już za prywatne pieniądze produktem, to oni łaskawie go kupią, lub nie. Stany i Wuj Sam aktywnie monitorują własny rynek i jak pojawia się rokujący projekt, to błyskawicznie przejmują nad nim kontrolę, kierują rozwój pod siebie i zapewniają finansowanie. To, że Polska nie posiada inwestorów zdolnych do rozwijania tak drogich projektów, nie wydaje się niczego zmieniać w mentalności ludzi, których sadzamy na najwyższe stołki.
> Po co drażnić w tym momencie USA, skoro nawet nie wiemy czy to rozwiązanie zastępuje w jakikolwiek sposób Patrioty?
Ja tam uważam, że nas zwyczajnie nie stać na tak drogie uzbrojenie, jak oni sprzedają. Dotyczy to nie tylko Patriotów, ale też Apaczy, F-35, a nawet Abramsów (tych najnowszych, bo te odnawiane po Marines to dobry deal). Nie tylko temu, że to cholernie droga broń, ale też temu, że jest cholernie droga w obsłudze i utrzymaniu.
A w dupie mam drażnienie Amerykanów, skoro Trump tak bezczelnie zlał i oszukał europejskich partnerów (bo przecież nie tylko nas). A skoro tak, i skoro okazał się tak niepewnym partnerem, to tym bardziej powinniśmy brać udział w projekcie alternatywy, która jest nie tylko tańsza i łatwiejsza w produkcji, ale też lokalna i będzie pozyskiwana z różnych kierunków.
Co do tej poj€banej manii kupowania najdroższej broni, to lubię przypominać, że jeszcze niedawno mieliśmy BWPy i stały prawie nie ruszane, bo albo nie było paliwa na ćwiczenia z nimi, albo ich dyspozytorzy zwyczajnie bali się sprzęt sobie zarysować. A teraz niby będziemy trenować na tak skomplikowanym i kur€ewsko drogim sprzęcie z USA?? Taaa.
> Według Defence24 system na dzień dzisiejszy nie istnieje... jest tylko koncepcją
W pierwszym akapicie masz, że właśnie zaprezentowano rakietę, czyli efektor tego systemu, a ty piszesz, że jest koncepcją... No, niezły mind fuck. Tak, nośniki pewnie będę adaptowane różne, w zależności od kraju (uczestnicy pewnie wolą swoje - jakie to wygodne, że można sobie nie kupować amerykańskiego, skoro się uczestniczy w zbiorowym projekcie), a w systemy kontroli ognia, to będą swoje to wpinać. Kolejna przewaga.
Wiesz czemu wpinanie w Narew/Wisła idzie tak opornie? Bo Amerykanie nie pozwalają używać naszego SKO. Mamy używać ich softu i nagiąć nasze systemy do niego.